Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Co za pojebana pogoda. Wczoraj w dzień delikatnie pokropiło, ale gdzieś nad ranem matula mówiła, że popadało mocniej. Zachodze dziś na pole - błoto. Nic nie schnie, a na glinie, gdzie przejechałem agregatem, to buty się zapadają. Chyba będę musiał jeszcze raz ta ziemię zruszyc jutro z samego rana i po południu próbować co się będzie robiło. Niby już jutro i piątek bankowo bez żadnych opadów. W piątek wyjazd, to dobrze by było to ogarnąć
  2. Nie no nie zaruzykuje żeby z jednym zostać. Ten się sp***doli, to zetorek jest na tyle podobny mocą i gabarytami, że da sobie radę ze sprzętem każdym od casea. Zresztą tylko tak naprawdę agregat uprawowo siewny jest nie od zetorka. A samochody, to też - robiłem ostatnio przegląd S40, to przez rok zrobiłem niecały tysiąc km (S60 robię 25-30). Ale nie sprzedam go, bo raz, że grosze kosztuje, dwa że właśnie jak drugi, czy polowicy się sp***doli, to mam czym jeździć. W nocy było koło 0 i case nie odpalił. Kreci w miarę normalnie, dymek puszcza normalnie, ale nie odpala. Wrócę zaraz że sklepu, to go świecami i grzałka w kolektorze podgrzeje
  3. Jeszcze majstry jak były, to mówili, że wtryski (nowe) leja. To wtryski boshowskie koło tysiaka, szlif pewnie koło 1.5k, panewki też parę stow. No i pewnie z 2 za robociznę 🤦 a jeszcze z tyłu druga zwolnica się poci. Jeszcze nie leje, ale już zawilgocone wkoło. Wiesz, chętnie bym czyms nowszym pojeździł, ale kurcze to by była taka zmiana dla zmiany. Nowego nie kupię, bo mnie nie stać. Stary, troszkę młodszy, to też trzeba położyć jednak kupkę pieniędzy. A też nie wiadomo, jak się trafi. Case i zetorek, to przecież i tak na te hektary aż za duże ciagniki. Aaa właśnie - w zetorku przód już prawie się leje, trzeba zrobić, od razu przydałoby się wytulejowac, bo rozbite tez nieźle. A i w casie przydałoby się opony z tyłu zmienić, to też 5-10 tys, zależy czy nowe czy używki jakie się znajdzie. No i nagle z niczego robią się wydatki 20k. A gdzie nabrać pieniądze, żeby jakiś budynek poprawić, kawałek podwórka utwardzić, kawałek ogrodzenia zrobić.
  4. U mnie case teoretycznie 105. Zestaw 2.5. Nie ma problemu z uciągiem (robię raczej plyciutko), ale 10km, to ja z taką prędkościa, to wydaje mi się zdecydowanie za szybko, jak patrzę co się dzieje przed agregatem, tzn z jaką prędkością on ziemię przerabia.
  5. k**wa, ktoś wrzucił w chat żeby mu opis betoniarki zrobił i nawet.tego nie przeczytał? Poważnie? https://www.olx.pl/d/oferta/sprzedam-betoniarke-nowy-silnika-CID628-ID17A6bQ.html
  6. U siebie jak właśnie jeżdżę na glinie koło 6.5, to wydaje mi się jakoś tak szybko
  7. Pytanie. Z jaką prędkością pracujecie agregatami uprawowe siewnymi AKTYWNYMI? Jeszcze najlepiej, jakby ktoś miał glinę u siebie.
