I juz nie pracujesz ? w urzędach siedzą głownie zdesperowani ludzie, ci z konekcjami, których ktoś wepchnął i dzięki plecom liczą na szybki awans oraz co, którym brakuje parę lat do emerytury.
Reszta stamtąd ucieka, bo dla kogoś z ambicjami ale bez politycznego protektora, perspektywy marne
Dlatego jest taka siermięga z załatwieniem czegokolwiek, bo albo trafisz na takiego z plecami, co będzie ci robił łaskę, albo na takiego, co pracuje tak, jak zarabia