Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Powiem Ci, że z tą kolumna to nie wiem. Pytałem znajomego mechanika, to mówił że pewnie że brać droższy. W tej droższej jest chyba podwójnie ułożyskowane. Ja wziąłem droższy zestaw żeby potem jakby coś nie gralo, to nie mieć do siebie pretensji że sobie oszczędności szukałem. Tym bardziej że to wydatek raz na ładnych kilka lat. Opony mam standardowe 12.4/24. Diagonalne cultory. Dziś go odpaliłem i w sumie to z tym cięższym kręceniem może sobie po prostu wkręcam. Jechałem to przy tysiącu obrotów można palcem skręcać. Przy 600-700 też, ale jest wyraźnie ciężej. Na postoju też bez problemu palcem się skręci przy niecałym tysiącu obrotów. Tylko ten minimalny luz mnie wk***ia. Czasem jak miałem końcówki wyrąbane ostro to tak nie wkurzało jak tutaj. Olej kogo nie pytałem, to wszyscy mówili boxol, to i takim zalalem. Przedtem serwo też boxolem było zalane.
  2. Edytowalem post i wrzuciłem więcej zdjęć. Przeczytaj jeszcze raz, bo jakieś treści tam w środku postu wrzucałem. Zdjęcie z zegarem też jest. Czy jest konieczny, to nie mam pojęcia. Tylko do tego chyba, że możesz sobie na bieżąco sprawdzać ciśnienie. Czyli w razie jakby był problem ze skrętem, patrzysz na manometr - stoi w miejscu, to winna pompa, a jak pokazuje ok ciśnienie to winny orbitrol. Tak sobie kombinuje, ale nie wiem niestety czy dobrze. Do tego też te ciśnienie nie wiem jakie powinno być dokładnie. Na to też odpowiedzi niestety nie dostałem.
  3. Opis tu, bo to długa historia MIalem serwo. Chodziło całkiem dobrze, ale miało już duże luzy, więc kupiłem na wymianę regenerowane. No i to była porażka - dużo ciężej się kręciło niz na oryginale. Potem zaczęły się przeboje że ciekło jak diabli. Okazało się, że jedna ze śrub mocujących się upierdolila i serwo sobie latało góra - dół. Tak że aż wąs o koło pasowe silnika się wytarł. Do tego jeden przewód pękł. A sam wąs/ramię tak jakby troszkę opadlo, odsłoniło uszczelnienie i lało się z tego miejsca. W końcu zebrałem się i kupiłem ten orbitrol. Wzięty jak w opisie ze sklepu dla rolnika. Wersja niby lepsza, ale nie mam żadnego porównania. Wziąłem droższe, żeby sobie potem w brodę nie pluc. Ok, więc tak - sam montaż orbitrolu - bez problemu, wyciągam serwo wstawiam orbitrol, wszystko pasuje. Problemy są dwa. Pierwszy to, że mam stary most, więc bez otworow do wkręcenia. Ale wziąłem znajomego, przycielismy te łapę mocująca (bo jest za duża), pospawal mi zwykła elektroda zasadowa. Tzn kilkunastoma, bo dużo lepienia jest. Sama łapa wychodzi bardzo głęboko pod wspornikiem, tak że np dojście do kalamitki już ograniczają przewody. No ale pospawane, trzyma. Druga sprawa, to to, że drążek który idzie od kierownicy i na widełkach łączy się z orbitrolem jest pod za dużym kątem. Tak jakby trzeba było troszkę podnieść orbitrol, ale nie ma na to miejsca. W efekcie widełki mała za mało luzu i tak jakby troszkę ocierały, tzn widełki nie laczace się z orbitrolem, tylko te wcześniejsze. No i to tyle problemów. Manometr w miarę skrętu pokazuje wartości od zera, do zaznaczonego na foto kreska. Kręci się w sumie jednym palcem nawet na wolnych obrotach. Teraz zima jakoś ciężej, ale nie wiem czy to wina temperatury i gęstego oleju? Zalany układ boxolem. Aha jeszcze mega wk***iajacy jest luz. Na serwie tak nie przeszkadzało. Luz mam dosłownie na 3palce.na kierownicy (nowe drążku, tyle co na widełkach na kolumnie ma luz). Jak na serwie to był po prostu Liz to tutaj aż takie jakby