Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Całe półtorej piwa zmieściłem 🤣 Może nie tyle chodzi o to czy to było coś poważnego czy nie, co o to, co Szymon napisał 👇 Już w łóżku. Rano do pracy. Trzeba iść spać, to już może nic więcej nie zdąży się spieprzyć dzisiaj
  2. Pany, edytowalem pierwszy post i uzupełniłem o historię dzisiejszego zjebanego dnia. Kto ma chęć może przeczytać, ale historia dość długa i bez happy endu
  3. Ja to się przez chwilę nad jeszcze mniejsza zastanawiałem będę najwyżej z piłką jeździł po płyty
  4. @Bambi14 Dłuższe, to już inna kasa. Czemu dwie? Nie czytałeś FAQ uważnie. Odsyłam do pkt 4. Jednoosiowa na resorze kosztowała niewiele mniej. Do tego jakbym kupił koło podporowe i zapasowej to już by wyszło wiecej. Do tego tak sobie kminielm, że przy dwóch osiach inaczej ciężar się rozkłada i np dyszel będzie miał lżej. @bratrolnika Neptun - sorel już mam. A poza tym nie napisałem, że na tą konkretną, tylko na taką
  5. Przez telefon załatwiałem z agentem, co mi zawsze robi i pytam ile to mniej więcej może wyjść, żebym wiedział ile kasy wybrać. Babka mówi, że najczęściej to 5-7dych. Jak przyszło do płacenia, to mówi, że 40zl. A jaka firma, to Ci nie powiem, bo nawet nie spojrzałem co podpisuje 🤣 Czy fajna, to się okaże. Napewno lepszą jak żadna moge się na taka zamienić jak chcesz Tak jak napisali - normalnie na B, pr,y takim DMC
  6. Więc tak, na początku mały FAQ 1. Panie, co to za firma w ogóle? No niby marka Neptuna na eksport. 2. Panie, a co to takie słabe? W tych pieniądzach wszystkie tak wyglądają, z tych co widziałem. U mnie raczej ciężkiego życia jej nie przewiduje. Do tej pory jakoś nie odczuwałem za mocno braku przyczepki, ale chcę wywieźć złom, a potem to sporadycznie będzie używana. 3. Panie, a to nie lepiej byłoby dorzucić i kupić np rydwana? Pewnie tak, ale niestety kasa grała główną rolę. 4. Panie, a nie lepiej było jednoosiowa na resorze? Nie mam pojęcia. Jednoosiowa na resorze, w tych wymiarach, że spawana rama kosztowała 3100 + koło podporowe + zapasowa. Dlatego wziąłem to. 5. Panie, a nie lepiej było od razu ze stelażem i plandeka? patrz pkt 3. Do tego narazie mam do wywiezienia złom, to plandeka potrzebna nie będzie. A gdzieś koło kwietnia dokupie, zobaczę czy borty, czy stelaż z plandeka. 6. Panie, a nie lepiej było kupić "pozostałości po przyczepce" i zrobić samemu solidną? Pewnie lepiej, ale raz że nic w pobliżu nie było, a dwa że zwyczajnie nie mam czasu bawić się teraz w budowanie przyczepki. 7. Panie, a nie lepiej było kupić jakąś solidna z zachodu? Może i lepiej, ale nic ciekawego blisko nie bylo, a to co było wyglądało jak totalne szroty. 8. Panie, a to nie było już nic ciekawszego? Patrz pkt 4. Z dwuosiowych był jeszcze Niewiadów - niższe burty, skręcana nie spawana, dyszel chyba mocniejszy. Reszta już sporo dopłacać by było trzeba. 