Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. extrabyk

    Łąka

    Na tych belach to zaraz pieczarki będą rosły Rok wybitnie grzybowy i rosną nie dość,że w dużych ilościach wszystkie rodzaje to jeszcze w takich miejscach gdzie nigdy wcześniej nie było żadnego grzyba. Kurek masa, prawdziwków masa, kań masa no i rydzów masa...trochę już żyję ale tylu rydzów i w takich miejscach nie było za mojego życia jeszcze nigdy :blink:
  2. extrabyk

    Arbos 5100

    Ciekawe czy jest ktoś kto ma dobre doświadczenia z Korbankiem
  3. extrabyk

    pronar t663/4

    Podpiąć tą różową przyczepę pod tego Arbosa i mamy super pedalski zestawik idealny na paradę miłości :lol:
  4. Moc ciągnika idealna do grabienia siana :lol:
  5. extrabyk

    Arbos 5100

    Ten chinol wygląda pedalsko a co do Korbanka to po latach sprzedawania porządnych wyrobów za wygórowaną cenę przy marnym podejściu do klienta po sprzedaży teraz będzie sprzedawać jakieś chińskie i ruskie gówna również za wygórowaną cenę i z takim samym podejściem po sprzedaży...cóż można im tylko życzyć powodzenia :lol:
  6. extrabyk

    Expom Tytan

    Może ołów albo cyna Gwarancja jeszcze jest ?
  7. 15 tyś. zł. :blink: to ile wychodzi za kilogram tej blachy ? Za tyle to już można kupić porządny agregat z siewnikiem. Znajomy z 8 lat temu po kilkuletniej walce z Poznaniakiem kupił agregat Kvernelanda z nabudowanym siewnikiem Fiona. Wyposażenie to znaczniki, ścieżki i znacznik przed wschodowy. Przez ten czas sieje ok 100 ha i raz wymienił wszystkie redliczki na zębach a tak to bez nakładów. Sam miałem kiedyś nowego Poznaniaka i po kilku latach cieszyłem się jak dziecko gdy znalazł się na niego amator. Kiedyś siałem sporo a teraz już znacznie mniej ale na miejsce Poznaniaka kupiłem pneumatycznego Vicona (Accord) za połowę ceny nowego Poznaniaka. Siewnik ma 3 metry i posieje wszystko od koniczyny po bobik i to dokładnie tyle ile się ustawi. Siewnik jest lekki i pojemny bo wchodzi bez nadstawek minimum 9 worków nasion a dzięki niskiej masie samego siewnika może pracować z lekkim ciągnikiem. Jeśli ten siewnik był kupiony z dofinansowaniem to jeszcze można zrozumieć ale jeśli za gotówkę to ja bym tego nie kupił za taką kasę...
  8. Bez czapki mógłbym się już za nią schować Ukręcona widać też konkretnie. Wiesz może jaką ma masę ?
  9. Miałem kiedyś taki sam ciągnik tylko dach miał czerwony. To był mój pierwszy ciągnik w życiu kupiony jako nowy w 88 roku. Po ok 10 latach sprzedałem znajomemu i do dziś pracuje tylko 10 km. dalej.
  10. Widzę,że z Adrolu ciągnik wypożyczony. Na ile dni brałeś i ile za dobę liczą ?
  11. Do takiego celu i na takiej powierzchni spokojnie da radę a i Ursus od tego nie padnie.
  12. No :lol:
  13. Ze zdjęcia to ciężko zobaczyć jaki tam masz teren i jakie są poziomy ale jedno jest pewne jeśli masz ciągle takie bagno...trzeba wybrać na pół metra i zasypać gruzem lub kamieniem a na to żwir. Dren po pierwsze musi mieć gdzie odpływ a po drugie na takim placu gdzie ciągle jeździ ciężki sprzęt łatwo uszkodzić dren jeśli nie jest stosunkowo głęboko położony. Gruby gruz lub kamienie zasypane żwirem będą czymś w rodzaju drenu i to po całości. Jeśli masz nisko poziom wód gruntowych to ten plac powinien być z pół metra nad poziomem wody w gruncie żeby w sposób ciągły utrzymała się sucha nawierzchnia. Jeśli miejsca jest dość to wokół tego placu dobrze by było wykopać rów lub jakieś oczko wodne czy mały staw bezpośrednio przy placu. Radzić można ale tylko Ty wiesz jak tam u Ciebie to wygląda, jaki masz na to budżet oraz jakie są w okolicy możliwości co do zdobycia gruzu, kamieni i żwiru czyli w ogóle jest to dostępne a jak jest to w jakich cenach. Są miejsca gdzie gruz lub kamienie można dostać za darmo a czasem nawet z transportem. Jak chce się to zrobić tanim kosztem to trwać to może latami chyba,że w okolicy ktoś będzie rozbierał jakiś spory obiekt i jednorazowo będzie dużo gruzu. Ja robię sobie plac pod sprzęt już trzy lata...pół metra gruzu a na to z 30 cm. żwiru i tak po kolei zasypuję bagienko i plac rośnie ale po woli. Tam gdzie już podniosłem teren w sumie o te ok 80 cm. mam sucho i twardo nawet w tym cholernie mokrym roku i mimo,że wciąż leje można tam wjechać każdym sprzętem zaraz po największej ulewie nie zostawiając praktycznie śladu. Bardzo dobrym podłożem są cegły i dachówki cementowe i ceramiczne. Szukaj po okolicy czy ktoś nie będzie dachu wymieniał. Często jest tak,że jak podstawisz przyczepę to dachówki masz za darmo. Pamiętaj tylko,żeby nie brać eternitu czy żużlu bo wcześniej czy później możesz mieć kłopoty i to poważne.
  14. Co chcesz tym kosić, na jakiej powierzchni i jaki ciągnik ma z tym chodzić ?
  15. extrabyk

