Na terenach zalanych wylało tysiące szamb, zbiorników na gnojowicę, podmyło tysiące składów obornika. Woda poniosła to na tysiące hektarów, do zalanych domów czy samochodów. Patrząc na to, że szczepienie może spowodowac powikłania u kilkudziesięciu osób z powodu podatności na skladniki szczepionek, a możliwością , z powodu wysokich temperatur, wybuchu epidemii wśród około 2 milionów ludzi, kto się będzie zastanawiał nad celowością sprawdzonych przez dziesięciolecia szczepionek ? Służba zdrowia i tak dostanie łomot z powodu opóźnień w leczeniu standardowo prowadzonych chorych, nagłych przypadków kardiologicznych i innych związanych z powikłaniami po takimnieszczęsciu. Dołozenie do tego dziesiątek czy setek tysięcy chorych na to, co można było wyszczepić - to gwóźdź do trumny dla wielu osób. I nie będzie to promil umierających, zapewniam. A nikt nie pomyslał o padłej zwierzynie, w tym dzikiej, która będzie zatruwac wodę i glebę przez dłuższy czas
A to jest aktualne motto :