Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Pozostałe

Pompa wody Ursus C-360 3P

"Jakość" Jacka Mocnego..... Po ok 10 mth wyciek z pod koła pasowego, uwielbiam zmieniac pompe wody co 3 tygodnie.....
A najlepsze jest to ze starej nic nie było tylko zmieniałem chłodnice i chciałem przejsc na plyn to przy okazji chciałem kupic nowa "oryginalna" zeby juz wsztystko było na tip-top...

Kupiłem pierwsza pompe w oryginalnie zapakowanym pudełku sprzedawca rozciał tasme przy mnie i podbil gwarancje, rozleciała sie po 10 mth, wymontowałem, zwrociłem na gwarancje i sprzedawca mi mowi ze trzeba czekac dwa tyg na rozpatrzenie reklamacji.... Jak ciagnik na dzisiaj potrzebny.

Kupiłem wiec druga umawiajac sie ze po rozpatrzniu reklamacji zwroca mi pieniadze, i najlepsze w tym wszystkim jest to ze ta pierwsza pompa miała na kole pasowym wytłoczenie Ursus i sruby mocujace wiatrak 8.8 z normalnym gwintem, a ta druga tez w oryginalnym pudełku zadnego wytłoczenia, srub brak, a w otworach drobny gwiny taki jak w tej starej. Tak jakby z dwoch roznych fabryk były, dobrze ze nie wyrzuciłem srub wiatraka od tej starej pompy.

Po tej przygodzie to moj pierwszy i ostatni zakup "oryginalnych" czesci, az szkoda ze zdjec nie porobiłem.


Informacje o zdjęciu Pompa wody Ursus C-360 3P

Zrobione z Acer Z160

  • 3,5 mm
  • 0/0
  • f f/2.0
  • ISO 0
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

72 komentarzy



Rekomendowane komentarze

to pseudo orginał.żeby 100 mtg wytrzymała to jeszcze jeszcze ale 10 to już czyste kpiny z klienta.jeszcze powinno być zwrot kosztów za zmarnowany czas i ponowne rozkręcanie

Zaraz tu się pojawi że swoimi sklepowymi frazesami o wysokiej jakości produktów, kontroli jakości i innych pierdołach.

  • Like 2

Mam ich pompy w 330 i 360 (jesli trzeba moge zrobić fotografie) . Druga sprawa to strasznie dziwne, że jednej osobie pod rząd trafiają się "felery" :).    

Nie trafiaja mi sie felery, tylko ta pierwsza była wadliwa, moze ta druga bedzie ok, (mam taka nadzieje bo dostane szału jak bede musiał znowu pół ciagnika rozkrecac), opisuje tylko sytuacje w ktorej  w dwoch oryginalnie zapakowanych pudełkach trafiaja sie dwie rozne pompy, tzn koła pasowe i w jednym pudełku w zestawie sa sruby mocujace wiatrak a w drugim pudełku nie ma i całkiem inny gwint w otworach, to mnie najbardziej zaciekawiło... A u Ciebie jak było??  Miałes sruby w pudełku??

 

Śruby posiadaja tylko pompy do serii Mf-a. Do naszych krajowych w zestawie jest tylko klin piasty. Bardzo dziwne, że nie było natłoczenia loga. Proponuje napisać do Jacka w tej kwestii :) Druga sprawa to też składają ludzie ,a pomp z tego co nawet rozmawiałem w sklepie dość sporo się sprzedaje:) . Masz prawo być zły , ponieważ nie jest to miła sytuacja. Ale w takich kwestiach w tej Firmie nie ma problemu z reklamacja , jeśli błąd wystąpił z ich strony     

Jedna była z Chin a druga z Indii a jak kupisz trzecią to może się trafi z Turcji...no to jak mają być takie same :lol:

Współczuję kolego i życzę mimo wszystko dobrego finału. Chyba wielu z nas przerabiało już taką sytuację,że chciało się coś poprawić a wyszło gorzej niż było no ale w świecie globalnej tandety tak już jest.

  • Like 1

Na szczescie to nie miliony :D Dziekuje Bogu ze nie zdecydowałem sie na chłodnice od nich  bo tez  rozwazałem taka opcje, bo człowiek chciałby kupic raz, nawet wiecej zapłacic ale zeby było na dłuzej, ale ok 600 zł to troche przesada jak dla mnie do 35 letniego strupa :) 

Ja nie mam nic do Indii, robią jeszcze w miarę przyzwoity towar. W naszym 3p jeszcze ani jedna pompa nie wysiadła, w oryginalnym silniku siedzi ta sama z którą opuścił fabrykę. W aktualnym silniku, który kupiliśmy 11 lat temu, też jest chyba oryginalna i nie ma najmniejszego luzu ani wycieku.

Tu nawet nie chodzi o pieniądze tylko o czas i nerwy. Kupuje człowiek nową część, wymienia i ma nadzieję,że będzie mieś w pełni sprawny sprzęt a tu lipa i czasem przez taką tandetną cześć może dojść do jeszcze większej awarii i dużo większych kosztów.

Gdyby był jakiś nadzór i kontrola nad jakością sprzedawanych części i maszyn a za wprowadzanie na rynek tandety dotkliwe kary to może w końcu byłoby dużo mniej tego dziadostwa...a tak rynek się kręci.

Importer sprowadza kontenery, hurtownik rozprowadza po kraju a detalista wciska ten kit rolnikowi, który z racji niskich dochodów chętnie kupuje coś taniej w nadziei,że jakoś tam będzie.

W ten sposób rynek pseudo maszyn rolniczych i pseudo części do nich generuje jednostkom milionowe dochody a nam rolnikom straty i zszarpane nerwy.

