Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Phiii - za obrazę - ceny + 1k na sztuce 😅 Jakbym Cię zawiózł pokazał parę wiosek jeszcze dalej niż ja mieszkam, to byś dopiero koniec świata zobaczył. Tylko czy te 50 starczy. Opis na tyle lakoniczny, że może to być wszystko.
  2. Dwa dni temu łaziłem po zbożu, to żółtych plam nie widać, ale tak jak tam gdzieś wspominałem takie jak siwe place - z daleka wygląda jakby rosa była, a z bliska nic nie widać na roślinach. Zielsko tam gdzie chodziłem, to uj je strzelił, ale po całości już nie zdążyłem.
  3. Mój rekord kosztował grosze. To był mój pierwszy kombajn i brałem kogoś do oceny stanu, także wielkich pretensji do siebie nie mam. No ale nie był to najlepszy z zakupów w moim życiu. Co do case'a, to taka dostał wycenę, ale to za mx, więc jak na nasze warunki nie taki aż staruszek. Albo inaczej - staruszek, ale już jednak trochę zaawansowany technicznie, w porównaniu do starszych konstrukcji. Ceny niektórych części oczywiście mogą być zaporowe, ale np wrzucałem zdjęcia w swoim temacie o casie jak wyglądają tryby, walki w przednim napędzie - to ma 40 lat już ponad, a wyglądają jak nowe. Żeby nie było, bo w sumie źle to ująłem. Nie dziwię się, że mniejsi patrzą w stronę ursusa/Zetora. Uważam tylko, że te ceny są oderwane od rzeczywistości.
  4. No tak, nie mam żadnego wpływu na to, za ile się sprzedają. Ale mam i bizona, mam i ursuska, mam i dwa zetorki i jako ich właściciel stwierdzam, że nie rozumiem jak można dawać tak chore pieniądze za te maszyny. Jakbym miał dawać 70k za bizona to naprawdę już bym wolał kupić małego dominatora, który też jest już dość popularny. To samo te ursusy/zetory po 70k sprzedawane. No k**wa, musiałoby mi się coś na mój głupi łeb sp***dolic żebym miał tyle wydać. Oczywiście każdy niech tam sobie robi ze swoją kasa, co mu się żywnie podoba - nic nie do tego. Może łatwo mi mówić, bo część jest po ojcu, a część kupowałem jeszcze po, wydaje mi się, normalnych pieniądzach, dlatego te kwoty, które są teraz są dla mnie abstrakcja.
  5. Ale tutaj to już myślę, że wychodzi też kwestia dostępu do części. Podejrzewam, że tam dostęp do nich taki, jak u nas do ursusow z tych samych lat. Tyle, że oryginalne. To samo zachód Europy. Co prawda nie pamiętam dobrze lat 80, czy początku 90, ale tak jak kojarzę, to zachodnie sprzęty w większej ilości pojawiały się (przynajmniej u nas) w drugiej połowie lat 90 i to kupowane nowe przez duże gospodarstwa, co ziemię przejęły po pgr. Tzn chodzi mi o to, że na szeroko rozumianym zachodzie, te maszyny były dostępne jako nowe od samego początku, a u nas dopiero jako używki, więc i podaż części i znajomość serwisu była gorsza. Ale to tylko takie moje wyobrażenie sytuacji. A co do zakompleksienia, to po części się zgodzę, choć nie wiem czy to akurat adekwatne okreslenie. Nie wiem jak jest na zachodzie, ale u nas bardzooo często widzę wśród znajomych pęd, że musi być nowe, lepsze itd i to często u osób, które robią to ewidentnie ponad swoje potrzeby i możliwości finansowe. Nie chodzi mi o sytuację, gdy ktoś się rozwija. Zresztą po sobie widzę, że jak człowiek był młodszy, to chciał wszystko naraz, od razu. A im starszy się robię, tym spokojniej do wielu rzeczy podchodzę - nie muszę w jednym roku wszystkiego kupić, nie muszę kupować juz nowszego samochodu, nie muszę juz mieć wygodniejszego ciągnika itd. Powiem (jako jeszcze właściciel bizona) - nie wyobrażam sobie, żebym miał za ten kombajn dać więcej niż 50tys - i to mówię o takim za***iście zadbanym itd. Ale to samo ursusy/zetorki - nie rozumiem kompletnie ludzi, którzy za te ciągniki dają >50tys (też mówię i zadbanych egzemplarzach). Przyzwoite supry powinny kosztować do 30tys, rekordy stare do 40, a ursusy/zetory, czy to ciężka seria, czy małe zetorki to 50tys powinno być absolutnym maximum za wychuchane egzemplarze. Wtedy ich zakup miałby jakiś sens dla gospodarstw, dla jakich takie sprzęty są dedykowane. Przynajmniej ja to tak widzę, że to są maszyny do max 30-50 ha gospodarstw, dla których te 50k to już jest spory wydatek. Ale z drugiej strony co zrobić - jak są ludzie, którzy uważają, że 70k to odpowiednia kwota za supra, to ciezko się dziwić sprzedającym - taka samonapędzająca się spirala.