uderzenie, mocny opór. Tzn skręcam w jedną stronę i odbijam w drugą, to takie mało to przyjemne. Nie wiem jak to opisać dokładnie. Edit Dorzucone zdjęcia stary wąs vs nowy + zdjęcie jak była spawana łapa. Czekam jak się ociepli to poobijam szlakę, bo trochę zostało i to pomaluje. Na zdjęciu zaznaczone jak ucinalisny mocowanie żeby nie wadziło o wspornik. Do tego w miejscu zaznaczonym strzałka dawaliśmy podkład, bo łapa nie przylegała tam do mostu. Teraz tak patrzę to na zdjęciu nie wygląda to ładnie, ale parę razy wyjechałem na pole i po wertepach mu trochę dałem i nic się nie dzieje. Znajomy dał gwarancję "szybciej most rozerwiesz jak te łapę urwiesz". Nigdy po nim nie trzeba było poprawiać, więc i tu nie sądzę, żeby była potrzeba. W opisie aukcji było, że montaż do starego mostu nie jest zbyt skomplikowany. Jak do nich napisałem to odpowiedzieli, że najlepiej to trzeba by było zdjąć cały most, dorobić na płasko do mostu ściankę w niej zrobić otwory, nagwintowac i do tego przykręcić. Także to dla nich jest "niezbyt skomplikowane". Na jesieni będę zdejmował most, bo jest luz na wsporniku, więc jeśli coś się będzie działo, to się to przerobi, ale nie zanosi się na to. Ciągnik po publicznych drogach nie jeździ, tak uprzedzając komentarze o Robieniu komuś krzywdy. Przed montażem rozmawiałem z paroma osobami czy wystarczy przyspawać, czy trzeba zdejmować most, to opinie były raczej, że spawać.
  4. Orbitrol wzięty ze sklepu dla rolnika. Wersja droższa (1590), niby z lepsza kolumna, dodatkowym manometrem i oplotem na przewody, którego i tak nie założyłem. Opis w pierwszym poście.
  5. Zakładałem ostatnio do 4garowego zetorka. Też pytałem o to co Ty i nikt nic nie podpowiedział. Jak coś chcesz wiedzieć, to wal na priv żeby już tu śmietnika nie robic
  6. Wiadomo, że to zależy od człowieka. Równie dobrze Daniel mógłby pracować w DHL i wtedy te firmę bym chwalił. Kurier pracuje w głównej mierze na opinie firmy.
  7. Rozumiem, że Twoim zdaniem to nasza wina, że każda praca ma swoje minusy? Czy uważasz, że Cię celowo wprowadzamy w błąd, żebyś nie poszedł do super pracy? A to chciałbyś, żeby bez żadnego kursu, przeszkolenia, ktoś Ci powierzył sprzęt za setki tysięcy zł, bo Ty byś sobie chciał taka popracować? Jak z kolei jednak szukasz pracy, do której nie trzeba żadnych kwalifikacji, to nie oczekuj że będzie to super poplatna i super wygodna praca. Tak to wygląda, że jak coś się chce dla siebie polepszyć, to trzeba ruszyć d*pę. A jak się nie chce, to się siedzi w lokalnej biedrze, czy gdzieś w geodezji za 2k. Żeby nie było - nie tylko kasa się liczy. Moja miała propozycje na główną księgową w dwa miejsca, za lepsza kasę, ale została w tej pracy, w której jest, bo przeważyły inne korzyści niż materialne. Ale też, żeby być tam, gdzie jest, to zmieniła miejsce pracy na nowe, z takiego, które znała od podszewki, w którym się sprawdzała i do którego miała 3x bliżej. Coś za coś. Ja na proces rekrutacyjny do swojej pracy wydałem jak liczyłem że 2k na paliwo na same jeżdżenie po komisjach, lekarzach, egzaminy itd, a wszystko trwało z 10msc. Nie mówię, że nie można trafić dobrej pracy pod nosem. Ale Ty widzę, że chyba chciałbyś, żeby pracodawca sam się do Ciebie zgłosił i spytał czy nie chciałbyś na jakim stanowisku sobie spróbować swoich sił. U nas przed świętami, to nic nie można było odebrać. Cały czas SMS że dziś "wyjątkowo" (k**wa, akurat) paczka czeka u kuriera. Zajezdzam, a tam deszcz pada, paręnaście osób w kolejce, a na pace chłopak