Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. Kubota robiła na 1 "polowej" czy też zszedłeś niżej czyli na biegi pełzające ?
  2. Dlaczego na testy dostałeś na tak wąskim ogumieniu bardziej do prac pielęgnacyjnych a nie ciężkich polowych ? Jakie są Twoje wrażenia po testach ? Ja miałem taką samą na testach w zeszłym roku no i wygrała z innymi testowanymi ciągnikami co spowodowało,że kupiłem właśnie ten model tylko w wersji bez kabiny.
  3. extrabyk

    Kuboty

    Wyszło śmiesznie z tym "biednym gospodarstwem" ale dzięki za odpowiedź. Wychodzi na to,ze jesteś rzeczywiście zadowolony z Kubot skoro będzie jeszcze następny GX. Jak na razie to raczej rzadkość by tyle Kubot pracowało w jednym i do tego nie małym gospodarstwie. Jakie masz w nich przebiegi i czy do tej pory zdarzały się jakieś drobne awarie czy problemy z ciągnikami lub z ich serwisowaniem przez dilera ?
  4. extrabyk

    Rekultywacja ugoru

    Rozdrobniona masa po kosiarce bijakowej przy słonecznej pogodzie bardzo szybko wysycha więc efekt ze zdjęcia jest normalny. Jeśli pogoda będzie sprzyjająca to po ok 2 tygodniach działka ładnie odrośnie i wtedy będziesz mógł spokojnie zastosować Glifosat. Po tak późnym oprysku zostaw to na zimę i dopiero wiosną zaorzesz. Efekt będziesz miał rewelacyjny. Ile płaciłeś za usługę ? Usługodawca bierze od godziny czy od powierzchni ?
  5. Ogłoszenie wygląda jak jedno z wielu typu "wpłać zaliczkę frajerze"...
  6. W porównaniu do mojego Fiata (ponad 13 metrów) ten Twój i tak zawraca w miejscu
  7. Ja po 13 miesiącach mam już 550 godzin. Gdyby te ciągniki liczyły tak ja w starszych w motogodzinach jeśli większość prac nie byłaby ciążka i mało transportu z pedałem w podłodze to na liczniku mielibyśmy po ok. 300 Mtg... Opinie o tym ciągniku są różne ale widzę,że kolega strażak trafił dobrze i jest zadowolony. Życzę dalszego zadowolenia kolego. Co do godzin nabitych w różnych gospodarstwach to wiadomo,że jak ktoś ma tylko zboża i w dodatku nie robi usług to rocznie nabije mało nawet jeśli ma sporo ha przypadających na jeden ciągnik. W firmach usługowych nawet 1000 godzin rocznie to jest słaby wynik. Jak ktoś ma sporą hodowlę bydła to gdy ciągniki w gospodarstwach zbożowych stoją to w hodowlanym cały sezon zbierają paszę na zimę plus obrabiają pola a zimą pracują przy zadawaniu paszy i mimo posiadania często sporej liczby ciągników to i tak te 500 godzin rocznie to minimum. Zbożowcy o tym nawet nie myślą ale ciągnik "przyspawany" do paszowozu pracujący dziennie ok 2 godzin to te 800 nabije tylko z tym paszowozem a co dopiero gdy robi też przy innych pracach.
  8. Bardzo trafna uwaga kolego ! Mnie jakoś to umknęło :rolleyes: Mój dotychczasowy rekord na jednoosiowej lawecie z podpiętą przyczepą wynosi 30 bel siana (trochę cięższych od słomy) a najsłabszy ciągnik jaki z tym walczył miał 62 KM. Piszę walczył bo po drodze z łąk do domu mam kilka sporych górek i żeby pierwsza z przyczep nie była jednoosiowa trzeba by 100 KM więcej żeby pod te górki wciągnąć ten zestaw zwłaszcza,że na ostatnią największą górkę trzeba wjechać po skręcie 90 stopni i od razu pod górę więc nie ma szansy na nabranie rozpędu.
