Brawo ty Bears Patrzysz na moc tylko i wyłącznie patrzysz na konie i twoim zdaniem 25 niutonometrów to jest mało.4 garowy silnik jest nieco inna konstrukcja inny będzie wał i będzie cięższej go zdusić bo ma te 4 gary a nie 3 inna kultura pracy .Mówisz że jak spala 3P tyle co 60-tka to do silnika zajrzeć to skoro tyle pali 60tka mu 30 litrów na ha to niech on zajrzy do silnika i prześledzi cały układ wtryskowy bo u mnie głowica ani główne bebechy nie ruszane tak samo pompa i jakoś nie narzekam na spalanie.Zetor 5211 radzi sobie lepiej w orce no ciekawe czemu? Bo różnica wadze jest jakieś 500 kg? Pod warunkiem że jest kabina porządna nie blaszak bo sam ciągnik waży 2,700 z kabiną około 3 ton.Uciąg się bierze z wagi sprzetu a nie z silnika Taki Fachowiec a nie wie czemu jeśli mamy dalej się zagłębiać to już jest lepszy opływowy dolot inna dawka paliwa w pompie temu idzie lepiej.Kilku detali inny silnik to dla ciebie inny detal no to brawo twoim tokiem rozumowania 1.6 silnik w aucie a 2.0 to nie bd miało żadnego znaczenia bo przecież to parę detali.
Skąd wiesz że nie jeździłem 3P śledziłeś mój cały żywot? Jeździłem wkręca się lepiej akurat pracowałem z rotacyjną lepiej się pracowało nie powiem ale w pracach polowych na pewno nie, już to widze 6 litrów na hektar skoro takie oszczędne silniki to czemu rolnicy dalej nie robią 3P Przecież on spali mniej niż 6 garowa w pługu 5 skibowym,powiadasz wącha paliwo to jak dobrze po wróżysz to zamiast spalać to będzie się napełniało baku i nie trzeba będzie go tankować.Chciałem ten mit obalić że 3P spala połowę tego co 60-tka w ciężkiej robocie wymierzałem dokładnie pole, orka na 25 cm i obroty 1800 1900 wyszło mi około 13 ale no cóż nic nie poradzę na takich fachowców że ich sprzęty "wąchają ropę".