Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7855
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. O kurde - nie pomyślałem nawet. Zwolnice sprawdzałem jakoś 20h temu. Sprawdze. Dzięki za pomysł. A Tobie o co konkretnie chodzi? Jeszcze raz musiałem przeczytać co napisałem, potem co Ty napisałeś i tak się zastanawiałem o co mu chodzi, że cytował cały mój post. Jeśli "k" to Twój dzisiejszy największy problem, że aż musiałeś i to się przyczepić, to musisz być szczęśliwym człowiekiem.
  2. Z zachodnich jedyne co mi się podoba (a to warunek nie do przeskoczenia) i co mógłbym sie szarpnąć, to: - ta seria co mam - case 51xx - John 3xxx - Fergusony typu 3090 Każdy zachodni na jednak jeden minus - nie ma u mnie fachowców. Cokolwiek z hydraulika pada i leżę i kwicze. Cokolwiek z elektryka pada - leżę i kwicze. No nie powiem, żeby mi humor dopisywał. Ale to tylko kawałek złomu. Nie ma się co zadręczac. Może jakbym z tego żył, to bym się wk***ial, ale tak to na miękko. Dajesz 40k i nagrywam specjalnie dla Ciebie relacje z pożaru. To z bizonem tak miałem. Jak na polu się pier**lił, to tak się zastanawiałem, czy by ogień po ściernisku opanował 😅 Zdjałem wał, krzyżak przy przystawce nie ma żadnego wyczuwalnego luzu. Jutro podzwonie po sklepach, czy kto na środę da radę ściągnąć. Choć w pogodzie już pokazują cały czas bardzo delikatne przelotne opady. Takie w sam raz żeby nic nie podeschlo. Także i tak narazie nie będzie wjazdu w pole. Chyba trzeba będzie czekac mrozów.
  3. Może tak, a może nie. Z każdym można utopić. A klima akurat to u mnie nie jest jakiś must have. Latem mało co robię. Choć wiadomo, jakby było, to fajnie. Czy pechowy, to tak jednoznacznie raczej nie można powiedzieć. Cześć to pewnie stare zaniedbania, cześć pewnie moje, cześć wiek maszyny. Z tym pechem to tak różnie można do tego podchodzić. Np jak pierdolnął mi wspornik przedni, to byłem za***iście wkurwiony. Ale potem pomyślałem, że przecież pierdolnął mi na polu, a mógł na asfalcie z jakąś maszyna i mógł po prostu odlecieć i jeszcze biedy narobić. Tak było - 30k. Silnik, to pierścienie (1000), panewki (chyba nie ale 400), uszczelki wszystkie (chyba koło 600), wytryski, które już leja (niecałe 600), glowica (chyba 1400), mechanicy (2000). Przednia oś, to chyba w tysiaka się zmieściłem + własną robota Uszczelnienie przodu i jednej zwolnicy tył, to nie pamiętam ile, niech będzie z 1000zl wszystko Pompa 2500, na której pali gorzej niż na starej - tak w ogóle, to to grzanie niemrobi rewelacji. Tzn odpalił po paru dniach postoju na dworze, gdzie w nocy było koło 0, ale nie było jakiegoś wow. Ale ogólnie jest mocniejszy, w dobrych warunkach tak tego nie było czuć, ale dziś jak było ch*jowo w polu, to jednak czuć, że ewidentnie chce jechać. Właśnie z moim szczęściem, to niczego więcej się nie spodziewam. Ojciec mówił, że stamtąd brali kiedyś jak kuchnie robili 😅 Dziś to zrobiłem z 5ha myślę - do miejsca, gdzie jeszcze to talerzowanie nie wyglądało jak totalna partyzantka. Doszedłem do górek i dałem sobie spokój. Patrzyłem na necie, to są dwa rodzaje. Katalog mówi, ze zaleNie od średnicy walka - fi 60 i fi 70. Wałek w najszerszym miejscu ma ponad 90, a przy zwężeniach na końcach 71. Czyli chyba 70? Na szybko wklepalem w internet, to w jednym sklepie 90zl, a w zenoxie z granitu ponad 400 😱
