No niestety. Jak na koniec lipca było okienko, to byłem zawalony inną robota, a teraz co drugi dzień deszcz. Do tego jeszcze wk***iający, bo u mnie pada, a dwa km dalej kombajny kosza. Tak dziś z mechanikiem rozmawiałem i mówię, że dobrze że nie muszę z tego żyć, stres mniejszy.
U mnie też zostawia wysoko, bo chłopak w sumie 2sezon sam kosi dopiero, to sam mu mówię, że lepiej niech więcej zostawi, na spokojnie sobie kosi, ja talerzowka przerobię to, co zostawi. Ale trafiali się i starzy kombajnisci, co ściernisko takie zostawiali, że sobie nogi pod kolanami kaleczylem.
Co zrobić? Opierdolic. Albo zmienić sprzęt uprawowy