Najlepsze, że sprzedawca był poinformowany do czego chcę je użyć i powiedział, że nie jestem pierwszy i super się do tego nadają. Mam też drugi opryskiwacz firmy M.Beyne (czy coś) i ma bardzo podobne elektrozawory w połączeniu z kompem Miller Elektronik i działają one bardzo dobrze, dlatego tak zrobiłem jak zrobiłem. Poza tym wydaje mi się, że cewki nie potrzebują dużego napięcia, ponieważ otwierają taki mały otworek fi 3 mm i wtedy membrana pod wpływem różnicy ciśnienia cieczy otwiera się lub zamyka. Próbowałem je na zewnątrz to przy 12 v bardzo mocno przyciąga. Ponadto, dopóki nie spaliła mi się pierwsza cewka działało to super nawet przy RSM, nie wspominając o wygodzie pracy szczególnie na klinach, no i prędkość dokładnie pokazuje, co prawda licznik rowerowy, ale dokładność 0,1 km/h i mam na kole 6 magnesów. Sam jestem zdziwiony, że tak fajnie wyszło, a koszt całej przeróbki nie przekroczył tysiaka. Oczywiście cała rzeźba z kablami i resztą w moim wykonaniu. Jak mi te cewki padły (na razie dwie) pomyślałem żeby wypatroszyć cewkę do samego rdzenia pozostawiając tylko gwint i nałożyć na to cewki od zaworów LPG od auta, bo szkoda całych zaworów wyrzucać, są dość porządne, dużo mięsa mają i kwasiak w środku, po RSM-ie nic im nie było, wszystko się świeci jak psu kohones . Dzięki koledzy za porady, coś tam pokombinuję jak zwykle, a Pana ze sklepu będę musiał z lekka zjechać.