Dyskusja jest wówczas, gdy obie strony przedstawiają merytoryczne argumenty. Jak takie lalunie z lewactwa zaczynaja obrzucać epitetami, to juz nie jest dyskusja. Dlatego uważam, że w tej dyskusji nie powinny niektóre osoby wogóle brac udziału. No ale media w pierwszej kolejności będą pokazywać osoby, zachowujące się nie merytorycznie, ale najbardziej emocjonalnie, bo to działa na przygłupiego osbiorcę przed osbiornikiem. I spirala się nakręca.
Lekarz medycyny, zresztą ateista, powiedział kiedyś w dyskuzji, gdzie został zaproszony przez lewaków, że życie powstaje już w momencie połączenia dwóch komórek. Że w tym momencie tworzy się pełnoprawny człowiek. No i to było tyle, ile pozwolono mu w programie powiedzieć.
Nie odnosił się do wiary czy do biblii, po prostu, przedstawił strone naukową, niestety, nie było to potwierdzenie tezy, która stawiał pan redaktor i znaczna część "dyskutantów"
Generalnie współczesna nauka jasno wskazuje, że aborcja jest formą zabójstwa, w jej legalizacja, także z przyczyn na przykład uszkodzenia płodu, równa jest eutanazji osób na przykład starszych czy niepełnosprawnych. Jest to eugenika pod względem medycznym taka sama, jaką uprawiali naziści. Eliminacja ze społeczęństwa jednostek, które nie dają szansy na samodzielność i nie wnoszą wkłądu do społeczeństwa. Jesli więc nauka potępia eugenikę, czemu nie potępia aborcji ? Przeciez przy dzisiejszych problemach z zastępowalnością pokoleń, państwo powinno walczyć o każde dziecko. Jeśli matka nie chce go wychować - niech go odda do adopcji. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka, a płód to także inny człowiek, może on także chce żyć ?