z dziewczyną po omacku ( bo światło takie, że mało co widać) paczek szukają. Prawie wszyscy, co mieli małe pęczki odchodzili z kwitkiem, bo w tym syfie nie dawał rady znalezc danej paczki. Przejebana robota. Kiedyś dostałem SMS, że paczka będzie po 13. Godzina 12 dzwoni kurier (DHL, nie polecam) i mówi, że no on czeka z paczką. Mówię mu, że już wyjechałem z pracy i będę za niecałe 10minut. A ten z morda, że on tyle nie moze czekać, że on teraz jest, a nikogo nie ma. Mówię mu, że SMS dostałem, że ma być dopiero za godzinę, że jak łaskawie poczeka te parę minut, to się jednej paczki pozbedzie. A ten swoje, że nie ma czasu. Pojechał, wpisał, że nikt nie odebrał paczki, czy jakoś tak. No i status, że paczka do odebrania w centrali w Olsztynie (ponad 60km). Nóż k**wa. Pisałem skargę, dzwonili przepraszali, przyniósł w końcu inny kurier, ale też ani nie zadzwonił, ani SMS nie dostałem, tylko wiadomość rano, że dziś kurier podejmie próbę doręczenia. Jakbyśmy akurat nie byli wtedy w domu, to znowu by się sytuacja powtórzyła. Najlepszy u nas jest DPD. Jeździ pan Daniel, od którego imienia podobno wywodzi się skrót firmy - Daniel Paczkę Dostarczy 😅 no złoty człowiek. Dostaje SMS, że dziś będzie paczka, dzwonię do niego, a ten jest w stanie z rana, do pół godziny powiedzieć mi, o której i gdzie będzie. No ale to ten, co pisałem wczesniej, że po 22 jeszcze packzi wozi i od rana to samo.
  8. A jak się spisuje agregat?
  9. Nasz np w okresie okoloswiatecznym zatrudnia kogoś do pomocy, bo sam by się nie wyrobił. Albo stoj przy tym paczkomacie, i wydawaj pół dnia paczki, bo za mało skrzynek wolnych itd itp
  10. Najlepiej - położyć się i płakać, że ma się źle. Spedycja to nie tylko angielski, jak ktoś słusznie wspomniał. Poza tym angielski jest teraz bardzo popularny. Ciężej moim zdaniem znaleźć dziś kogoś, kto ogarnia rosyjski, niemiecki. A kurier, to myślisz, że taka lekka praca? U nas kurier z DPD potrafi po 22paczki przywozić, a na rano na bazę po kolejne.
  11. Jeśli stan jest taki jak przedstawia, to napewno za tyle go nie sprzeda. Komplet radialek i akumulatory ile wyjdą? 10k? No i masz ciągnik, za który możesz wołać minimum 30k. (Albo dla fanatyków i 40k). Myślę, że głupich nie ma i jakby było tak różowo, to sam by to ogarnął. Mam zegar i w zasadzie on raczej tylko do sprawdzenia jak coś nie gra. Nie musisz szukać manometru żeby się gdzieś wpiąć. Od furmanki. 10dyszli = dwie rękawiczki 🤦
  12. Rękawice spawalnicze - są jakie lepsze/gorsze, czy brać co akurat mają? Bo tam jakieś graty zamawiam i w jednym sklepie mają x-vulcano za dyszle, a w drugim weldoger za 18. Czy w ogóle szukać droższych? Do tej pory miałem te kupione że spawarka. Chyba dwa lata przetrwały spokojnie. Druga sprawa. W ciągniku z jednego kompletu ledow jedna lampa przestał mi swiecic. Olałem temat, a ostatnio z kumplem coś patrzymy przy ciągniku i coś o lampach właśnie. On patrzy na tę jedną i mówi "a jak ona ma niby działać, jak tam pół lampy wody", patrzę - no kuźwa faktycznie woda prawie do połowy No ale do brzegu. Patrzyłem na wesemy i nie wiem jakiej mocy wybrać. Te co mam na ciągniku to wszystko chinole za parę dyszek, ale poza żywotnością były całkiem spoko. Wesem widzę tak do 220zl i 4k lumenów. Tylko nie mam porównania jak takie 4k lumenów z wesema wypada w porównaniu z jakimś chińczykiem 8 (albo 10) diod. Tzn jeśli chodzi o jasność to takie chinole były w zupełności wystarczające, a nie wiem z markowych lamp co będzie im w miarę odpowiadać.