  6. Ciężko powiedzieć jak będzie. Stare ursusy/zetory kupują raczej mniejsi gospodarze. Osobiście nie znam chyba nikogo z gospodarstwem >50ha, kto by nie jechał już tylko na zachodnich. Nawet część mniejszych. Choć tam często jest zachodni nowy na jakiegoś młodego rolnika itd + stary polski. Ale jak długo tak będzie? Jak długo tacy mniejsi będą na rynku? Ile trzeba będzie mieć ha żeby z tego móc żyć? Czy z czasem z mniejszymi gospodarstwami nie zostaną tylko Ci, którzy nie żyją z ziemi? Z drugiej strony pisałem chyba jakiś czas temu jak oglądałem jeden z filmów agroJD, czy jakoś tak (chłopaki, co jd serwisują) i sami mówili, że już nie biorą się za serię 6x00 - tylko nowsze. No i szef opowiadał, że tak samo jak kiedyś przestali już robić "lokomotywy", tak teraz przestaja tę serię, a niedługo przestaną kolejne. Pod koniec filmu mówił, że jak ktoś ma jakiegoś tam ursusa czy Zetora, którego zna, który jest w miarę zadbany i chce zmienić ciągnik bo klima, bo wygodny itd, to żeby poważnie się nad tym zastanowił. Wydaje mi się, że właśnie ten serwis będzie z czasem największym problemem. Do starych zachodnich nie będzie z roku na rok coraz lepiej z częściami, ani z serwisem. Prędzej czy później, nawet w tym małym odsetku zadbanych maszyn, coś pierdolnie kosztownego. No i co zrobi wtedy ktoś taki z małym gospodarstwem, który szarpnął się na "nowszy" ciągnik, żeby trochę w ludzkich warunkach popracować? Pisałem jak dla brata znajomego w mx padła skrzynia i jakiś warsztat krzyknął mu 80k za zrobienie. Tam akurat na biednego nie trafiło i po prostu kupił nowy ciągnik. Ale jakby taki mały jak ja, który teoretycznie mógłby się finansowo szarpnąć na kupno ciągnika tej klasy, usłyszałby wyrok w wysokości 80k, to przecież tylko iść się wieszać. Dramatyzuje oczywiście, ale przecież nie ma najmniejszych szans żeby z małej gospodarki wyciulac na nieplanowany remont taką kwotę. No i co wtedy? Ciągnik w krzaki i wracamy do polskiego/czechosłowackiego sprzętu. Ja jestem skazany na to co mam. Case'a kupiłem tylko dlatego, że od znajomego i że mam drugiego zetorka i w razie awarii mogę sobie pozwolić, żeby jeden stał. Ale na kupno nowszego się nie szarpnę, a nowy jest całkowicie poza moim zasięgiem finansowym. W sumie tak czytam, co napisałem, i nie wiem jaka do tej przydługiej, nudnej opowieści jest puenta 🤷😐 ale wiem, że nie jest ona optymistyczna.
