Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Takie pytanie - jak zarabiacie końce lin stalowych, to bawicie się w zaciskanie, albo zaplatanie, czy tylko hak, kausza i lina spięta cybantami?
  2. Kolacje o 17 jadłem także d*pa. Powiem Ci, że jak więcej na telefonie niż na laptopie się siedzi, to wygód jej mi na tel. Nawet teraz coś tam muzykę słucham na YT, ale pisze na telefonie Ja mam operę z włączonym blokowaniem reklam i nic się nie wyświetla poza tym gownem Próbowałem parę razy, ale jakoś mi nie podeszła, wolę w przeglądarce normalnie korzystac
  3. Wie ktoś jak to gówno wyłączyć? Nawet jak klikam dołącz to nie znika
  4. Znajomy sprzedaje https://m.olx.pl/d/oferta/ursus-c-360-3p-po-generalnym-remoncie-jedyny-taki-CID757-IDLxAUU.html?fbclid=IwAR2FH3HM__D3Agdn_L2oxnGRUri_GKI6oNdXryqh3D8a2R06x0i-k2EQ2bo
  5. Moja ma p20 3lata - raz był na wymianie wyświetlacza (k**wa ubezpieczenie kosztowało więcej niż mój telefon cały). Mówiła, że czasem jej zamula, ale w porównaniu z moją motka to cały czas petarda Moja ma ceeda z 2008 roku i nie ma większych problemów.
  6. Siedzę na izolacji, córa na kwarantannie na zdalnym nauczaniu, czytam wiadomości na librusie - można składać dokumenty o granty dla rodzin popegeerowskich. To się kiedyś skończy? Zaraz będzie 30lat jak te pgry się rozleciały
  7. Nie ma opcji żeby przy intensywnym użytkowaniu tyle wytrzymał. Tutaj myślę, że dochodzi to, co Mariusz napisał - co dla kogo znaczy intensywne. Ja miałem parę xiaomi z bateriami powyżej 4tys, hammera 5tys, dwie motorolki 5tys i nie ma najmniejszego problemy żeby zajezdzic taka baterie w dzień. Nie ma też problemu żeby te dwa dni wytrzymała (czasem wieczorem mam 80% baterii), ale nie ma wtedy mowy o tym, że telefon był intensywnie użytkowany
  8. Miałem 2 razy Xiaomi i chyba najbardziej z mi a2 lite byłem zadowolony, tylko miał taką przypadłość, że nie szło wyłączyć w nim komunikatów o braku zasięgu. Wszystko miałem wyłączone co się da, a jak stracił zasięg, to spamowal powiadomieniami na główny ekran. Dla mnie tak niecałe 6" było w dam raz, teraz mam chyba z 6.7 i jest dramat. Z mniejszych to albo jabłko, no ale jakoś mnie nie ciągnie, albo Asus ma koło 6" że znośnymi bebechami, ale trochę szkoda mi kasy 72 godziny? To napewno nie jest intensywne użytkowanie. Miałem pare tel różnych producentow z baterią 5000 i przy naprawdę intensywnym użytkowaniu nie ma najmniejszego problemy żeby w dzień ja rozładować. Przy zwykłym - zadzwonić, napisać, coś doradzić na necie to może i tak
  9. Nie chcę mi się bawić na telefonie, ale pod spodem powinien być zrobiony mem z kapitanem planeta (co młodsi pewnie nie wiedzą, kto to): "-Spierdolona kabina! -Brak napędu! -Brak widoczności! Z połączenia waszych mocy powstaje Ja - kapitan ch*jowy ciągnik!!" Czy coś w tym stylu Kurcze ostatnio szukałem sobie telefonu, bo strzaskalem wyświetlacz w swoim i kurcze nie mam co wybierać. Mi najbardziej zależy na baterii bo czasem po te 12h bez ladowarki u że y ekran nie był za wielki. Jak ja pracuję w terenie + gospodarka, to jakiegoś flagowca strach brać, z tych tanich to też d*pa - teraz mam tania Motorolke, to jak robię zdjęcia, to ch*j mnie strzela. Mojej kupiłem 3lata temu p20(teraz s20fe dostała), to lepiej chodzi niż moja roczna motka 🤦 no i tak z rozrzewnieniem przeglądałem ostatnio stare telefony na allegro. Stare, tzn z czasów kiedy różniły się czymś od siebie. Kurcze z telefonami to bym chciał, żeby wróciły okolice 2010moze troszkę po - e72, e7, n95, n97 ehh n97 jeszcze gdzieś w domu leży i e72. A nawet wcześniejsze, gdzie te telefony mało co potrafiły, ale miały jakiś charakter. Ehh i człowiek jakiś młodszy byl wtedy
  10. Kiedyś opowiadałem jak taki handlarz przyjeżdża do nas po bydło. W sumie od dobrych 10lat, 90% jemu sprzedajemy. Nic złego o nim nie powiem jeśli chodzi o sam handel - uczciwie wycenia, nigdy nie było problemów z kasa itd. Ale czasem siedzimy potem przy kawie i gadamy to też zawsze jak to ciężko z kasa, jak to mało co się zarabia itd, tylko czasem w trakcie rozmowy coś tam wspomni - a to o o tym, że nowy ciągnik za gotówkę kupił, a to że zaraz spłaci kredyt za dom, którego to kredytu jeszcze niedawno w ogóle nie miał, a to że pożyczył znajomemu kilkadziesiąt tysięcy i ten nie chce oddać itd Do tego oczywiście mały stary telefon - to z nim najbardziej kojarzę. Niektórzy po prostu taki mają styl bycia
  11. Ile po terenie jest pustych domów. Ile po terenie jest miejsc, gdzie już nie widać, że staly tam domy. Kiedyś w każdym z nich mieszkał ktoś, kto miał swoje plany, marzenia, pewnie chciał żeby ktoś po nim utrzymywał gospodarkę, albo żeby go zapamiętano, albo żeby po prostu spokojnie przeżyć życie itd. Minęło parędziesiąt lat i nikt nawet nie wie kto tam mieszkał. Dwa-trzy pokolenia i nawet wspomnienia po żadnym z nas nie zostaną, a szarpiemy się z tymi gospodarkami jakby coś zależało od tego hektara więcej, czy tego czy kupimy na wiosnę saletrę po 3k, czy olejemy sprawę.
  12. daron64

