Skocz do zawartości

Kos_pl

Members
  • Postów

    985
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kos_pl

  1. Najbliżej pewnie masz do kopalni Lafarge, gdzie odbywa się produkcja Kujawita i Kujawita Premium. Ja bym inwestował w wapno drobniej zmielone, czyli odmianę Premium. Przy ph 4.0, 7 t powyższego wapna na ha to nie przesada. I za rok ponownie 7 t na ha, jak chcesz za 3 lata siać rośliny wrażliwe na niskie ph gleby. Na tym wapnowanie pewnie się jednak nie skończy, ale jak w przyszłości zrobisz badania to będziesz wiedział jak wygląda sytuacja. Na działki z niską zawartością Mg, możesz sobie ściągnąć ze 2 składy Radkowit lub Radkowit Premium, ale to odległość x2 względem Kujawita (blisko 500 km w 1 stronę), więc może warto by było jeszcze przeliczyć koszt siarczanu magnezu z Luveny czy Siarkopolu, ale w jakimś korzystniejszym okresie niż teraz. Ale wapno i tak pewnie wyjdzie taniej. Z racji odległości wybrałbym odmianę Premium, zdecydowanie. Im bardziej wrażliwe rośliny siejesz na zakwaszonej glebie tym większe pierwszeństwo ma wapnowanie przed nawożeniem. A nawożenie NPK bym ustalił na razie pod przewidywany plon z uwzględnieniem spadku plonu dla wybranej rośliny z racji niskiego ph i niskiej zasobności w P,K, Mg, a pewnie też N i S. O optymalnym stosunku K czy K2O do Mg czy MgO znajdziesz info. przez google - różne są publikacje na ten temat, podobnie Ca do Mg. Sypanie siarczanu magnezu lub siarczanu wapna ma jeszcze taki sens, że ogranicza trochę działanie wolnych jonów glinu w glebie. Jak nie zapłacisz za oznaczenie składu granulometrycznego, to kategoria agronomiczna gleby jest oznaczana od oka.
  2. Byle co nie pociągnie już takiego agregatu na 25 cm.
  3. A jak wyszło z argumentacją skorupy o ładowności 8 t - taka że przyjeżdża kombajn ze zbiornikiem o ładowności też 8 t , jak ktoś już zasugerował?
  4. Kos_pl

    Gaspardo VS Krukowiak

    Jeżeli wybrana seria obejmuje pojemności między np. 1500 a 4000 l to różnice między poszczególnymi pojemnościami dla danej serii to często... 1000, 2000 może 2500 zł, nieraz jednak dopłata jest większa, jak zmienia się konstrukcja. Minimalne "sprawy" w stosunku do ceny całego opryskiwacza czy ewentualnego przystosowania do pracy z większą beczką. Stąd nie rozumiem skąd ten krzyk u co niektórych osób. U opryskiwaczy zawieszanych Bury różnica między pojemnością 800 a 1900 l to 4200 zł, gdzieś tak do 10% ceny całego opryskiwacza... Zamiana belki w konfiguratorze zazwyczaj tworzy duży koszt a nie "zmiana" beczki.
  5. Kos_pl

    Gaspardo VS Krukowiak

    Ale wiatr, przelotny deszcz czy np. mróz już tak... A obecnie z kolei susza.
  6. Kos_pl