  7. Znów powtórzę (nie wiem, który to już raz), co mówił znajomy, który ma ZUL: "Darek - nigdy, ale to k**wa nigdy, nie kupuj ciągnika, który robił w lesie." Koniec cytatu. Na ursusa? Myślę, że byłoby i wielu i napalonych.
  8. https://www.olx.pl/d/oferta/ciagnik-ursus-1234-CID757-IDXsuBe.html
  9. Ale na zasadzie, że dajesz drugi bieg i dokrecasz tyle, aż widać, że więcej nie idzie?
  10. Chyba był tu chłopak na forum, co za takiego zetorka dał 50 i zaraz po zakupie coś tam już remont musiał robić. Więc jak widać ktoś to kupuje w takich pieniądzach
  11. W komentarzach info, że ceni 60k..
  12. No ja tylko kilka rzeczy nim robiłem i ciężko mi "wyczuć" czy już dokręcone. W aucie na najniższym biegu dokrecalem, to jak udar zaczął bić to z pół obrotu dokrecilem tak i reszta rękoma, to jeszcze dobre pół obrotu dociagnalem. Przy ciągniku z kolei jak coś dokrecalem (na klucz 27), to jak udar się odezwał to też dokrecilem tak z pół obrotu, to potem ręcznie jeszcze ze dwa gwinty dociagnalem.
  13. Jaki model? Przy dokręcaniu poprawiasz ręcznie,czy jak mocno tym dokrecasz?
  14. Nie lepiej samemu porobić? Ja mam tak jak 👇 jacor i ☝️ @slawek74 porobione z onpd i oddzielna pokupowane wtyczki i gniazda. Zrobione kilka różnych długości (5-25m) i biorę ten, który mi potrzeba. Aż tak często daleko od gniazdek się nie robi, zeby miało zwijanie przeszkadzać. Też szukam, ale ciężko, żeby były i odporne na wilgoć i ciepłe i nie za grube żeby wygodnie w nich pracować 😐 Aż sprawdziłem na allegro, to ostatni raz kupowałem dwa lata temu po 6.73/mb. Więc dużo nie poszło do góry. Tylko pamiętam, że nie brałem najtańszego - część sprzedawców miała różne opinie, część nie pisała jakiego producenta sprzedaje itd. Cały warsztat był podłączony przez 30 lat na jednym przedłużaczu 2x ch*j wie ile, ale tyle, że jak spawarkę mała podłączyłem, to się stopil 😅 tylko, że nie było żadnego światła itd, tylko podłączane na raz jedno urządzenie.
  15. Dzieciak, a pisze jak stary chłop, co co najmniej 5 żon pochował.
  16. Następna to raczej wkrętarka będzie, potem szlifierka. Ale jak dalekie czasowo to plany, to ciężko powiedzieć. Jak się wyrobią któreś, to pojedynczo będę wymieniał na markowe wtedy. Pewnie przy dłuższej robocie byłby wkurzający. Dzis coś grzebałem - tylko kilka śrub, oszczędność czasowa w ogólnym rozrachunku żadna, ale jednak już kręcić nie trzeba - bzyk i po robocie. Problem mam tylko z dokrecaniem. Ten tryb dokręcania jakiś dziwny - tak jakby zwykły udar, tylko z przerwami, chyba że nie wiem jak się z tego korzysta. A dokręcanie na normalnym udarze to ciężko tym kluczem wyczuć ile można - coś tam dziś dokręcam, do pewnego momentu poszło lekko, potem zaczął udar już nic mocno, to wziąłem dociskalem zwykłym kluczem, to jeszcze myślę, że dobre dwa gwint dociagnalem. Aha - kto polecał te gumowa nakładkę, to chyba ma rację. Jedna rzecz dziś robiłem, kilka śrubek tylko, a i tak upierdolony i poobijany już klucz 😅
  17. https://www.olx.pl/d/oferta/sprzedam-kombajny-bizon-CID757-IDX2TqI.html Ja się w głowę pukałem jak z ajony za rekorda dał 60..
