Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Nie do bezorki, tylko do uprawy przed orka
  2. Panowie mi nie chodzi o porównanie poszczególnych konstrukcji. Chodzi o ten konkretny model - warte zainteresowania za tę cenę? Wujas talerzowke ma
  3. https://www.olx.pl/d/oferta/agregat-podorywkowy-gruber-unia-CID757-IDL4DjS.html#ee3f2d2abe Wujas chce sprobowac czegos innego niz talerzowka. Cos takiego upatrzyl i chce skoczyc obejrzec. Jakies opinie? @soltys48 chcesz, to Ci odsprzedam i jeszcze na niej zarobisz 😜 https://www.olx.pl/d/oferta/talerzowka-polska-u-236-odnowiona-CID757-IDL2WUF.html#8132d5ba10
  4. Dom jest poniemiecki, więc cegła poniemiecka, ale dachówka nie wiem, nie znam się. Ogłoszenia właśnie też widzę, że się pojawiają, tylko ciekawe czy znikają po sprzedaży, czy z braku zainteresowania.
  5. Wszystko rzucałem szacunkowo. Już czy to by wyszło 20, czy 23 to aż takiej różnicy nie robi. To takie będą rozważania na długie zimowe wieczory. Teraz robiliśmy 7011, to tez miało być tylko to i to, a doszło jeszcze to i tamto i tak planowana suma się podwoiła i tak zawsze. Właśnie przeraża mnie podwajanie jego wartości. To, że przy ewentualnej sprzedaży to się nie wróci, to pomijam. Ale włożyć w niego te 20-30tys, to może lepiej zostawić go tak jak jest i będzie pomocniczym do opryskiwacza/rozsiewacza, a to co miałbym w niego zainwestować, to dołożyć 2dychy i kupić po prostu większy. Ehh A jeszcze pytanie nie w temacie ciągników. Są chętni na cegły/dachówki ze starych chat? Bo w naszej starej już dach się zarwał. Myślałem, że do wiosny wytrzyma, ale będzie trzeba ją rozbierać na zimę chyba. No i nie wiem, czy się starać odzyskać jak najwięcej, czy sobie utwardzić podwórko. Do tej pory jak coś rozbieraliśmy, to co było znośne to się zostawiali, a reszta w dziury. Jeszcze cegły to się worzydaly, ale dachówki leżą któryś już rok. Na olxach widzę czasami ogłoszenia, ale czy jest tym zainteresowanie?
  6. To co w karalogu znalazłem powiązanego ze sprzęgłem. Zdjęcia z czerwona kropka to z katalogu od serii x0xx, a bez kropki od x2xx.
  7. O i jeszcze taka kwestia, że tak jakby chciał tego zostawiać jako główny, to opony tył/przod to z 9k za radialki, turbo to pewnie z 5k, jeszcze od razu można by było silnik zrobić, niby nie kuleje, ale przy okazji wypadałoby chyba zrobić, żółw/zająć to że 2k z tego co pisali tu na forum, do tego jakieś pierdoły i nagle robi się pewnie że 20k. A to już z połową budżetu na jakaś nie zajechana 6tke. No niech nie robić kapitaliki, to i tak jakby nie liczył, to z 15 trzeba na wszystko wyłożyć żeby zrobić, to też że 30-40procent.
  8. Ja teraz 3x14 zagonowke na resorze, to na najlżejszych kawałkach idzie gdzieś 7.5km/h, na glinie muszę dwa biegi niżej jechać i wychodzi koło 5km/h. W 4skibach niby dawal radę takim pośrednim biegiem między tymi dwoma, ale każda górka to kłęby dymu Już nie młody. Co do chodowli, to matula jeszcze parę krów trzyma, ale to myślę jakieś 2-3lata max. Teraz w zasadzie wszystko jednym obskakuje. 7011 i 60tka w zasadzie nic nie robią. Czasem wałami przelecą, raz do roku do cyklopa podepne. A tak to wszystko 8145, bo wygodniej, bo ma.wspomaganie lepsze (tzn w ogóle ma), to jak wilgotno to wiem, że się nie zapierdole z niczym. Jakieś tam myśli o 1614/16245 też są. Wujek lata temu kupił od znajomego, który likwidował gospodarkę przyczepę duża, ale tamten powiedział, że sprzedaje tylko w zestawie z 1614. Wujek nie chciał ciągnika, ale że napalil się na przyczepę i miał kasę to wziął. Teraz 1614 cały rok stoi, tylko jest odpalany do talerzowki/pługa/agregatu uprawowo siewnego na ~30ha. Ostatnio wujek mówił, że orać to mu za szybki ciągnik. A po zmianie ciągnika pługa nie zmienił i orze takim kv jak mój Najgorsze w moich ziemiach, to że mam w pizdu pagórków, dołków, ciężkiej w ch*j ziemi, lzejszej, miejscami taka dziwną mam lekka, niby nie piach, ale rozsypuje się na odkładnie, że redliny wychodzą. Na dole z wczoraj z jednego kawałka pola, te dwa mIejsca są od siebie o niecałe 100m oddalone. i tak mam wszystkie pola. Przy samej orce ewidentnie brakuje mi prędkości. No i wczoraj jak oralem i było dość wilgotno, to było czuć, że już opony za słabe na tyle. Narazie nic strasznego się nie dzieje, a nawet jak jakiś jeden głupi post na kilka wartościowych się trafi, to do przeżycia a dziś już pada, to czasu na przemyślenia będzie mniej
