Samorozładowanie mocno się zwiększa przy zmianach temperatury. Duży akumulator z racji swojich gabarytów ma większą bezwładność cieplną i po miesiacu nie używania w pojeździe będzie mial większą gęstość elektrolitu niż akumulator o mniejszej pojemności. ( przy założeniu takich samych gęstości elektrolitu/ poziomu naładowania na starcie i tej samej technologi wykonania akumulatora, bo w 25 stopniach i suchym pomieszczeni akumulator w "technologi z antymonem" rozladuje się o 25% po 5 miesiacach a "z wapniem" po roku...)
Co do doboru alternatora to obecnie w motoryzacji wygląda to trochę inaczej, bo mamy różne udziwnienia w postaci systemów start-stop, kontrolery akumulatorów, czy podbijania napięcia ładującego akumulator, żeby zwiększyć efekt hamowania silnikiem i odzyskać część energii przy zwalnianu.
Jeszcze "niedawno" alternator dobierano poprostu w zależności od mocy odbiorników w pojeździe i uwzględniając nadwyżkę dla doładowania akumulatora po rozruchu.
Akumulator dobierano poprostu na określoną ilość cykli rozruchu ( uwzględniając np. obniżenie rzeczywistej pojemności jeśli docelowy jest kraj o zimnym klimacie) bez ładowania, wystarczający prąd rozruchowy, czy czas świecenia świateł postojowych/awaryjnych/ ogrzewania postojowego itp przy nie pracującym silniku.
Wybierano po prostu akumulator spełniający założenia, a większego nie stosowano ze wzgledu na cenę.
Jeśli akumulator o zwiększonej pojemności będzie potrzebował wiecej czasu na naładowanie, niż standardowy, to znaczy, że na standardowym już byśmy nie uruchomili silnika, tylko trzebaby go doładować z zewnątrz....
Akumulator o większej pojemności zazwyczaj ma też mniejszą rezystancję wewnętrzną i mamy dzięki temu wyższe napięcie na rozruszniku w czasie jego pracy ( szybciej kręci).
Czy warto dopłacić więcej za większy akumulator, to już jest indywidualna sparawa. Nie ma co liczyć, że wytrzyma dużo dłużej. Poprostu to kewstja czy chcemy zwiększyć prawdopodobieństwo uruchomienia silnika szczególnie przy dużych mrozach, gdzie mocno spada wydajność akumlatora (dla -25 ->40% wydajności ) i bardzo rosną opory silnika przy rozruchu ( dla -25 -> ok 200% ciężej niż dla +25 stopni)
Jeśli nie jest dla nas priorytetem uruchamianie pojazdu w takich ciężkich warunkach, tylko korzystamy z niego praktycznie w sezonie letnim, to szkoda pieniedzy na akumulator o dużej pojemności. Lepiej kupić częściej standardowy.