  18. Zmieniałem dziś koła w aucie i zdecydowanie ten pstryczek od obrotów jest wk***iajacy. Tyle, ja nim będę robił, to przeżyje. Ale jakby tak przyszło dużo go używać, to byłoby to mega denerwujące - jak trzymam wygodnie, dobrze za rączkę, to od strony kciuka jest ok, niezależnie jakie obroty, ale od strony palca wskazującego jest za nisko - tak, że palec się częściowo opiera o ten przełącznik
  19. Dom mam niedaleko, a robić też codziennie się tym nie robi. W sumie może w domu lezec
  20. Nie wiem, mi jakoś się wydawało, że adiuwant pomaga poprzez to, że np jest lepsze pokrycie, albo latqiej wnika itd - w zależności jaki. Ale czy OGÓLNE (bo nie widzę tam wyszczególnienia odnośnie konkretnych roślin) zwiększenie skuteczności o 11% zmienia fakt, że KONKRETNA roślina jest średnio wrażliwa na dany środek?
  21. A z trochę inne beczki - baterie i ładowarkę trzymacie na zimę w domu? Bo od parksajda w sumie wszystko w garażu od kupna leży. Nie zauważyłem jakiegoś spadku wydajności baterii - choć z drugiej strony różne rzeczy nią robię, to nigdy człowiek tak dokładnie nie liczył na ile te baterie staraczaja
  22. Z takim kluczem jak z większością zakupów - mało rzeczy jest całkowicie niezbędne: - spawarka - ojciec całe życie jakoś sobie bez niej radził, ja sobie nie wyobrażam gospodarki bez niej - wkrętarkę kupiłem chyba dwa lata temu, żeby sobie pomóc w jednej robocie - okazało się, że robię nia teraz wszystko, co się tylko da - wiertarkę stołowa jakoś rok temu kupiłem - zwykłą od tego czasu używam tylko do wiercenia w betonie - żuraw warsztatowy - całe życie wszystko rękoma się dźwigalo, aż kilka lat temu okazało się, że tak wcale nie musi wyglądać każda robota Itd itp Ile narzędzi mam, ze niby nie są niezbędne, ale od kiedy je kupiłem, to okazywało się, że ciężko sobie wyobrazić robotę bez nich. Ale też od uja takich, które np użyłem raz od kupna - niby bez sensu wydane pieniądze, ale jednak ten jeden raz nie musiałam latać po sąsiadach i się prosić - gdzie i tak pewnie 99% z nich by nie miała tego.
  23. https://dlaroslin.pl/herbicydy-wiosenne/48120-Tristar-50-SG-300G-5903137502049.html#product_content ☝️ Ten środek? "chwasty średnio wrażliwe na środek w dawce 40 g/ha: fiołek polny, przytulia czepna." Czyli, że robisz poprawkę na konkretny chwast używając środka, na który ten chwast jest tylko średnio wrażliwy i to w maksymalnej dawce? A wiosną i tak przeczytamy, że to był strzał w dziesiątkę.. 19zl przy zabiegu solo Też z tego serwisu " W celu zwiększenia skuteczności zwalczania chwastów (głównie przytulii czepnej) w pszenicy ozimej i w pszenżycie ozimym środek Tristar 50 SG można stosować łącznie ze środkiem: Tristar 50 SG w dawce 25 g/ha + GALAPER 200 EC w dawce 0,35 l/ha lub Tristar 50 SG w dawce 25 g/ha + FLUROHERB 200 EC w dawce 0,35 l/ha lub Tristar 50 SG w dawce 25 g/ha + HERBISTAR 200 EC w dawce 0,35 l/ha." Przy takiej kombinacji, jak dobrze liczę, to wychodzi pi x drzwi 12zl + ~ 25zl w zależności gdzieś kupisz drugi środek - wziąłem cenę z pierwszego z brzegu linku. Oczywiście nadal tanio, ale jednak jest różnica między 19, a ~37.
  24. Zawsze lepiej większe, ale myślę, że jak 99% tego, co będzie kręcił, to max 32, to chyba straczy. Jakiej amatorki - przy tej ilości starego złomu, który non stop mi się pier**li, to tak już polprfesjonalnie 😅
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v