Dam ci trywialny przykład, chociaż obawiam się, że i tak do ciebie to nie dotrze
U mnie w okolicy jeździł PKS. Miał kursy o dobrych godzinach kilka razy dziennie, także w soboty i niedziele. Można było rano pojechac do pracy, także w weekend i wrócić na przykłąd o 19:00, bo wtedy był ostatni kurs
Weszło kilku prywatnych przewoźników. Poustawiali kursy 10 minut przed kursem PKS, dali niższe ceny biletów. Walka trwała 2 lata, PKS zbankrutował. W pół roku po upadłości PKS prywaciarze zwinęli kursy w weekendy i po południu, zwinęli także kursy rano. W tej chwili jak chcesz pojechac do pracy w wakacje na 7:00, to albo dymasz swoim samochodem, albo z kimś. Prywaciaż jeździ tylko w te godziny, kiedy do pracy jadą urzędnicy i dzieci do szkoły, czyli na 8:00. Ostatni kurs o 15:00. O pozostaniu dziecka po szkole na zajęciach można pomarzyć, chyba, że rodzić będzie dymał po nie autem.
Dokłądnie taka sama sytuacja jest na rynku przewozów lotniczych. To wszysko pięknie wygląda, dopóki istnieje konkurencja, mająca lepsze standardy, wprawdzie za wyższą cenę, ale jednak. A niemecki przewoźnik konkuruje z naszym od lat, ich lotniska także. Dlatego namiestnik niemiec będzie torpedował jakiekolwiek inicjatywy, które miałyby polepszyć naszą sytuację zględem niemiec, będa tylko ruchy pozorne. W zasadzie to twoi pupile od objęcia władzy robią tylko ruchy pozorne. Widać, że tak zwane zwycięstwo było tylko dzięłem przypadku i nie mieli, i dalej nie mają pomysłu na to, co z Polską zrobić. Oprócz twardych wytycznych z Berlina, nie robią w zasadzie nic. Plułeś jadem na PiS, jak był u władzy, potem mało się nie zaszczałeś, jak władzę utracili, a teraz motywem przewodnim jest dalej PiS i plucie jadem na wszytskich, którzy niernopoddańczo nie biją czołem przed namiestnikiem. Ja to doskonale rozumiem, bo twoi pupile nie mają przez dwa lata żadnych załśug, to zgraja przypadkowych ludzi, którzy chca się nachapać, bo za dwa lata naród może im pokazać środkowy palec, i to już nie przypadkiem, ale z całą premedytacją. I kopa w d.... I oszczędź sobie wyzywania ludzi od pisiorów i ciemnoty, zachowujesz się jak ksiądz na ambonie, uważając siebie za wyrocznie i pępek świata, jedynego oświeconego. Takim kretyńskim zachowaniem robisz tylko krecią robotę pod swoimi pupilami.