  4. No i nie wiem co o tym myśleć. Jeździłem z 5h w skrzyni nie przybyło nic. Ale nie ma opcji żebym przedtem przelał aż tak - do stanu spuściłem z 6l, tak że po odkręceniu korka dawało całym otworem. Ale to chyba po prostu narazie jeździć obserwować. Ale jak tak po robocie go oglądałem to znalazłem coś innego. To chyba się do wymiany na już kwalifikuje, prawda? Może nie za każdym razem go sprawdzam, ale wydaje mi się, że dość często i napewno ostatnio nic takiego się nie działo. VID_20251108_135627305.mp4
  5. Tadzik rośnie, chwasty rosna
  6. Co Wam powiem, to Wam powiem, ale jest k**wa mokro. Objechałem pole, parę razy prawie się zakopałem, zrobiłem ze 3-4ha gdzie najmniej gliny, stanąłem na chwilę i zaraz idę sprawdzić czy coś widać po stanie. A pole to nie mam pojęcia co robić. To co stalerzowalem, to orka bez szans. Nie wiem czy czekać na mróz, czy ostatni dzień pogody jak będzie to przepierdolic to jeszcze raz talerzowka i tyle. Bo tu gdzie glina największą, to talerzowka nie ma sensu najmniejdlszego w ogóle wjeżdżać, a znowu prac na razowe też chujnia
  7. Wszystkiego to mam 30, ale ornego 15. Z hydrauliki coś tam ubywało, ale to gdzieś złączka puszcza, to gdzieś jakąś nieszczelność. Ale skrzynie jak sprawdzałem, to raczej nie było widać żeby tam się zmieniał poziom. Właśnie kończę spuszczać ten nadmiar, no i jednak za dużo tego żeby to mógł być błąd pomiaru. Jadę na pole, zrobię kawałek i sprawdzę. No ale jak będzie przeciek z hydrauliki do skrzyni, to znowu z zetorkuem trzeba będzie się przeprosić.
  8. Pewnie tak by było najlepiej. Najgorzej, że lubię ten ciągnik 😅 O to to. Jak z bizonem jak go mialem. - dobra w tym roku przejrzymy, pójdzie w pokos, zobaczymy czy jest coś nagłego i będziemy po kawałku robić resztę - no dobra nic strasznego się nie dzieje, ale do zrobienia jest a, b, c, d..ok, pojedynczo i dojdziemy do ładu - no ok, a zrobione, b c d na spokojnie jeszcze może jeździć, bo wyskoczyło e - a zrobione, e zrobione, b c d jeszcze może jeździć, bo wyskoczyło f - nie zdążyłem zrobić f, bo pierdolnelo b c d Nie no, ciągnik jak po przyjechaniu z zachodu tutaj 10lat robił bezawaryjnie. Ja bym tego na poprzednich właścicieli nie składał. Ot wiek, jakieś mniejsze lub większe zaniedbania i jest jak jest. Mam 10ha do talerzowanie i orki. Zobaczymy jak się będzie zachowywał. A jak skończę trzeba będzie siąść i pomyśleć, czy łapać się za kieszeń, brać mechanika i ro***erdalac to wszystko w drobny mak, bo to trzeba zrzucić kabinę, plecak. Jak już będzie tak rozebrany, to wypadałoby zajrzeć od razu do skrzyni. Czy jednak opuścić cenę, niech ktoś się bawi, a szukać czegoś innego.
  9. Na FB takie tematy się pojawiały. Ale to przecież roboty w ch*j. I to tak lekko licząc. Nie wiem czy mam na to siły
  10. https://www.agrofoto.pl/forum/topic/490-pszenzyto-ozime-i-jare/page/1484/
  11. No i chyba mamy problem. Tym razem już poważny. Wczoraj podpinam talerzowke, bo chciałem dziś zacząć po południu. Przesmarowalem wszystko, sprawdzam płyny. Otwieram korek od skrzyni, a tam wali mi olej całym korkiem (nalane było trochę ponad stan, ale nie tyle). Sprawdzam stan hydrauliki, a tam minimum, a było max. No i k**wa teraz nie wiem czy mnie pamięć myli i w skrzyni było więcej, a z hydrauliki tyle uciekło (no niby coś tam popuszczają złącza). Czy jednak mamy problem. Dolalem hydrauliczny, jeszcze wezmę chyba ze skrzyni spuszczę tym korkiem na równo i zobaczę czy przybędzie.
