Bo to jest wina systemu...systemu, który w całej Chujni Europejskiej płaci za to,że ktoś ma ziemię rolną zamiast płacić godziwe pieniądze za efekty pracy rolnika. W ten sposób utrzymuje się wytwarzanie żywności na takim poziomie by tylko w "lepszym" świecie było żywności w bród a cały "gorszy" czyli trzeci i czwarty świat ciągle głodował.
Ktoś wyżej pisał,że w agencji siedzą i nic nie robią ale nie jest to takie czarno białe. W/w system produkuje miliony ton papieru, które ci ludzie muszą przeglądać, sprawdzać i tworzyć następne papiery. W tej masie danych nie trudno o pomyłki i dziwne sytuacje. Nie myślcie,że bronie tego systemu ale po prostu patrzę na to realnie. W takim natłoku danych nie da się uniknąć błędów. Młodzi nie pamiętają ale 20-30 lat temu rolnik miał w domu jedynie nakaz płatniczy i potwierdzenia wpłat kolejnych rat podatku, do tego 4 "odcinki" z KRUSu i to już były wszystkie papiery w gospodarstwie. Jak sprzedawał mleko to oczywiście dochodziło 12 papierków w roku z mleczarni. Ile papierów mamy teraz to chyba każdy wie.
To samo z wszystkimi zadaniami jakie agencja ma do wykonania a teraz głównie to wypłaty tych zaliczek. Takiemu Jurgielowi co zdania sensownego sklecić nie umie wydaje się,że jak powie,że rolnicy dostaną to dostaną...ale to tylko słowo urzędasa, który sam nic nigdy nie zrobił i nie robi więc skąd ma wiedzieć,że ktoś to musi wszystko policzyć, ktoś sprawdzić itp. itd. i dopiero na końcu może ktoś dostanie przelew.