Mam MF 32 z 99 roku od 10 lat. Nie wiem jaki Ty masz na oku bo są zwykłe i RS, no i hedery zwykłe i power flow. Mam zwykłego 32 i nie narzekam. Kombajn prosty prawie jak Bizon, tylko więcej elektroniki i lepsza kabina . Z silnikiem zero problemów, rdza też go nie bierze. Części jakie kupowałem do tej pory to jedynie pasy, łożyska, łańcuchy i końcówki drążków. Raz spaliło mi się zasilanie w module komputera, ale winny był czujnik zapchania na klawiszach - zrobił zwarcie do masy. Naprawił to elektronik za niewielką gotówkę. Mój ma heder zwykły 435 cm i muszę to nadrabiać szybkością, ale da radę 4 zbiorniki na godzinę uzbierać, czyli ok dwa razy więcej niż Bizonem. Gorzej jak poleżałe, przydałby się szerszy heder. Z sit nie gubi jak dobrze ustawione. Przy zbożach koszę na tym samym ustawieniu sit, reguluję tylko wiatr i klepisko. Klepisko jest przeważnie w ustawieniu Normal, jedynie pszenżyto i jęczmień potrzebują przestawienia o jedną czy dwie pozycje. Nie łamie ziarna jak Bizon. Nie wiem co jeszcze, pytaj. Pozdrawiam