  8. To, co w silniku w tamtym roku to koło 6k, pompa 2.5k, przód po pękniętym sworzniu chyba w tysiaka się zmieściłem, uszczelnienia przodu i jednej zwolnicy tył nie wiem, niech będzie, że tysiaka łącznie. A co do tego, czy warto, to wiesz - też bym chciał pojeździć nowym ciągnikiem, tylko na te 30 ha gdzie tu sens, gdzie logika, gdzie jakakolwiek opłacalność? No i co do napraw, to ja jestem podobnego zdania - że jak coś jest w starym sprzęcie do naprawy, to trzeba się poważnie zastanowić. Tyle, że tutaj liczyłem, że będzie tylko pompa do roboty. No ja się zastanawiam, czy teraz na zimę zdejmować dół, dawać wał do szlifu, dobierać jeszcze raz panewki, czy olac sprawę
  9. Tylko po odpaleniu trochę tak pokopci, potem po zagrzaniu, to ledwo zauważalne. Aaa zapomniałem o ciśnieniu. - na zimnym 4 na wolnych obrotach - dobrze zagrzany na obrotach 3 (nawet minimalnie poniżej) - dobrze zagrzany na wolnych obrotach poniżej 1. Na oko koło 0.5 - jak jeździłem 1 biegiem, gdzie miał lekko, to powiedzmy te 3, jak my dałem na 2biegu, to ciśnienie zauważalnie spadło w okolice 2
  10. Naprawdę nie wiem czemu, ale żadne powiadomienia mi nie przychodzą o odpowiedzi w temacie. @ursusek-360 Kurcze, ciężko powiedzieć co to znaczy wysoko. Jak nie zapomnę, to jutro zmierzę. Ale jak podepne np opryskiwacz, czy agregat, to wydaje się dość nisko. Niby tam trochę gwintu jeszcze jest na ramionach, żeby podnieść, ale tak jak teraz jest i opuszczę, to oczka nie są jakoś żeby się po ziemi ciągnęły. Poszedł w orkę na tej nowej pompie i na 4.5ha: - spalił 90l - ok. 70 arów orane w jedną stronę i bardzo duży poślizg na glinie (przydałyby się nowe opony). - pompa nie przerywała, w ogóle żadnych objawów jakichś niedomagań nie bylo - temperatura 85- ~92st - jak jeździłem 1 zając zwalniacz (~6.5km/h) to miał bardzo lekko, nie puszczał dymka poza jakimiś najcięższymi miejscami - jak jeździłem 2 zając zwalniacz (~8.5km/h) to niby poza momentami jak wpadał na glinę to też szedł spokojnie, jak się depnelo to i ponad 10 leciał bez problemu, ale już dymka puścił. Ale jakbym miał równiejsze pole bez gliny, to jakby ktoś chciał to ponad dychę by latał jak zły, albo mógłby spokojnie skibę dokładać (kv zagonowy 4x14") - ogólnie odczuwalo się, że ma lżej jadąc 2 zajac zwalniacz, niż 1 zajac przyśpieszacz - różnica między starą, a nowa pompa (czyli niby 955vs1056) jest niezauważalna. Tzn ja nie miałem wrażenia, że na starej to nie jechal, a na nowej to za***rdala. Wiem, że to tylko teoretycznie 10koni, ale myślałem, że różnica będzie jakkolwiek zauważalna - nie jest - ten tydzień na być zimno na d ranem, to zobaczymy jak będzie z paleniem - z pier**l - w dołożonych lampach ledowych z tyłu potrafi mi się żarzyc kierunek z jednej strony. Cała instalacja jest stara, tylko ostatni kawałek przewodów jest nowy. Połączony na złączki, zaizolowany - z nie-pierol -na zimnym silniku, na wolnych obrotach, kopci jak na foto. Jak się rozgrzeje, to dymek jest zauważalny, ale bardzo delikatnie. Po rozgrzaniu, na obrotach nie widać nic. Aparat trochę przekłamuje kolory, na żywo jest trochę bardziej siwy
  11. Dwie prognozy pokazują na jutro przelotne. Jedna na środę jeszcze. A od środy wszystkie chłodno, słońce, bez opadów. Na jutro już sobie inną robotę znalazłem. Także niech schnie
  12. Pojechałem, uprawilem. Zaczepiłem agregat, pojechałem jeszcze bruzdy przejechać i górki rozbić, ale kurcze mokro. Tzn glina jak takie gluty masła, nic się nie rozbija. Trzeba z dzień bez deszczu żeby to przeschło delikatnie. Ale teraz pokropiło i dwa dni ma kropić niby
  13. Z rana pojechałem i tylko bruzdy przejechałem zarownalem i te parę kamieni wyciagnalem. Teraz jesteśmy z coraz na dożynkach. A to już zależy od pogody.