    Ziemniak przemysłowy

    @Daro44 a ile obornika i od jakich zwierząt?
  7. W katalizatorze nic się nie wypala, tam tylko zachodzą katalityczne. Jeżeli tam faktycznie jest katalizator DOC. W każdym bądź razie tam sadza się nie wypala.
  8. Farmami wiatrowymi czy fotowoltaicznymi usilnie wciskanymi z zachodu też nie poprawią sytuacji. Już może prędzej energią wytworzoną z biogazu. Atomu większość ludzi nie chce... a można by było upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - przynajmniej liznąć co i jak teoretycznie. Ale jaki byłby wtedy krzyk. Chociaż z drugiej strony, patrząc na jakość naszych służb, to oni by nic nie utrzymali w tajemnicy. Ba... sprzedali by informacje, byle się tylko samemu dorobić i postawić np. kolejną willę czy kupić kolejną nieruchomość do kolekcji. A odpowiedni politycy by jeszcze ich pewnie tłumaczyli, że to wszystko to w trosce o bezpieczeństwo EU, tvn by szalał.
  9. Wybory się zbliżają... a czymś trzeba postraszyć wyborców. A stosowanie fake newsów jest już na porządku dziennym, tym bardziej jeżeli ewentualną odpowiedzialnością są zazwyczaj przeprosiny we własnej stacji.
  10. T7 175 ma około 140 KM mocy znamionowej. W przypadku T6 masz do wyboru skrzynię EC, DC i AC. RC i PC są zarezerwowane dla T7, i nie wiem jak tam jeszcze w wyższych jest modelach.
  11. @fulton Też tak myślę. Jak nie masz Fulton ograniczenia na moc to możesz też wziąć pod uwagę NH T7 175... z generalnie dowolnym wyposażeniem a i tak pewnie wyjdzie taniej (może oprócz konfiguracji ze skrzyną AC + np. GPS). I 6 cylindrów w cenie.
  12. Nie ma tego szerokiego, szeroki podłokietnik jest na pewno tylko w wersji Efficient i nie można go dobrać do wersji Essential.
  13. Sprawdziłem w broszurze - można, można wybrać pakiet Essential z Dyną 6. A wtedy nie masz w std. miękkiej osi.
  14. MF 5608 coś chyba około 180 tys. zł netto za dość podstawową wersję, poszukaj zdjęć w galerii, często w komentarzach padały ceny.
  15. Zazwyczaj dopłaca ten kto musi. Jak mamy traktor czy samochód z filtrem cząstek stałych, to wypada używać olejów niskopopiołowych o zmniejszonej zawartości związków fosforu i cynku, detergentów, popiołów siarczanowych, często jeszcze o obniżonej lepkości (kinematycznej i dynamicznej) wysokotemperaturowej (w 100 *C), aby jeszcze dodatkowo oszczędzić do kilku % ON (generalnie i tak pewnie wyjdziesz na 0, ponieważ w tracie wypalania DPF podawana jest zwykle dodatkowa dawka paliwa na silnik, aby podnieść temperaturę spalin albo bezpośrednio do wydechu). Wszystko to jednak odbywa się kosztem gorszej ochrony przeciwzużyciowej. Po obniżeniu w takich olejach zwartości fosforu i cynku, część producentów zaczęła dodawać do swoich niektórych produktów (zwykle... najdroższych) związki boru i molibdenu a nawet wolframu, które obniżają tarcie, są to modyfikatory tarcia. Wychodzi to jednak dopiero jak wykonamy test oleju w laboratorium za 100 i więcej zł. W dobrych olejach samochodowych (nie przeznaczonych do silników z filtrem cząstek stałych) można nabyć produkt na bazie hydrakrakowanej, syntetycznej - polialfaoleinach lub GTL "gas to liquid" lub miksie tych baz o dużej zawartości związków przeciwzużyciowych ZDDP, czasem jeszcze dodatkiem estrów i z modyfikatorami tarcia opartymi na molibdenie lub borze i dużej ilości detergenów, które zapobiegają też osadzaniu się sadzy związanej przez olej w silniku. Stąd też do starszych silników nie warto lać olejów niskopopiołowych (i jeszcze dopłacać do nich), ponieważ na pewno na zdrowie nie wyjdzie im głównie obniżona zawartość dodatków przeciwzużyciowych ZDDP, często nawet bez tych dodatkowych modyfikatorów tarcia. Nie wiem czy będzie to zauważalne w czasie użytkowania/eksploatacji (czas jednostek bardzo wrażliwych na obniżone poziomy ZDDP raczej dawno minął (w przypadku samochodów), ale z drugiej strony niektóre traktory mają po 30-40 lat i działają dalej, i pracują w nieporównywalnie trudniejszych do samochodów warunkach), ale po co dopłacać do gorszego dla danego silnika produktu. Trochę trudno jest mi coś więcej niż w ich opisach powiedzieć o tych olejach JD/Shell, bo ciężko jest mi znaleźć ich podstawowe parametry związane z lepkością - w 40 czy 100 *C (można ją można ustalić przedziałem dla danej klasy lepkości letniej i zimowej), wskaźnikiem lepkości, TBN (ale oczywistym jest, że oleje niskopopiołowe nie będą miały tego wskaźnika tak wysokiego jak oleje o typowej zawartości popiołów)), wartością CCS (to przy jakiej temperaturze mierzy się ten parametr, to zależy to od klasy lepkości zimowej