  9. @Agrest @soltys48 Tak bije się z myślami, co w perspektywie jakichś dwóch lat zrobić z ciągnikiem. Bo tak planowałem teraz na zimę kupić opony do swojego, ale mnie naszło na rozkminy co będzie z nim dalej. Widzę w sumie dwie opcje. Albo do tego co mam nowe opony i turbo, albo zakup większego. Jakby tego zostawiał, to wtedy tak jak piszesz wszystko zostaje to co jest, tyle że w pługu/talerzowce liczę, że jak np na danym biegu ma teraz ciężko, ale idzie, to będzie miał lekko. Jak duży ciągnik, to wtedy najcięższe maszyny wszystkie do wymiany, a to już kolejna, nie mała, kwota. Jak go kupowalem, to planowałem, że kilka lat porobi jako główny i jak się sprawdzi, to kupię wiekszy zachodni już, a ten zostanie jako pomocnik, no i w razie awarii tamtego jako główny. Ale w takim układzie musiałbym zostawić pług i talerzowke chociaż. Czy może w tego nie pchać żadnych pieniędzy, kupić jakąś starą 6tke koło tych 100KM i po prostu robić tym co jest, tylko że sprawniej. Jakiś czas temu nawet już rozmawiałem ze znajomym, którego rodzice likwidowali gospodarstwo, że chętnie przygarnę jego ihc 956, ale jakoś temat umarł. W takim wypadku odchodzi koszt zakupu maszyn (narazie). Ale z drugiej strony czy ja hektar orze 2h, czy po zmianie na troszkę większy 1.5ha, to przy 15 ha ornego nie jest jakaś przepaść czasowa. Żeby to robiło jakaś znaczącą różnicę, to musiałby być już większy ciągnik. Ale na taki areał jaki jest sens? Nie mam pomysłu na to wszystko, jak to sensownie rozegrać. Sołtys, a co z maszynami, zmieniłeś, czy robiłeś tym co bylo
  10. Przy orce, jak to przy orce - dużo czasu na przemyślenia było, no i mam rozterkę. Powiedzcie, jest ktoś kto przesiadł się z.ciagnika ~80KM, na ~100KM, oba 4gary, oba bardzo podobna waga?
  11. U nas też przesiewają. Mi powiedzieli, że tak niby nie można, tyle ze żeby trafić kontrol trzeba mieć pecha. Teraz to mnie jeszcze tak nie bolą te tuzy, choć chętnie koło domu połowę bym przeorał. Najgorzej będzie jak matula przestanie trzymać bydło - nie wiem co ja z 15ha tuzów niby zrobię 🤷
  12. Przeczytaj co nizej A teraz co napisałem o moich tuszach. U siebie mam kawałek że 30arow, który mi przeszkadza, bo rozdziela mi dwa orne kawalki. Jakbym się go pozbył to miałbym jeden dłuższy. No i dowiadywałem się i w agencji i w odr i nie można go zlikwidować właśnie dlatego, że wszystko wpisane jako cenne przyrodniczo. Pytałem czy jakbym założył tuz w innym miejscu, albo np tego kawałka po prostu nie podał do dopłat, to mi powiedzieli, że założenie w innym miejscu odpada, a jak ileś lat podawałem ten kawalek do dopłat, a nagle go nie podam, to prawie napewno będę miał kontrol. Tak mi powiedziano. Sam informacji nie szukałem, więc się upierał przy swoim nie będę, ale też wiedzy tych urzędników na swoim polu testował nie będę.
  13. W żaden sposób nie odpowiedziałeś na moje pytanie. W jaki sposób chcecie dowieść, że próbka pochodzi z paliwa odebranego od klienta? Jak rozumiem nie jest w żaden sposób przy kliencie plombowana, czy co tam można by było zrobić, żeby nie było to do podważenia. Bo trudno mi sobie wyobrazić, że w razie jeśli taka sprawa trafi do sądu, Wy pokażecie ekspertyzę, która teoretycznie wykaże, że w danej próbce była jakaś dodana substancja, której tam być nie powinno, powiecie, że to z paliwa odebranego od klienta i sąd wam na słowo uwierzy. .
