Te baranki to przecież ta symboliczna trzódka, niektórym się widac kojarzą z tępymi zwierzętami, no cóż, każdy ma co innego na myśli
A widzisz - biblia mówi, aby nie osądzać, czyli nie dokonywac oceny czyichś czynów powierzchownie ani nie oceniać moralnie, natomiast nie zakazuje zwrócić człowiekowi, który jawnie grzeszy, uwagi, że postępuje niezgodnie z zasadami wiary, którą wyznaje, na przykład pijakowi, który zaniedbuje rodzinę czy bije żonę i dzieci, jawnogrzesznicy albo mężowi niewiernemu
To jest akurat nakazane w pismie, aby w takim przypadku porozmawiać z taką osobą - upadłych odnieść, strapionych pocieszyć
Natomiast niedopuszczalne jest obmawianie takich osób za ich plecami, ocenianie, sianie plotek itp
W tej przypowieści, która masz na myśli, nie chodzi o sąd i karę, tylko o osąd i plotki.