  12. No nie. Jak na filmie - spirala z początku kolektora i dwie świece płomieniowe głębiej po bokach
  13. Płomieniowa. Tutaj płomień pojawia się po ~16-17sekundach od wciśnięcia przycisku.
  14. Podłączyłem ta grzałkę i swiece. Trochę w znalezionych podpowiedzieli. Trochę nie podpowiedzieli, ale narazie działa, ciągnik się nie spalił. Pociągnąłem już z myślą, żeby można było coś podpiąć już z tej skrzynki jak będzie potrzeba. - od rozrusznika do głównego bezpiecznika przewod 10mm - od głównego, do skrzynki 10mm - główna masa 10mm - od skrzynki na przekaźniki 4mm (większego nie zarobilbym końcówek (chyba, że są jakieś małe, w które można większy przewód zarobić?) - od przekaźników do odbiorników przewód 4mm (historia i/w) - masa od skrzynki do przekaźników chyba 2.5mm - zasilenie przycisku i powrót na sterowanie przekaźnikami 1.5mm - główne zabezpieczenie 60A - zabezpieczenie na linie gdzie są świece (2 na jednym przekaźniku) 20A. Podpiąłem spirale na bezpieczniku 20 - spaliła, 30 - spaliła, 40 - spaliła główny (był 40). Założyłem 60 najpierw na krótko - nie przepaliła. Takze założyłem 60 jako główny i z niego przewodem 4mm na przekaźnik od spirali. Przekaźnik wytrzymuje, bezpiecznika nie pali, przewód po 25sekundach jest taki lekko ciepły na odcinku bezpiecznik - przekaźnik. Dziś to że 20 razy go grzałem i nic się nie stało. Jak myślicie - zostawić, czy przerabiac? Jak? Internety mówią, że przewód 10mm zabezpieczenie powinno być 40-45. Takie było z początku, ale ta spirala go załatwiła. Na 60 po grzaniu 25s tylko ten jeden przewód jest letni, co wyżej wspomniałem. Między głównym bezpiecznikiem, a przekaźnikiem wstawić jeszcze jeden mniejszy bezpiecznik? 50 pewnie wytrzyma, bo 40 z 10sekund wytrzymała. Czy pier**lić to, odpiąć spirale, wstawić główny 40 i tyle? Kable wiszące pod skrzynią, to od dołożonych lamp, jak założyłem, miałem poskracac i tak widzą drugi rok 🤦 Zbiorniczek na ropę z 60, odkręciłem uchwyt od jakiegoś seryjnego zbiorniczka. Którego nie było (pewnie od spryskiwaczy). Grawitacyjnie leci przewodami. Przycisk chwilowy w fabrycznym otworze, tylko musiałem go ciut poszerzyć. Na filmie przycisnąłem przycisk jakąś sekundę po wciśnięciu nagrywania, widać po jakim czasie się wszystko odpala. Teraz pytanie - do którego momentu grzać? Jak się pojawi płomień, to jakich konkretny czas? Jak będę go kręcił, to grzanie wyłączyć przed przekręceniem kluczyka, czy kręcić w trakcie grzania? A co do linki, to tak to wygląda u mnie. W której pozycji niby powinna być ta dawka rozruchowa? Nie zrobiłem zdjęcia ile linki jest jak wyciągnę na maxa cięgło, ale to co jest wyciągnięte, gdy dotyka tego cwancyka, to nawet nie 1/3. Jak kiedyś bawiłem się tym cięgłem. To żeby go zgasić trzeba wyciągnąć całkowicie na maxa, do oporu, bo jak będzie minimalnie nie dociągnięte, to będzie stękał, ale nie zgaśnie. VID_20251103_151709836.mp4
  15. Jadę z rana do sklepu, może będą mieli jakiś inny przekaźnik. Z tych małych właśnie 30 tylko miałem największą. Ogólnie główne na linii mam 40, na przewodzie 10mm. Linki żadnego nie mam. Ale w sklepie jak kupowałem, bo jedna nie działała, to chłopaki mówili, że taka jak od MF. U mnie powietrze z filtra w kolektor wpada na środku jego długości. W miejscu, gdzie wpada jest ta spirala, a głębiej jak się kolektor na boki rozchodzi jest po jednej płomieniowej. 👇 Tak o to wyglada Wszystko jest super, jak działa. Im starszy sprzęt tym lepiej żeby był prostszy. Nie ze względu na to, że brak prostoty, to uważam za jakieś zlo, tylko ja tam jestem zdania, że jak coś ma 40 lat, to wszystko się tam może sp***dolic, a im większe skomplikowanie, tym więcej takich rzeczy do spierdolenia się jest. No i przez te lata taka maszyna miała z x właścicieli, którzy nie wiadomo co i jak z nią robili, wymieniali, naprawiali itd. Nie neguje tego, że to spoko sprzęt, który może będzie działał bezawaryjnie jeszcze x kolejnych lat. Tylko uważam, że trzeba do takich zakupów podchodzić ostrożnie. Przemyśleć na spokojnie, czy jeśli miałby to być jedyny ciągnik, to czy aby na pewno to dobry pomysł, przeczytać sobie wczesniej trochę o tych skrzyniach, co tam ludzie piszą (choć w sumie, to co można przeczytać, to nie zawsze ma związek z rzeczywistością), ale przede wszystkim najlepiej wziąć kogoś, kto jeździł z taką skrzynia, albo przynajmniej zobaczyć najpierw i kogoś jak ona powinna pracować. Ale popatrzeć na te zachodnie sprzęty z lat 80 i porównać z tym, co i nas było, to przepaść jak uj. VID_20251102_152432668_2.mp4
  16. Nie no to chodzi o spirale w kolektorze. Spirala jest po ok 10sekundach nagrzana, świece dają płomień po ~15. Więc tyle to by chodziło
  17. No ale to co w takim wypadku z podłączeniem jej? Jeśli internety mówią, że przekaźnik 541 wytrzymuje do 40A, przewod 10mm do 50A, włączniki najczęściej mają cały ch*j, ten co kupiłem ma 20A. To jak taka spirale podłączyć?