  14. Jedno pytanie, zanim odpowiem - ile lat gospodarzysz?
  15. Ja jak z 7011 na 8145 się przesiadłem, to z tydzień jazdy zanim się dobrze do wymiarów przyzwyczaiłem 😅 teraz jakiś taki nie za duży ten ciagnik
  16. Nie żebym się czepiał, ale te paliwo zostało przy odbiorze jakoś zaplombowane? Czy przepompowaliscie je do siebie, zabraliscie od klienta, czyli nie jest już u niego i nie ma do niego dostepu i teraz próbkę JAKIEGOS paliwa chcecie wysłać do ekspertyzy i przedstawiać to w sądzie? Jak niby chciecie dowiesć, że to co wykaze ekspertyza (o ile wykaze) to próbka z paliwa odebranego od klienta, a nie próbka jakiegoś paliwa, które mogło zostać zanieczyszczone już po odbiorze od tej osoby? Nie znam sprawy, a do Siedlec mam pół kraju, także nie chce się czepiać waszej firmy, pytam z ciekawosci
  17. A może np ma inne gleby niz u Ciebie?
  18. Nie wiem jak kuzyn, czy się wyrobił w ten tydzień pogody. Ozon na przy drodze widziałem skoszona. A owies jeśli caly wyglądał tak jak przy drodze, to wszystko poszło się ebac
  19. Tzn generalnie przez podwórko idą dwie nitki. Jedna jest ok, dochodzi do studzienki i od studzienki tez odchodzi. Druga nitką dochodzi do studzienki. Jak rozkopalem raz przy studzience (bo myślałem że przy wyjściu się załamało) to jeśli drenaż idzie prosto, to wychodzi, że od tej studzienki idzie do drogi, przechodzi pod droga i za droga dochodzi do studzienki, w której jak patrzyłem to woda stoi - ani nie widać żeby jakaś wpadała, ani żeby odchodziła. Nie mam stuprocentowej pewności, że tak przebiega nitka, bo nigdzie na mapie tego nie ma, a studzienka na moim wydaje się być jednym z najniższych punktow. W sumie przedtem specjalnie się tym nie interesowalem, bo ot na wiosnę chwilę postała woda i schodziła i aż do kolejnej wiosny był spokój. Od kilku lat jest coraz gorzej. Do tego jak rok temu robiliśmy remont obory i było koło niej kopane, to zaczęła podchodzić woda przy wjeździe (nic nie było przerwane podczas kopania). Pierwsza zima po remoncie i po otynkowaniu obory na ścianie szczytowej (mniej wiecej tam by szła drena, jeśli idzie prosto od studzienki mojej, do tej po drugiej stronie drogi) wylazła wilgoć i po zimie trochę tynku odpadło. Chociaż jak tak patrzę.na geoportalu, to jeśli idzie po prostej, to jednak mija troszkę oborę, to wtedy znaczyłoby, że jest jeszcze cos. Ehhh dobra nieważne. Szkoda sobie tym teraz głowę zawracać. Mam tam budynek jeden do rozbiórki, to pewnie jak z nim zrobię porządek, to będę rozkopywał podwórko i szukał co tam jest grane
  20. Co i ile Ci zostało jeszcze?
  21. Kiedyś wszyscy dostali mapki z pismem o tym, że trzeba samemu dbać o rowy, melioracje itd i na mapkach tej nitki nie ma w ogóle. A w jakich latach, to ciezko powiedzieć
  22. Rowów brak. U nas taka lipa, że dreny dalej pozapychane. Pole to tak w sumie mało ważne - teraz nie ma aż takich roztopów its, to do przeżycia, jak teraz.pod siew w jednym kawałku 6.5ha, to może ze 30arow -49arow mokre. Najgorzej jak mam koło domu pastwisko że studzienka i od studzienki idzie po skosie koło nowej chaty, starej chaty i jakoś pod/obok obory i dalej pod asfaltem. Na mapie nic nie ma, a gdzie skoki obory się albo zarwało, alebo studzienka zapchana i koło obory ma najlżej wybić. Po zimie tyle wilgoci na murze, że tynk odpadł. No i teraz nie wiem co z tym robić, rozkopac wszystko u siebie? Co z kawałkiem pod droga? Co ze studzienka dalej? Ani sąsiad za droga nic z tym nie zrobi znając życie, ani zarząd dróg nic nie będzie robił. A to jeszcze nie ma na żadnych mapach tych drenów Czy próbować w którymś miejscu na swoim rozkopac, wstawić drugą studzienkę i skierować to wszystko do tej, która odbiera? Tylko znowu żeby przy roztopach sobie nie strzelić w kolano, że nie da rady odbierac
  23. W prostej linii z kilometr. Po dwóch stronach drogi leza
  24. Na jednym mam, na drugim chyba nie ma. U nas jakos na wiosnę pojechaem dwa kamienie wykopać, to na górce jeden wyciągnąłem, pojechałem go na miedzę wyciągnąć i drugi wykopać i wracałem do pierwszego dziurę zasypać, to już woda stała kilka cm
  25. Ileś lat już się zbieram wziąć usługę, ale zawsze są jakieś ważniejsze wydatki. Gdzie 100, do Lidzbarka mam ~50km. Jak patrzę jaka niektórzy mają ziemię, to chętnie bym tę swoją 3klase zamienił na gorsza, ale na płaskim terenie. Dołki - lżejsza ziemia, górki glina taka, że niech ją szlag trafi. Sucho - nie idzie wbić pługa. Mokro - topisz się na górce i topisz się na dołku. Mokra zima/wiosna, albo duże roztopy - wszystkie dołki wymokniete. W żniwa paręnaście razy się kopaliśmy kombajnem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v