naiwnością jest zakładać, że firmy produkujące nawozy , w wyniku sankcji i opłat celnych nałożonych na rosję, obniżą swoje cenniki, wobec tego uważam, że jeśli wchodzi interwencjonizm, wchodzą też ceny maksymalne, bo inaczej te grabie , co grabia do siebie i prywaciarzy nie będą miały żadnego umiaru
a jęśli chodzi o rolników - to oni sa na samym końcu, w pierwszej kolejności pytanie, skąd GA brała gaz do produkcji, bo większość tego gazu była z rosji, i wtedy było dobrze, a jak rolnicy kupują z rossji, to jest źle
tu mała dygresja - GA sama ustala cennik swoich wyrobów według kosztów produkcji, a rolnik na swoje wyroby to może tylko usiąść i gorzko zapłakać