W takim grochu nie powinno być ani jednej połówki (jest to w 100% realne do osiągnięcia), patrząc na cenę w jakiej go sprzedają - 2000 zł/t lub więcej. A nasiono ze strąkowcem może 1 na 10000 nasion.
A tak to nam sprzedają syf, bo część osób godzi się na takie warunki. Odnośnie tego potencjalnie większego plonu to i tak ten potencjalny zysk z niego wyda się na te kwalifikowane nasiona. W grochu cudów z kwalifikowanych nasion moim zdaniem nie ma. A cena jest bardzo wygórowana.
A ja jak tylko w ogłoszeniu na olx wspominałem o kiełkowalności to za dwa dni miałem telefon żeby ją usunąć (nie miałem żadnych określeń materiał do siewu, etc.)... niby z Piorin, a numer był zastrzeżony. Zwróćcie jeszcze uwagę że gdyby nasiona tak szybko ulegały degradacji (w znaczeniu - następował duży spadek plonów wraz z nieodnawianiem odmiany), to by tak tego nie pilnowali.
Wkurza mnie to wszystko, bo jeszcze trochę to może być i tak, że jak będziesz odsprzedawał komuś samochód (którego przecież nie ukradłeś, tak zakładam), to jego producent będzie się upominał kasę dla siebie. Albo będziesz musiał pisać np. sprzedam auto z segmentu B, z silnikiem 1.6 l, benzyna (bez podawania szczegółów, że jest to np. Peugeot 207, 1,6 l, benzyna)