na taki niby to kataklizm da się poradzić, pod warunkiem, że nie robi się chorych oszczędności, bo "planeta płonie"
od lat wiadomo, ile pojazdów trzeba do odśnieżania , ale ogranicza się ich ilość o 30, czasem o 50%, bo tak taniej
dlaczego ? ano dlatego, że nikt nie gwarantuje w naszym kraju przejezdności dróg ani nie odpowiada za to, ze były nieprzejezdne
warunki utrzymania, to tylko "deklaracje" a nie wiążące prawnie uchwały, dopóki się to nie zmieni, będize tak, jak widać, do końca mieciąca przewidywany jest jeszcze kilkakrotny nawrót zimy i jeszcze na wielu odcinkach ludzie będą kląć bezsilnie na bezmyślne działania drogowców