  14. Takiej o na przykład? Zdjęcia z ubiegłego roku
  15. troszkę spamu. Sorry. To zem się nawywozil kamieni...w tygodniu na być koparka, to nie będę się pier**lił. 3 takie zostały. A pole to gdzie lżejsza ziemia, to o bajka. Gdzie glina - różnie. Dolki - bez szans żeby się zbliżyć. 1. Lżejsza ziemia raz przejechana kultywator z packerem + brony 20 2, 3, 4 niby cięższa ziemia, ale taka, co się fajnie uprawia 5, 6 nie wiem czy widać, ale to taka glina, co jak się przejedzie, to niby się rozbija, ale te wszystkie grudki, co zostają, to takie jak gluty masła jakiegoś. To jak zaschnie to skala. Mokrego też się nie uprawia dobrze. Najlepiej trafić w moment, że troszkę podeschnie, ale nie zaschnie do końca. 7, 8, 9 - chyba nie trzeba komentować 10 o takie o kamyki pług poznajdowal
  16. Dużo pisania. Po tym roku muszę coś wymyśleć z uprawa. Jak będzie coś innego niż zboże, to ciężko może być z usługą koszenia nie w terminie typowych zniw. Wrzesień ostatnie lata suchy, w tym roku ledwo można w pole wjechać. Więc chyba zostaje mi rzepak/zboże. W tym roku miałem dużo zboża, to jakby nie pomoc dwójki znajomych, to bym się zajebał z rozładunkiem - muszę parę zmian na gospodarce zrobić. Ale nie do końca mam na to pomysł i tak o 🤷 Teraz posieje to pszenżyto, a druga działka będę myślał na wiosnę. Muszę sobie parę rzeczy poukładać. Ja w sumie cały czas siałem pszenżyto/owies/jakieś wynalazki pod talerzowke, żeby choć jakiekolwiek zmianowanie było. Pszenica tak testowo w tym roku, co to będzie. No i średnio, średnio. Tzn słabo, nie średnio. Pszenżyto po zbozu (na troszkę lepszej działce) wyszło mi 7.8-8t/ha (została mi kupka jeszcze nie zważona, ale to na pasze pójdzie, to nie będę już tego ważył dokładnie). Pszenica na delikatnie słabszej dzialce, przy tej samej agrotechnice i większej dawce N sypala średnio ~5.5t/ha. Po gryce faktycznie była dużo, dużo lepsza. Ale napewno dopóki nie wejdzie jakieś normalne zmianowanie, to odpuszczam sobie. Dobra, jadę na pole, parę kamieni sobie poznaczyyłem do odkopania i wyciągnięcia i po południu córkę na koncert Cleo trzeba zawieźć 😅 pszenżyto poczeka
  17. Skoro lepiej wychodzi mi pszenżyto, to nie będę sial na siłę pszenicy, "bo ziemia dobra" 🤷 w tym roku pszenica po gryce + pszenica po zbożu wyszła mi średnio ~2.5t/ha mniej niż pszenżyto po zbozu - przy tej samej agrotechnice (pszenica nawet więcej N).
  18. Zboże po zbożu. W tym roku pszenica po zbożu wyszła mi bardzo słabo. Pszenżyto zdecydowanie lepiej.
  19. A u mnie wajcha z pogodą przekręcona cały czas w przeciwną stronę, niż u Ciebie. Wczoraj zoralem. Dziś mam wyjazd, to myślę nawet lepiej, bo dziś pogoda to dołki podeschną, a glina jeszcze się w kamień nie zmieni. Wczoraj wieczorem prognozy pokazywaly, że poniedziałek, wtorek chłodno i bez deszczu, to w sam raz - w poniedziałek uprawie,we wtorek posieje. Wstaje dziś rano i prognozy już pokazują poniedziałek i wtorek opady 🤦
  20. Łączniki od góry - do MTZ - chodzi, obie strony jabłka na ~23mm - obie strony chodzą - obie strony chodzą - jedna strona chodzi - żadna strona nie chodzi (albo jedna, już mi się pierniczyć) Jabłka w jednych mniejszy luz, w jednych większy. Nie próbowałem rozkręcać, tak lekko ręką, czy jakimś prętem nie dało się. Wałki wom w różnym stanie - jedne krzyżaki stoją, jedne chodzą itd. Przewalilem je jak robiłem miejsce na zboże i nie chciało mi się znowu wyciągać, układac itd.
  21. A bo mam w obserwowanych wyszukiwaniach graty warsztatowe. Do Małdyt to mam z 80km
  22. Pytałem jakiś czas temu o sprzedaż, na czym się nie dać oszukać. No to gościu jednak słowny. Jak się umawialiśmy, tak przyjechał. Cena taka jak się umawialiśmy, nic nie marudził. Kasa w trakcie załadunku za 26t już na koncie. Potem pojechaliśmy jeszcze na wagę do znajomego, żeby dokładnie wiedziec. Po resztę ma jutro przyjechać. A co do pszenżyta, to rozmawiałem teraz z wujkiem i tam gdzie sprzedawałem po 600 netto (-20 wilgotność), to to już jest po 580netto. Owies po 400 netto. A jesli chodzi o terminy siewu, to zdjęcie z końca stycznia tego roku. Pszenżyto siane bodaj 21-22 września. To miejsce, w którym było najbardziej gęsto na polu.
  23. https://www.olx.pl/d/oferta/stol-warsztatowy-CID628-ID17utzt.html 😁
  24. Taki rarytas, że jak parę razy tu wrzucałem, to pies z kulawą nogą się nie zainteresował. Ale ogarnę się trochę, to powrzucam jeszcze raz co mam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v