  9. W ciągnikach sadowniczych ten system działa inaczej bo tam chodzi o to by ciągnik był maksymalnie zwrotny. W "normalnych" ciągnikach do ciężkich prac polowych wychył osi następuje po przekroczeniu pewnego skrętu samych kół przez co w transporcie i przejazdach między polami nie stwarza to problemu. Jeśli ciągnik ze zdjęcia ma skrzynię 30 km./godzinę to pewnie jest sprowadzony z Francji. Normalnie ma skrzynię z prędkością 40 km./godzinę. Małe to to też nie jest bo przednie koła 30 cali a tył 42 (średnica felg) Mam trochę mniejszego FiataAgri 140-90 i mimo,że nie jest tak zwrotny to też nie zauważam problemów w poruszaniu się nim nawet po wąskich drogach a jeśli komuś to sprawia trudność to chyba tylko tym,z którymi na tych drogach się mijam...czasem dostrzegam lekki lęk w ich oczach B)
  10. Różnice są i to znaczne. Ten ze zdjęcia czyli 130 ma 30 KM. z 4 cylindrowego silnika o pojemności 1760 cm3. Natomiast taki jak mój czyli 135 owszem ma tył bez zwolnic jak w naszych 235 i późniejszych 2812 ale na tym się kończą podobieństwa. Silnik jest ten sam 3 cylindrowy Perkins ale w naszych odpowiednikach miał 38 KM a model 135 ma 47-48 KM. w zależności od wersji i rocznika a do tego silnik nie jest zamulony tylko wkręca się tak,że na szutrowej drodze da się jechać driftem Większość skrzyń biegów w 135 jest z MultiPower i ten ciągnik katalogowo jedzie 35 km./godzinę...w praktyce mój jedzie 38 km./godzinę...do zeszłego roku był to najszybszy mój ciągnik i najszybszy w całej wsi Wersje z mechaniczną skrzynią są wolniejsze ale 30 km./godzinę dają radę do tego zdecydowanie silniejsza hydraulika, dużo lepsza zwrotność no i oczywiście praktycznie są bezawaryjne co w przypadku tych wychodzących z Ursusa pozostawiało wiele do życzenia. Jedynie pierwsze 235 były bezawaryjne bo składane były w Ursusie w 100% z angielskich części. Taki właśnie egzemplarz był na stanie w mojej szkole rolniczej w Supraślu. Dodam,że mój pierwszy z życiu ciągnik czyli 255 z kabiną komfort kupiony jako nowy w 88 roku mający katalogowo 47 KM mimo większej masy i zwolnic mógłby modelowi 135 starszemu o 20 lat jedynie kierownicę polerować
  11. Podobno na ok 30 ha robi wiec nawet w rok mógł nastukać te 500 godzin no ale się dowiemy jak się sam wypowie.
  12. Nie było jeszcze jednej ? Miałbyś 50 Tak czy inaczej z tym zdjęciem jesteś w czołówce z tegorocznego zbierania słomy B)
  13. Ten ciągnik nie ma osi SuperSter więc skręcają tylko koła a nie cała oś. To po pierwsze a po drugie skręt całej osi w ciągnikach NewHolland wyposażonych w system SuperSter występuje dopiero pod koniec skrętu samych kół czyli jest aktywny tak naprawdę przy małych prędkościach na uwrociach czy manewrach podwórzowych. W jeździe drogowej skręcają tylko koła chyba,że ktoś by się uparł i chciał przy prędkości 40 km./godzinę wykonać pełny skręt
  14. W ile czasu ten przebieg oraz podłączam się do pytań kolegów.
  15. extrabyk

