ilość wozów w systemie jest ograniczona, wszystko jest pięknie, jak nic się nie dzieje, po przejsciu wichury, gdy potrzeba kilkunastu wozów - zaczynają się schody.
OSP mogłyby tę lukę wypełnić, często robią to zupełnie "po cichu" i wszytsko jest pięknie, jak nikt sie nie przyp....
dlatego uważam, że obecny system, to marnotrawstwo środków przeznaczonych na system ratowniczy
co z tego, że ekipa będzie się 10 minut zbierać - do powalonego drzewa nie ma potrzeby szybciej, usunięcie go z drogi chwilę potrwa , a jak nie ma zagrożenia życia, czas nie gra takiej roli, zauważcie, że większość wezwań to kotki na drzewie i inne zdarzenia, do których nie trzeba w większości profesjonalnych szkoleń, bierzemy armatę, aby zabić komara