    Koronawirus

    Jak czytam niektóre rzeczy, które są tu wpisywane, to dochodzę do wniosku, że dla części osób zdecydowanie lepiej by było jakby z chipami w szczepionkach to była prawda i Gates zacząłby ich życiem (a przynajmniej wypowiedziami) kierować. Dziękuję. Nic poważnego narazie mi nie dolega, także mam nadzieję, że na tych bólach i smaku/węchu się skończy. Nie obraz się, ale część z tego co tu wypisujesz jest tak głupia, że jakby nie izolacja, to szkoda by mi było czasu na odpisywania na te bzdury. Jeszcze gorsze jest to, że masz poklask u innych. Nie chodzi mi o samo to, czy ktoś chce się szczepić, czy nie, czy zakłada wieczorem czepek z pazlotka, czy nie, czy uważa, że to pandemia czy plandemia.. ale na litość boską, jak można czynić takie porównania? Takie objawy to ja mam i bez choroby
  13. Może dla beki założony, ale sam temat bekowy nie jest
  14. daron64

    Koronawirus

    Miałem już wynik pozytywny, to nigdzie się nie ruszałem
  15. daron64

    Koronawirus

    Całkiem ok. Biore co lekarz przepisał. Najbardziej wkurzające są w sumie bóle mięśni nóg w nocy. Budzę się i nogi z tyłu bolą jakbym miał je cały czas mocno napięte. Wkurwiające, bo zasnac nie mogę. No przecież, że żartuje. Może masz rację, że nie do końca na miejscu takie żarty. Sorry. Smak to tak delikatnie straciłem. Zapach w sumie dopiero jak ocet powachalem, to poczułem że nie mam.
  16. daron64