    Kuboty

    Pokazy, testy czy wszystkie chodzą w jednym gospodarstwie ?
  16. Krokodyl też swoje waży a do tego ładowacz sięga jakoś daleko do przodu więc nie ma się co dziwić,że dwie dobre bele słomy potrafią zachwiać nawet takim ciągnikiem. Gdyby miał widły i trochę inny ładowacz to nawet trzy bele nie robiłyby na nim wrażenia.
  17. Ceny modelu 135 od 8 do 18 tyś. zł. z czego ta wyższa cena trochę wygórowana. Oczywiście wszystko zależy od stanu i od kogo się kupuje mój przyjechał z Danni i kupiłem go praktycznie z TIRa od kolegi,który sprowadzał sprzęt z Danii. Dałem 7 tyś. chyba z 9 lat temu ale ta cena była specjalna dla mnie po koleżeński u po kosztach. Ciągnik po za tym,że fajnie wygląda to też dobrze pracuje i zawsze coś się dla niego do zrobienia znajdzie a do wielu rzeczy jest niezastąpiony. @Toros Moim zdaniem przerabianie tak starych klasycznych maszyn na nowsze przez zmianę oblachowania to trochę niszczenie zabytkowego już ciągnika. Ciekawostką jest to,że te ciągniki są nadal produkowane w kilku miejscach na świecie a głównie w Indiach a w ofertach na kilka rynków światowych w tym USA jest model nowego MFa, który od modelu 135 różni się tak naprawdę tylko maską (taką jak mają najnowsze MFy), przednią osią i wspomaganiem no i mają suchy filtr powietrza a tak to praktycznie 135..tak,że maszyna ponadczasowa B)
  18. Jeśli cena Ci pasuje i ciągnik jest naprawdę w dobrym stanie to bierz bo ktoś sprzątnie a nie łatwo znaleźć zadbany. Jeśli potrzebna Ci sprężarka to jakoś to ogarniesz. Myślę,że z 360 nie bardzo. Znajdziesz jakąś, która napędzana jest paskiem i coś wykombinujesz.
  19. Tak jak w większości ciągników z tamtych lat nie było czegoś takiego jak hamulce pneumatyczne czy hydrauliczne. W tamtych czasach wszystkie przyczepy odpowiednie ładownością do takiego ciągnika miały hamulce najazdowe, które w zupełności wystarczały. Może się zdarzyć,że jakiś ma sprężarkę ale to na pewno nie będzie oryginalne wyposażenie a raczej jakaś "twórczość" poprzedniego właściciela w Polsce. Masz już jakiś na oku czy szukasz ?
  20. extrabyk

    Agnieszka

    Na stacji paliw koleś tankuje Ferrari...podchodzi inny koleś, ogląda z podziwem i pyta właściciela ile wyciąga na co dumny właściciel mówi... no tak ze dwie...trzy tygodniowo :lol:
  21. 4x4 to już zdecydowane nowsze i bardzo nowocześnie wyglądające maszynki z silnikiem z VW golfa 1,9. Ładowność przynajmniej tych ze zdjęcia i starszych jak mój to rzeczywiście tylko teoria bo w praktyce przewiezie wszystko co się na nim zmieści. Resory są bo są ale praktycznie się nie uginają nawet pod ciężarem 2-3 ton. Nie wiem jak jest w tym ze zdjęcia ale w moim prawdopodobnie za sprawą tych resorów za mostem jest fabryczny obciążnik z betonu by dało się tym jechać również na pusto. Nie wiem czy wszystkie starsze wyciągały 25km/godzinę bo mój jest zdecydowanie szybszy. Licznik kręcił do prawie 50 na płaskim i bez ładunku. Mój nie ma niestety oryginalnych bliźniaków z tyłu tylko jakieś 15 calowe felgi z Warszawy lub Tarpana. Być może z tego powodu był szybszy bo te koła są większej średnicy niż oryginały.
  22. Bez problemu można zrobić łatwy dostęp ale również zabezpieczyć. To przecież sprzęt do pracy w różnych warunkach i tak umieszczone gniazda można uszkodzić nawet będąc bardzo roztropnym i uważnym ale jak kolega Adikpl1 zauważył ktoś musi zarabiać na częściach i serwisie....
  23. Model 135 to najbardziej popularny MF w historii tej firmy i nie ma miejsca na świecie gdzie nie ma tych ciągników. Mimo swoich lat ciągle pracują. Mój przyjechał z Danii gdzie jest ich również jeszcze masa. Niestety z powodu klimatu te z Danii wyglądają dużo gorzej. Mimo słabego wyglądu ciągle działają oryginalna prądnica i rozrusznik Lucasa oraz hydrauliczny półbieg czyli przekładnia MultiPower.
  24. Te złącza podobnie jak hydrauliczne łatwo dostępne ale i łatwe do uszkodzenia...
  25. Mam takiego tylko model 135 tylko nie w tak ładnym stanie. Ten na foto pięknie odnowiony tylko ma nie oryginalną przednią oś z nowszych modeli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v