oleju), odparowalnością noack. Z kolei po specyfikacjach i aprobatach, i opisie poznasz czy jest to olej do silników z filtrem cząstek (np. Rimula R6 LM, R4 L) stałych czy też nie (np. Rimula R5E, R6 M, R4 X). Na pewno warto jest jednak dopłacić do olejów na bazie uzyskanej z hydrokrakingu, polialfaolein (ale 100% PAO na pewno nie będzie, może być jakaś domieszka) czy GTL, ponieważ mają one znacznie większą trwałość swoich parametrów lepkościowych podczas eksploatacji maszyny od olejów całkowicie mineralnych - mineralne bazy i oleje ja już bym odstawił w kąt, ale i jest już ich coraz mniej. Oczywiście JD nie ma takiego zaplecza, aby produkować oleje, ale Shell to już całkiem inny temat, oni chyba wprowadzali GTL-a. Shell może sprzedawać JD olej jaki JD sobie zamówi - pod jakąś ustaloną specyfikację, nie ma też problemu, aby JD dał na to swoje barwy i nazwę, oczywiście pewnie też za odpowiednią opłatą... za darmo to raczej nic nie ma. Odnośnie oznaczenia lepkości letniej i zimowej napisałem wyżej (klasyfikacja SAE). Jak tak patrzę na opisy olejów JD, to kurcze... taki inny świat w stosunku rynku olejów do samochodów osobowych czy nawet ciężarówek. Niestety na minus.
  16. Tak jak ci pisałem pilnuj specyfikacji ACEA, API, i w miarę lepkości - lepkość letnią 30 bym odpuścił, to w końcu traktor, a nie samochód, zastosuj więc SAE 40 (chyba ze zmieniasz olej np. 2x lub więcej razy w sezonie). Ale w zimową 5W to bym zainwestował jeżeli uruchamiasz traktor wiele razy w zimie, przez wzgląd na lepszą pompowalność takiego oleju w ujemnych temperaturach od 10W. Delvac 1 5W40 jest jednak ze 100 zł droższy na bańce 20l od wymienionych przez ciebie olejów. Nie jest to jednak żaden półsyntetyk w chorej cenie, tylko co najmniej olej z bazą po HC, tak jak i XHP Extra 10W-40 . Ciekawym olejem jest też Neste Turbo LXE 10W-40, około 340 zł za 20 l. Bardzo dobre parametry, bdb. płynność jak na olej 10W w niskich temperaturach, lepsza niż XHP Extra 10W40. Osobiście, to ja w niego bym zainwestował. RAVENOL Performance Truck SAE 10W-40 też jest bardzo dobry, ale cena to ponad 400 zł za 20 l.
  17. W przypadku oleju musisz spojrzeć na specyfikacje tego oleju (ACEA, API, SAE) i instrukcję obsługi traktora - jakie są dopuszczalne i zalecane. W traktorze nie masz filtra dpf, więc nie musisz stosować olejów wybitnie niskopopiołowych o obniżonej zawartości fosforu i cnku. Może to być przykładowo - Mobil Delvac XHP Extra 10W-40. Jeżeli instrukcja obsługi dopuszcza lepkość zimową 5W, to możesz też zastosować olej 5W 40 a pewnie tak jest, bo letnia lepkość jest taka sama, a mniejsza zimowa, to generalnie tylko na plus - lżejszy rozruch i lepsze smarowanie silnika przez kilka - klikanaście minut po rozruchu, wynikające z lepszej pompowalności oleju 5W np. Mobil Delvac 1 5W-40 . I masz tu jakiś normalny olej a nie jakiś syntetyczno-mineralny co lejesz obecnie do malucha. Oczywiście możesz kombinować z innymi markami, jak tam ci wszystko pasuje, tylko nie kup też jakiejś podróby rozlewanej w garażu u "pana" Zdzicha.
  18. @dcnt chyba już testował rozwiązanie z wałkiem z przodu, jak było ok to i będzie ok.
  19. To nie jest zbyt "wygodne" trzymać go na podnośniku, w tym też dla ciągnika. Oby tylko średnica wału z przodu była słuszna to ziemi pchał nie będzie.
  20. No chyba że tak. Myślałem że do wszystkiego on ma być.
  21. Lecz na ściernisku takie delikatne zęby z zębowego agregatu uprawowego raczej się nie sprawdzą, wydaje mi się że mogą się zapychać (bo będą gęsto rozstawione) lub/i łamać (zapchanie to pierwszy krok to złamania). Z kolei wał - rura o małej średnicy na piachu może być tylko problemem, nieraz przecież userzy cudowali z wymianą wałów rurowych/strunowych o małej średnicy bo pchały ziemię (o packerach już nie wspomnę), a duża nie będzie pewnie kompatybilna z małym agregatem uprawowo-siewnym. Ja tam nie wiem co by się lepiej sprawdziło, trzeba by było obie opcje przetestować. A przedni wałek w uprawie przed siewem może się przydać, żeby dobrze ustalić i utrzymywać odpowiednią głębokość pracy. Jak go się wyrzuci, to ja nie wiem - kasa z portfela ucieknie, tylko co za to w zamian będziemy mieć? Do czego to wszystko się będzie dobrze nadawać - niby brane do wszystkiego, ale dobrze to już do niczego.
  22. Kos_pl

    Kuhn MDS

    @sumek666 Ile było dopłaty do modelu Q?
  23. Kos_pl

    Fendt 312

    AC u CNH, TTV u Deutza, bezstopniówka Claasa mają jednego producenta... ZF.
  24. 15% z ceny katalogowej netto u dużego dealera Unii śmiało odlicz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v