    Koronawirus

    k**wa, stalo się najgorsze - straciłem węch i prawie całkowicie smak 😥
  17. Inna sprawa, że dla jednych to co jest fanaberia, dla innych może być codziennością. Tak czy siak jak gdzieś wchodzą pieniądze, to i łatwo o kłótnie
  18. Zrzeklismy się wszystkiego na mamę zeby przez sąd nie robić dzielenia, bo tak jak one działają to szok. Na pierwszej sprawie sędzia zadala mamie jakieś pytanie, którego mama nie zrozumiała, to baba(bo inaczej jej nie nazwę), że w takim razie odracza sprawe o 3msc i mama ma dać odpowiedź do tego czasu. Także zrzeklismy się wszystkiego na mamę i potem u notariusza załatwiliśmy resztę. Notariusz chyba 3.5k, podział działek 2.5k, księgi wieczyste chyba koło tysiaka, plus parę atow opłaty w sądzie Ja tam kasa się nie przejmuje. Nigdy mnie się nie trzymała i nie zajmuje sobie głowy tym ile od kogo powinienem, czy nie powinienem dostać. Myślę, że najgorzej to jak się zejdą ludzie z bogatych rodzin. Bo czym biedny miałby się dzielić
  19. daron64

    Koronawirus

    @Ywa Teraz to się poczułem staro. Darku wystarczy. Chodziło mi o to, że ten tekst o SS, to zalatywał takim sebixem, czy w Twoim przypadku raczej Karyna, co to jp na 90% (bo się jednak trochę boi), a która w razie czego i tak do tych ss'ów sama poleci po pomoc. Ale potem okazalo się, że byłem w błędzie, bo jednak takie sprawy załatwiasz kickboxingiem 🤷 czekam na wzmiankę o crossficie, morsowaniu i studiowaniu prawa peace
  20. U rodziców znajomego takie akcje były - rodzice jego ojca robili aferę, bo ich zdaniem za mało posągu przyszła małżonką miała wnieść. W sumie masz rację. Narazie tego nie ruszamy, ale trzeba będzie się w końcu zebrać i za to
  21. daron64

    Koronawirus

    Nie przypominam sobie żebyśmy byli na stopie koleżeńskiej. Poza tym teksty o budzeniu się, samodzielnym myśleniu itd może działają na Ciebie i Tobie podobne silne i niezależne kobiety, które w przypadku kradzieży załatwia sprawę 3h kickboxingu tygodniowo, dla mnie jednak nic to nie znaczy.
  22. daron64

    Koronawirus

    Te działania są strasznie z d*py. Jaki sens jest w tym żeby zaszczepieni nie musieli być podawani kwarantannie? Moja normalnie chodzi do pracy do urzędu. Przecież nawet jak szczepiona to może się zarazić ode mnie i to roznosić. Nawet jak się nie zarazi to przecież może to gówno zwyczajnie przenieść do urzędu. Gdzie tu sens, gdzie to logika?
  23. @patrystyka Skończyło się na tym, że najpierw zrzeklismy się z bratem na mamę wszystkiego. To co miało iść na mnie (koło domu i część tej drugiej działki) przepisaliśmy na mnie (robiłem podział geodezyjny 2 działek), reszta która ma iść docelowo na brata jest cały czas na mamę, a ja mam to wzięte od niej w dzierżawę długoterminowa (żeby mogła mieć rentę po ojcu). Brat ma sobie nazbierac na podział jednej działki (jak zaczął się rzucać że chce koło drogi działkę, to powiedziałem że nie ma sprawy, tylko niech na geodetę sobie nazbiera) i na przepis tych działek, które mają iść na niego. Czyli w skrócie z 30ha mam na własność niecałe 23, ponad 7 mam w dzierżawie (pójdą dla brata, jak sobie uzbiera pieniądze), a dwie działki z zabudowaniami zostały na mamę. Docelowo mają być przepisane na tego, który zostanie. Parę razy mówiłem mamie, że może sobie robić co chce, ale jeśli ja mam zostać na gospodarce, to dzielimy w ten sposób (czyli jak chciał ojciec), albo tu nie zostaje. Ze jak uważa, że brat lepiej o to wszystko zadba- nie ma problemu z mojej strony, może mu wszystko przepisać, nic jej nie powiem.
  24. U mnie brat obrażony był, to matka parę razy mnie podchodziła, że może byśmy te ziemie jednak na pół podzielili. Wprost jej powiedzialem, że nie ma nawet takiej opcji. Ze albo dzielimy tak jak chciał ojciec, albo może wszystko na brata przepisac i złego słowa jej nigdy w związku z tym nie powiem, ale nie ma mowy żeby to dzielić po pół, bo to nie ma sensu najmniejszego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v