9. Panie, a co ten dyszel taki słaby? Niestety w tej kasie nie widziałem, żeby coś miało dyszel z profilu zamkniętego. Wszystko ceownik. Nie wiem jak się sprawdzi, ale przez jakiś czas już się rozglądałem i w ogłoszeniach lipa, uzywki w cenach nowych, albo z niemcowni z krzaków wyciągnięte itd. Miałem już dość tej telenoweli - pojechałem, obejrzałem, wybrałem to, co moim zdaniem, wydawało się najmniej chujowe. Jak się coś up***doli, to napewno zdam relacje Edit Tak jeszcze abstrahując trochę od tematu, to jaki dziś byp przejebany dzień Moja pojechała rano do pracy, ja z cora po 7 wychodzimy do auta do przedszkola jechać. Generalnie mamy 3 auta - moja Natalia Kię cee'd, ja s40 i S60. Natalia pojechała z koleżanką do pracy. Idziemy z cora do 60. Ja odpalać - nie ch*ja nawet się nie odezwał. k**wa. Idę do 40 - zachhhh i od strzała zapaliła. Potem mojej pisze, że staruszka jeszcze na grobach tych młodszych zatańczy. Zawiozłem core, pojechałem na wieś, tam coś przy ciągniku pogrzebałem, baloty przywiozłem itd itd. Podłączyłem Aku od 60 - naładowany, czyli to nie jego wina. k**wa. Nagle telefon że starostwa - przyczepka zarejestrowana, odbierać dowod i latwic ubezpieczenie. No to ja w auto, do starostwa, w międzyczasie przez telefon te ubezpieczenie załatwiłem. W starostwie 5minut i po zabiegu. Ogień po ubezpieczenie. To samo 5 minut i załatwione. Lecę na ten Olsztyn żeby przed szczytem się wyrobić. Zajechałem przed 15. Kasa zapłacona, zaczepiamy przyczepkę, chłopak patrzy na światła. Mechanik spierdolił robotę, jak zakładał hak. Wciskam hamulec - mrugają oba kierunki, wlaczam jeden kierunek - zapalają się oba stopy. k**wa. Kiepsko - przez miasto w szczycie. No ale uj nie będę jeździł 10razy. No i wkurwiony jadę jak ta piz*a żeby nie musieć hamować, żeby mi się nikt nie wpierdolil w d*pę. Ok, Olsztyn przejechany, Dywity przejechane, dobre miasto przejechane. Teraz już z górki. Dzwonię do mojej, żeby wyjechała po mnie do mechanika, bo jestem wkurwiony, mam przemoczone nogi od tego j**anego śniegu i nie chce mi się iść. Ok. Przejechałem Ornete, dzwonię do mojej, że za 15minut będę. Mija parę minut, moja dzwoni - kia nie odpalila. Kurwaaaa. Zajezdzam pod blok, biorę naładowane Aku od 60, przekładam do Kii. Pali. Dobra jedziemy. Odstawiliśmy auto do mechanika, gaszę i wysiadam zobaczyć jak cofnalem. Kurwaaaaaaaaaaa. Auto cały czas chodzi. Stacyjka przekręcona, kluczyk wyjęty, auto chodzi. Niech to ch*j. Zdusilem je, zgasło. Kontrolki i światła się palą. Odpinam Aku - gasną, podpinam - zapalają się. No i nawet już nie mogę swojego mechanika zj***c za ten hak od przyczepki, bo musi mi auto zrobić. Wsiadam do Kii, mówię do mojej że jedziemy do sklepu, muszę zajesc wkurwienie. Kupiła jakiegoś browara, resztę zakupow. Wracamy do domu. Wyładowuje zakupy - jeeeeeeb z kartoniku wypada jedna butelka, rozbija się na podłodze i zasypuje szkłem i zalewa browarem pół salonu. k**wa mać zajebanaaaaaaaaaaaa. Mam k**wa dość tego dnia. Mówię Natali, że miałem ją prosić żeby mi szkło na nowy telefon nakleiła, ale że chyba damy sobie dziś już z tym spokój.
  7. Wymiary 236 x 129 DMC 750 Burty 40 Przód, tył otwierany, boki zdejmowane, rama spawana 3250 brutto Ubezpieczenie na rok 40 zl
  8. daron64