  18. Pany - świece grzeją elegancko, dwie na jednym przekaźniku i zabezpieczeniu 20A - nie dzieje się nic. Ale spirala w kolektorze przepala od razu bezpiecznik 20A, a 30A po jakichś 2-3 sekundach. Podpiętą na krótko prosto pod prąd nagrzewa się normalnie. Nie widać żadnego uszkodzenia
  19. Powracam z instalacją - Główne zasilanie kabel 10mm, bezpiecznik 40A. - Główna masa 10mm - masy na przekaźniki 2.5mm - zasilanie na włącznik i z włącznika sterowanie przekaźnikami 1.5mm, bezpiecznik 10A, sam włącznik niby 20A - zasilanie przekaźników przewód 4mm, zabezpieczenie 20A - kable na świece/grzałkę 4mm - jeden przekaźnik na jedną świece, drugi na drugą świece i grzalke Coś zmienić?
  20. A jak ktoś jest ateista, prawosławnym, żydem etc, to może pracować jak Ty świętujesz, czy nie może?
  21. Dobra ostatni raz z tym już marudzę (mam nadzieję). Dwie świece płomieniowe + grzałka (spiralka) w kolektorze. Prąd dociągnięty do kabiny przewodem 10mm, bezpiecznik "główny", skrzynka bezpieczników. Dalej już ze skrzynki. Narazie tylko świece/grzałka na tym będą. Może później światła czy co tam. W każdym bądź razie chciałem żeby wszystko włączało się jednym przyciskiem. No i teraz: 1) zabezpieczenie główne dla przewodu 10mm 40A będzie git? Internety mówią 40-50. Bezpieczniki mam 40 i 60. Naraz max na tym będzie pewnie albo 2x świeca + grzałka, albo później może jakieś max 4 lampy LED. 2) jakie zabezpieczenie dla każdego obwodu? 3) każda świeca i spirala na oddzielnym przekaźniku? Czy np dwie świece na jednym i spirala na drugim? 4) przekaźniki 541 mają 5 pinów - masa, prąd, sterowanie i dwa na wyjście - tzn że jeden przekaźnik może sterować dwiema rzeczami, czy po uj są dwa piny z oznaczeniem wyjściowym? 5) do włącznika chwilowego doprowadzam prąd skąd bądź i dalej z niego na przekaźnik(i). Przekaźniki mają podpiętą masę, dochodzi do nich prąd że skrzynki bezpieczników i z nich ciągnę bezpośrednio na świece/grzałkę. Tak? 6) jakie przewody? Mam 2.5, 4, 6, 10. Skrzynka-przekaznik i przekaznik-odbiornik starczy 4? Najmniej zabawy z łączeniem
  22. Nie no będę spawal coś. Jeszcze pod rozsiewacz to by starczyła paleta, ale opryskiwacz to już nie bardzo
  23. Ty, no teraz byłem w garażu, to nie wali. Jak otworze szufladę, to delikatnie taka guma czuć tylko. To co w rolce zostało, to też nie ma tego smrodu jak ze sklepu przywiozłem, tylko z bliska jak nos się podsunie to gumę czuć. Pany, kółka pod paletę pod opryskiwacz i rozsiewacz - lepiej wziąć dwa skrętne dwa stałe, czy 4 skrętne? W garażu wszystkie stoły mam na wszystkich skrętnych, ale szczerze, to jest to wkurwiające, bo często jedno się przestawi nie chce się obrócić. A jeszcze rozsiewacz to pół biedy, ale opryskiwacz trochę waży i nie chce mi się z tym szarpać potem
  24. W rolce śmierdziała fest, ale jak podocinalem kawałki, przetarłem benzyna (choć to akurat raczej nie miało wpływu), to jakoś nie rzuciło mi się po nozdrzach. Na weekend zostało zamknięte, to zobaczę w poniedziałek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v