    Unia 3+1

    To jest piąty korpus do doorywania od granicy :lol:
  16. No to to już by był kombajn B) tylko przy tym systemie sterowania czyli kierowanie maszyną przez zmianę ilości przepływu oleju do silników hydraulicznych w każdym z tylnych kół napędowych i przednich kołach nie sterowanych chyba żadna zgrabiarka nie wytrzymałaby przeciążeń na skrętach.
  17. Nie każdy chłop z widłami to Posejdon
  18. Nie ma większej rozrzutności jak zalanie jakiegokolwiek silnika wodą...bo to na dłuższą metę wychodzi najdrożej. Wyjątkiem są sytuacje gdy jest jakiś wyciek, którego nie da się usunąć ot tak a nie można sobie pozwolić na przestój na czas naprawy jak to bywa właśnie w żniwa. Wtedy leje się wodę i systematycznie sprawdza poziom i dolewa ale to tylko w wyjątkowych sytuacjach. Zaraz jak tylko jest czas to się usuwa wyciek i zalewa system płynem...dziwi mnie,że są jeszcze tacy co tego nie rozumieją i stosują PGRowskie "standardy" obsługi swojego sprzętu... :blink:
  19. To jest prosty silnik bez sterowania elektroniką więc żaden chip tylko pewnie zmiana dawki paliwa plus może coś przy turbinie trzeba pogrzebać. Mogą być też inne wtryski ale tak jak napisałem nie wiem dokładnie. Na testy ciągnik przywieźli mi sprzedawca i mechanik,który mówił,że już zwiększali w nich moc i,że jest to proste i tanie. Nie dopytywałem już o szczegóły bo w sumie podjąłem już decyzję o tym co kupię a,że nie był to ten Deutz to nie zadawałem zbędnych pytań.
  20. extrabyk

    Prosiaki

    Nie wiem kolego skąd jesteś i chyba nie czytałeś tego co wcześniej napisałem. U nas praktycznie wszystkie dziki padły na ASF. Latem dzięki temu smrodowi właśnie znajdowano takie padłe dziki ale jesienią, zimą czy wiosną to szybciej drapieżniki zjedzą padlinę niż zdąży zaśmiardnąć. Świnie też padały i padają. Jest całkowity zakaz hodowli świń na naszym terenie od chyba 3 lat a co chwila ktoś w lesie czy przy drogach padłe świnie znajduje i właśnie na ASF padają. Komuś te nie legalne świnie padają i wywożą gdzie się da. To,że wybuchnie coś nowego to oczywiście prawda bo zawsze ktoś na tym zarabia więc się te zarazy gdzieś "produkuje".
  21. Były jakieś "przygody" w tym czasie czy bezawaryjnie jak do tej pory ? W jakim czasie zrobiłeś tyle godzin ?
  22. Trochę Ci się rybki rozejdą po okolicy U ans też mokro strasznie i co chwila dolewa...
  23. extrabyk

    Prosiaki

    ASF to broń biologiczna, którą najprawdopodobniej zachód nas "poczęstował" bo tylko oni mają w tym interes to po pierwsze a po drugie to nie są żarty jak się wielu wydaje. To zabija świnie i dziki. U nas praktycznie dzików już nie ma. Trochę myśliwi wybili ale większość padła właśnie na ASF. Ktoś tam napisał,że do niego dzik nie dojdzie bo by musiał przez całą wieś iść...żaden dzik nie musi do Ciebie iść. To jest jak dżuma...czy zaraza ziemniaczana i wisi w powietrzu. Jak gdzieś się pojawi to wszystko idzie na ubój i nie ma zmiłuj. Dla ludzi, którzy żyli z hodowli świń ASF to tragedia bez względu na to jakie rekompensaty dostaną. Tragedia też dla tych co trzymali parę świń tylko dla siebie bo większość w życiu nie kupiła kawałka wędliny w sklepie a teraz od ok. 3 lat muszą to gówno kupować i jeść. Duńczyków jest ok. 5 milionów a świń w Danii ponad 20 milionów....i tu widać kto na ASF w Polsce i na Białorusi korzysta a kto traci.
  24. W porównaniu do Kuboty M7 to jednak wyższa półka więc nie ma się co dziwić,że wrażenia pozytywne ale cena chyba też sporo wyższa a może i nie bo M7 też tanie raczej nie są.
  25. No chyba się kolega pomylił z tymi 300 godzinami...chyba,że się nie pomylił i ma aż tyle do koszenia...ale wtedy to tak kosiarka wytrzyma góra dwa sezony. Z moich doświadczeń z Samaszem jedynym ich plusem jest dobre podejście serwisu w razie jakiegoś problemu. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia ale mimo to bijakowej od nich bym nie kupił. Mam Muthinga 2,2 metra i obecnie chodzi z Kubotą 74 KM. na silniku. Daje radę bez problemu ale jak w zeszłym roku kosiłem kilkadziesiąt godzin tą samą kosiarką ale Kubotą 115 KM. na silniku to nawet nie czuła tej kosiarki i nawet paliła trochę mniej. Wcześniej chodził z nią MF 75 KM. na silniku i też chodził dobrze ale palił sporo więcej w ciężkich warunkach. Kolega wyżej wspomniał o kosiarkach płozowych. Miałem kiedyś taką 2,75 m. i szła dużo lżej niż bijakowa 2,2m. W bardzo ciężkich warunkach chodził z nią ponad 40 letni Deutz 62 KM. na silniku a na trawie do pół łydki 45 KM z równie starego MFa nie miało co z nią robić. Do tego płozową da się kosić po deszczu mokrą trawę a bijakową to bez sensu bo zakleja i strasznie ciężko idzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v