Wiecie jak sie ratuje topiącego się ?
Najlepiej udzielić mu pomocy nie wtedy, gdy zaczyna tonąć, ale gdy już opadnie z sił i idzie na dno.
Myślicie, że to barbarzyńskie ? A skąd, to najbezpieczniejsze dla ratownika. Osoba nieprzytomna to najlepszy egzemplarz - wyciągasz i holujesz do brzegu, a na brzegu bezpiecznie pomagasz.
Osoba świadoma rzadko współpracuje, a najczęściej w panice ciągnie na dno ratownika, próbując wejść mu na głowę.
W ten sposób często ginie i tonący i mało doświadczony ratownik
To, co nam w tej chwili pozostało, to zaczekać, aż Ukraina wyczerpie swoje siły i zacznie tonąć na poważnie. Wówczas przyjmie każdą pomoc bezwarunkowo i z pocałowaniem w rękę, bo obecnie zachowuje się jak ten topielec, który bezmyślnie próbuje wejść ratownikowi na głowę.
W interesie naszego kraju jest pozostawić granice zamknięte aż do skutku. Skoro UE nie chce dac pieniędzy na rekompensaty dla rolników za otwarcie granic z UA, to my ich nie otwieramy. Koniec , kropka.
Skończyły się kroplówki dla UA, bo dawca ma zapaść, tak trudno to zrozumieć ? A jak się ludzie wku.... to zablokują granicę z UA na amen i wtedy będzie problem.
I chciałbym zobaczyć, jak Błaszczak wyciąga wojsko - znaczy nasze "pospolite ruszenie" do ochrony granic