Akurat yu jest kwestia umów podpisanych z NEWAG na oprogramowanie do tych pociągów. Bez ich znajomości trudno coś wyrokować, natomiast według powszechnej opinii prawnej, wprowadzanie do oprogramowania takich trików jak współrzędne niezależnego serwisu czy aktualizacja oprogramowania, aby unieruchomić skład, podchodzi pod ABW lub kontrwywiad, bo jest to umieszczenie backdoor-a bez wiedzy użytkownika. Kwestia, jakie zapisy były w temacie aktualizacji orpogramowania pociągów, zazwyczaj decyduje o tym użytkownik sprzętu, a nie jego producent, więc wgranie poprawki, która unieruchamia pojazd po jakiejś dacie jest nie do wygrania w żadnym sądzie. I będzie to kosztować NEWAG o wiele grubiej niż 25 milionów złotych, jeśli dojdzie do rozprawy. W dodatku sprawa wykracza poza granice naszego kraju , na rynkach zagranicznych po czymś takim mają pozamiatane.