Rozumiem, że Twoim zdaniem to nasza wina, że każda praca ma swoje minusy? Czy uważasz, że Cię celowo wprowadzamy w błąd, żebyś nie poszedł do super pracy?
A to chciałbyś, żeby bez żadnego kursu, przeszkolenia, ktoś Ci powierzył sprzęt za setki tysięcy zł, bo Ty byś sobie chciał taka popracować?
Jak z kolei jednak szukasz pracy, do której nie trzeba żadnych kwalifikacji, to nie oczekuj że będzie to super poplatna i super wygodna praca.
Tak to wygląda, że jak coś się chce dla siebie polepszyć, to trzeba ruszyć d*pę. A jak się nie chce, to się siedzi w lokalnej biedrze, czy gdzieś w geodezji za 2k.
Żeby nie było - nie tylko kasa się liczy. Moja miała propozycje na główną księgową w dwa miejsca, za lepsza kasę, ale została w tej pracy, w której jest, bo przeważyły inne korzyści niż materialne. Ale też, żeby być tam, gdzie jest, to zmieniła miejsce pracy na nowe, z takiego, które znała od podszewki, w którym się sprawdzała i do którego miała 3x bliżej. Coś za coś.
Ja na proces rekrutacyjny do swojej pracy wydałem jak liczyłem że 2k na paliwo na same jeżdżenie po komisjach, lekarzach, egzaminy itd, a wszystko trwało z 10msc.
Nie mówię, że nie można trafić dobrej pracy pod nosem. Ale Ty widzę, że chyba chciałbyś, żeby pracodawca sam się do Ciebie zgłosił i spytał czy nie chciałbyś na jakim stanowisku sobie spróbować swoich sił.
U nas przed świętami, to nic nie można było odebrać. Cały czas SMS że dziś "wyjątkowo" (k**wa, akurat) paczka czeka u kuriera. Zajezdzam, a tam deszcz pada, paręnaście osób w kolejce, a na pace chłopak z dziewczyną po omacku ( bo światło takie, że mało co widać) paczek szukają. Prawie wszyscy, co mieli małe pęczki odchodzili z kwitkiem, bo w tym syfie nie dawał rady znalezc danej paczki. Przejebana robota.
Kiedyś dostałem SMS, że paczka będzie po 13. Godzina 12 dzwoni kurier (DHL, nie polecam) i mówi, że no on czeka z paczką. Mówię mu, że już wyjechałem z pracy i będę za niecałe 10minut. A ten z morda, że on tyle nie moze czekać, że on teraz jest, a nikogo nie ma. Mówię mu, że SMS dostałem, że ma być dopiero za godzinę, że jak łaskawie poczeka te parę minut, to się jednej paczki pozbedzie. A ten swoje, że nie ma czasu. Pojechał, wpisał, że nikt nie odebrał paczki, czy jakoś tak. No i status, że paczka do odebrania w centrali w Olsztynie (ponad 60km). Nóż k**wa. Pisałem skargę, dzwonili przepraszali, przyniósł w końcu inny kurier, ale też ani nie zadzwonił, ani SMS nie dostałem, tylko wiadomość rano, że dziś kurier podejmie próbę doręczenia. Jakbyśmy akurat nie byli wtedy w domu, to znowu by się sytuacja powtórzyła.
Najlepszy u nas jest DPD. Jeździ pan Daniel, od którego imienia podobno wywodzi się skrót firmy - Daniel Paczkę Dostarczy 😅 no złoty człowiek. Dostaje SMS, że dziś będzie paczka, dzwonię do niego, a ten jest w stanie z rana, do pół godziny powiedzieć mi, o której i gdzie będzie. No ale to ten, co pisałem wczesniej, że po 22 jeszcze packzi wozi i od rana to samo.