Kolega przez zimę robił totalną odbudowę C-330 i często do niego wpadałem zobaczyć jak idzie...i powiem tylko tyle,że za części, które kupował w opakowaniach "oryginał Ursus" to ja kogoś kto to puścił na rynek napierdalałbym po mordzie do momentu aż bym się spocił i zmęczył albo przynajmniej znudził...za takie części to powinien być kryminał a nie za alimenty zamykają.

Ci ludzie żerują na często niskiej świadomości technicznej i niskich dochodach rolników, którzy muszą pracować starym sprzętem.

Ja nie mam nic do Indii, robią jeszcze w miarę przyzwoity towar. W naszym 3p jeszcze ani jedna pompa nie wysiadła, w oryginalnym silniku siedzi ta sama z którą opuścił fabrykę. W aktualnym silniku, który kupiliśmy 11 lat temu, też jest chyba oryginalna i nie ma najmniejszego luzu ani wycieku.

To co Ty możesz mieć do Indii i tego co się tam produkuje skoro w Twoich ciągnikach chodzą części zrobione w prawdziwym Ursusie ?

Jak dla mnie to Hindusi mają dobre tylko żarcie (pod warunkiem,że się lubi ostre przyprawy) a reszta to tandeta. Ciężko dziś o dobrego fachowca do fabryki w Europie więc nie ma się co dziwić temu co te dzikusy w sandałach u siebie produkują.

Dlatego ja u siebie nie zmieniałem pompy  nie ciekła nie miała luzu kwasek ładnie wymył więc po co? Dobrze zrobiłem u mnie pompa  jakaś no name ale kryte łożysko nie na kalamitkę i chodzi dobre 10 lat

 

Najbardziej denerwuje człowiek kupuje niby oryginał te części wierząc że nie bedzie musiał poprawiać  a tu taki kwiatek nie dość że trzeba rozbierać drugi raz to rozczarowanie jest że niby oryginał a zawiódł.

Jak już zauważyliście, w przypadku, kiedy pojawia się dyskusja związana z naszymi produktami, staram się być maksymalnie blisko POLSKIEGO ROLNIKA.

Żadnego Waszego problemu nie pozostawiam bez wyjaśnienia i każdy podlega weryfikacji przez nasz dział kontroli jakości.

matisz w Twoim przypadku, także chciałbym podjąć się pomocy w szybkim załatwieniu sprawy.

W związku z tym proszę w wiadomości prywatnej o podanie:

- miejsca i daty zakupu (musimy zweryfikować dystrybutora),

- daty zgłoszenia reklamacji (chcielibyśmy w trybie ekspresowym zająć się analizą przypadku).

Potrzebuję danych dystrybutora, ponieważ na wstępie rzuciła mi się informacja, że - cytuję: „sprzedawca rozciął taśmę przy mnie i podbił gwarancję”. W przypadku oryginalnych pomp wody Ursus nie dokładamy takich formularzy, reklamacje rozpatrujemy na podstawie dokumentu zakupu.

Na bieżąco będę w tym wątku zamieszczał informacje o postępach związanych z powyższym tematem.

Własnie te podbijanie reklamacji też mnie trochę ciekawi bo w waszych pompach nie spotkałem sie z czyms takim . Może jeszcze tak być, że to w ogóle nie był wasz produkt:) 

A logo to pewnie sprzedawca sobie wyskrobał na korpusie? Jaki jest sens produkować bubel i dawać na nie gwarancję i każdą reklamację przyjmować?

Thomas2135 a wiesz ilu ludzi uszkadza sama z własnej winy ? Nie wspominając już o syfie w bloku, czy naciąganiu paska alternatora , że aż soki z niego idą..... Mi chodziło o te druga pompę co niby w oryginalnym opakowaniu była bez logowania. Generalnie to mi lota :) Mam u siebie nic się z ich częsciami nie dzieje. Różnice międzi importem a Wyrobami Markowski Group widać gołym okiem. Więc rynek jest tak ogromny, że każdy niech kupuje sam to co uważa za stosowne :). A pisanie typu robią to Chiny Indie itd itd  w ogóle rozbawia, jak się nie ma pojęcia gdzie produkują. A i po trzecie to jest tajemnica każdej firmy.        

Jacek probowałem sie z toba skontaktowac ale chyba masz pełna skrzynke.

 

Skrzynka wyczyszczona, zapraszam :-)

 

W razie czego - można się ze mną także skontaktować telefonicznie, poprzez formularz na stronie https://jacekmocny.pl oraz za pośrednictwem popularnego portalu społecznościowego.

A może tylko pudełko było z logo Ursusa. ? juz słyszałem o skupowaniu opakowań po siatce markowej i ładowaniu do nich jakiegoś gówna także wszystko możliwe

też fakt, jajca będą jak gość napakowal najtańszego chlamu a sprzedawał jako ursus w pudełkach :-D

Tak czy inaczej za buble trzeba w mordę lać bo nic z tego nie będzie B)

@Bizon Ty to chyba jakieś udziały masz w "Mocnym" :D

Nie porównujcie  taniej chińszczyzny z produktami z logo URSUS.

Różnicę widać w wyglądzie i w działaniu.

A jak ktoś nie miał styczności tylko słyszał od znajomego/stryjka czy gdzieś wyczytał w necie to niech się nie wypowiada najlepiej.

 

 

 

Logo to chinole zrobią na wszystkim aby tylko kasa z tego była. Powinni zabronić importu części do polskich maszyn i niech w Polsce je produkują...przynajmniej łatwiej byłoby namierzyć producenta bubla a tak to szukaj wiatru w polu (chińskim czy indyjskim) .


Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×