No właśnie z tymi ciapatymi w Lublinie - więszkość przyjechała tu na studia, na przykład na Akademii Medycznej, chyba ich już więcej, niż Polaków na tej akademii. Ale poza nielicznymi wyjątkami, większość stara się tutaj dorobić (bo jednak nie są synami szejków), jeżdżą na taksówkach, pracują w sklepach. Masa z nich ma praktyki szpitalach i przychodniach i poza słabą znajomością języka polskiego, jao lekarze są całkiem OK. To nie są imigranci, jakich mamy dostawać z niemiec. Ci tu przyjechali dobrowolnie w jakimś celu. WIelu z nich nasz kraj się podoba i mają zamiar zostać - ale nie dla socjalu, tylko z powodu bezpieczeństwa i poziomu rozwoju naszego państwa. A także dlatrgo, że ogólnie jako społecxzeństwo akceptujemy obcokrajowców, którzy tutaj pracują.