    Przelew bankowy od ojca.

    Zapewne tak. Ale wiesz, nigdy nie wiadomo z jakim bambrem się rozmawia
  9. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Z tego co im sprzedawałem, to zawsze 48 - 52 mialo. Przy 48 już nie marudzili. Najlepiej w tym roku wujek im pszenżyto sprzedawał, to marudzili jak diabli mało skladu nienzawrocili, a jak moje brali to babka nawet próby na bazie już nie wzięła. Takie to sprzedaże. Czy innego roku sprzedawałem do dwóch innych, a oni potem w to samo miejsc pchali. Pytam u jednych to tam musiało wszystko spełniać - gęstość, wilgotność , pytam drugiego - "aby robaka nie było".
  10. daron64

    Przelew bankowy od ojca.

    No to niezłe obroty tam ma.. W takich sprawach podatkowych, to najlepiej byłoby, moim zdaniem, podejść dla spokojnosci do US i po prostu spytać.
  11. A co to za różnica? Chyba sobie każdy jest w stanie netto na brutto przeliczyć?
  12. No a na co Ci on wygląda? Nie kazdy ma wyjebane gospodarstwo i nowe maszyny. Dla niektórych to ciągle jest dobry ciągnik. A nawet jak ma tę super gospodarstwo to chociażby sentyment, albo jakie prace pomocnicze.
  13. daron64

    Owies jak uprawiać?

    A czemu na handel nie bardzo? U nas słup, do którego sprzedaje, co roku za bingo płaci parę dyszek więcej niż za inne odmiany (przy gęstości >50
  14. Widełki pomalowane. Przy okazji wieszaki sobie porozkrecalem, poczyscilem itd. Wygląda to tak, jeśli chodzi o odległość od ciągnika. Lewy wieszak jest na maksa skręcony, prawy wyrównany do niego.
  15. Edytowalem pierwszy post i dorzuciłem dwa zdjecia
  16. A masz nowy typ mostu, czy stary?
  17. Patrząc po kodzie kawałek drugi jednak
  18. Jutro będę w domu, to jak nie zapomnę to wrzucę zdjęcie nowego wąsa i startego
  19. To nie wiedziałem. Przed zakupem tylko wszędzie pisali (sprzedawcy), że potrzebny jest nowy was. Patrzę potem jak przyszło, a on praktycznie nic się nie różni. Ale taki plus, że sobie łożysko na zwrotnicy wymieniłem 😅
  20. A w oryginalnym otwór nie jest stożkowy, pod końcówkę drążka? Bo ta nowa łapa ma prosty, pod sworzeń od siłownika.
  21. Społeczeństwo się bogaci i w końcu ludzi stać żeby jeździć porządnym ciągnikiem
  22. To też któregoś roku pierwsza dawkę azotu jak dawałem, to na jednym kawałku koło domu normalnie przejechałem nie zostawiając zadnych śladów, a jak pojechałem na drugie, to od razu zjechałem, bo już zaczynałem ciąć koleiny. A różnica czasowa może z godzine maksymalnie. Na noc zapowiadali jeszcze lekki mróz, to odpuściłem i kolejnego dnia z rana rozsialem. A możliwe. Ja tam pierwszy raz w tym roku zboże zaprawialem, także na spokojnie do tego podchodzę. Na kolejne lata będę mądrzejszy.
  23. Jak ustawialiśmy siłownik, to rozciagnelismy go na maxa, skręciliśmy na maxa (prawie do ogranicznika) koła i tak go przyspawalismy. Teraz tak jakby w lewo mam lepszy skręt. Na zawrócenie potrzebuje gdzieś z pół metra mniej miejsca. W normalnej jeździe nie rzuca się to w oczy i nie przeszkadza. Poprzednio na serwie gorzej miałem ustawione. W jedną stronę muszę też zrobić więcej obrotów do pełnego skrętu, ale na forum pisali tu, że to normalne. Jeszcze tylko zbieżność muszę ustawić
  24. Węże odstają strasznie. Ten bliżej wspornika musiałem ustawiać do dołu, bo jakbym dał go w górę, to na pochyłościach mógłby o wspornik czepiać. Mocowanie do mostu cięliśmy, bo też na pochyłości wspornik mógłby czepiać.
  25. Ale pokaz, gdzie ja napisałem że chce siać na śnieg? Napisałem, że jest śnieg, że jest mokro pod spodem i że strach wjeżdżać. Zawsze do tej pory sialem na koniec mrozów. Tzn jak zapowiadali odwilż, albo jak była już odwilż ale po nocy jeszcze dało się wjechać. Teraz leży że 20-30cm śniegu, ziemią niezamarznieta. Jak to zacznie jeszcze topnieć to nie wiem kiedy to pozwoli wjechać w pole.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v