  13. Ośki wiadomo, że na złom nie wywiozę. Coś by napewno wybrał. Zresztą niektóre nieczniendo spawania Bóg wie czego, ale czasem coś się rzeźbi i akurat kawałka brakuje. Czy np na stół do warsztatu itd. Do przemyślenia. Będę w domu, to pomierze grubości i długości i policzę ile wagowo może tego być.
  14. Wiem, chyba już o tym kiedyś pisaliśmy. To od tego czasu nic się nie zmieniło 😛 Taki pomysł też przeszedł mi przez musl. Ale wtedy ten jednoosiowy zorbic, a dwuosiowy na złom. Takie myśli też miałem. Tylko nie wiem ile to może ważyć. Bo jak mam zarobić 5stow, to wolę sobie sam pociąć i kawałek stali zawsze się do czegoś przyda
  15. Mocno zardzewiale B2, czemu pytasz?
  16. A ja miałem/mam w małym zetorku elmota r11, w 60 to samo, a w 8145 Magneton też zwykły. Kiedyś w 60wymienilem na jubane szybkoobrotowa - kręci jak wściekły, ale po 2-3latach, gdzie był mało używany bendiks do wymiany (stówka na allegro). W 8145 zmieniłem na szybkoobrotowy magnetona, przez zła diagnozę elektryka. Sytuacja jak wyżej - kręci jak wściekły, ale po 2latach bendiks do wymiany. Zawiozłem do warsztatu, bo sam nic tam nie widziałem, tzn na oko nie było widać żadnych uszkodzen, to skasowali 280zl. Niby dużo, no ale bendiks nawet najtańszy ponad stówę, sprawdzenie itd. Jakbym miał pewność, że bendiks do wymiany sam bym to zrobił, no ale niestety jak się nie zna człowiek, to trzeba płacić.
  17. Co jakiś czas pojawiasz się z tym samym pytaniem, jak nie w swoim temacie, to tutaj i chyba jeszcze gdzie indziej widziałem. Co do Twojej rodziny, to nie oceniają całego rynku pracy przez pryzmat 2 osób, którym się nie udało.
  18. A takie pytanie, czysto teoretyczne. Z czego, waszym zdaniem, lepiej nadałaby się rama do przyczepki jednoosiowej. Z takiego jednoosiowego, gdzie urwała się od i trzebaby ja i tak przyspawać na nowo. Czy z takiego dwuosiowego, gdzie trzebaby było wywalić przednia oś, zrobić zaczep i może ja trochę skrócić? Stoją dwie ramy i może kiedyś się w końcu zbiore coś z nich zrobić. Wiem, że z takiego zbierania się najczęściej nic nie wychodzi. Ale wiecie jak to jest, żal na złom. Czy się nie pier**lić, tylko wszystko opieprzyc na złom, tylko osie sobie zostawić? Ile w ogóle takie gole ramy (bez burt, bez podłóg) mogą ważyć?
  19. Nic nie pomogę, ale taka uwaga - nie uciekaj na komunikatory. Zostaw wszystko dla potomnych na forum. Może ktoś kiedyś będzie miał podobny problem i Wasza rozmowa mu coś podpowie? A strasznie wkurza, jak znajdujesz temat z takim problemem jak Twój - czytasz - a tam na koniec "problem rozwiązany" i zero opisu co się stało itd. Powodzenia w ogarnięciu ciągnika 👍
  20. Starsze serię tak miały. Dopiero chyba w x2xx była calosciowa
  21. Jeszcze nie przywykłes, że tu na forum każdy tak zbiera?
  22. W sumie za trzy lata, to może sam się podejmę 😛
  23. Ty to takich głupot nie pisz nawet. Ze 3 lata jeszcze musisz działalność utrzymać
  24. A co Ty, ciągnik zmienił? Bo chyba malego zetorka nasz, jak kojarzę?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v