Słuchaj handlowców a daleko zajdziesz, oni ci będą mówić wszystko co się im będzie opłacało.
Kilka lat temu występowały modele 5608, 5609, 5610 - 3 gary, 3,3 l pojemności, 5611, 5612, 5613 - 4 gary 4,4 l pojemności, dostępne były pewnie z lat kilka (na pewno więcej niż 1-2 lata) Po tej serii przyszła seria 57xxSL, a 3 garowce zaczęto wycofywać z produkcji. Seria 57xx SL 4 gary 4,4 l zaczynała się od modelu 5710 SL o mocy maksymalnej lub znamionowej 100 KM. SL sprzedawane były max. 2 lata. Po serii SL weszła seria S, modele od 5709S - 5709S to model chyba pod polski ARiMR, który często lubi zafiksować się na 95 KM ciągniku podstawowym dla gospodarstwa. Seria kończy się na modelu 5713S - około 130 KM mocy maksymalnej.
A te inne sorty i pozostałe ujostwa/wiejskie legendy to są wymyślane przez przedstawicieli, aby opchnąć stare maszyny z placu. Korobanek jak kończył interes z MF-ami to zapchał się serią 57xx SL, Global, 66xx, itp. Seria 66xx szybko mu zeszła z racji słusznych gabarytów i lepszej ceny w stosunku do 57xx SL (opchnął ostatni egz. w maju ubiegłego roku) a z niektórymi placowymi niedobitków pewnie się jeszcze buja do tej pory i stąd takie gadanie.
Oczywiście upadku na jakości nowszych serii też nie można wykluczyć - w końcu teraz liczy się tylko zysk (i przy sprzedaży i na późniejszym serwisie), jakoś czy trwałość to pojęcie względne, określenia generalnie nieprzystające do obecnego kapitalizmu.
Z kupnem nierejestrowanych traktorów 57xx SL bym uważał, bo w między czasie weszły nowe normy bezpieczeństwa, w tym roku od stycznia chyba też coś się pozmieniało, więc nierejestrowana SL-ka to towar wysokiego ryzyka i trzeba przed jej zakupem ogarnąć ten temat, żeby nie kupić traktora, którym będziesz mógł jeździć tylko po polu, lesie i krzakach. Jak maszyna jest zarejestrowana, to oczywiście jest to już całkiem inny temat.
NH zrobi taką samą robotę jak MF, ale jak w międzyczasie rozpierdzieli się ze 3 razy, to już po twoich oszczędnościach. Mój znajomy już wyrównał cenę NH T5 105 DC do JD 6 MC (to co kiedyś zaoszczędził oddał 2 serwisom NH, nie licząc straty czasu i nerwów, a T5 dalej użytkowana jest ostro i awarie jej nie opuszczają). MF też nie musi błyszczeć bezawaryjnością - wiele zależy od serii, mocy (musisz myśleć nieraz za producenta - generalnie sam wiesz - dla bezpieczeństwa nie kupuje się najmocniejszych modeli z danej serii), a nawet sztuki i tego jak jest złożona. 57xxS to niestety nie jest jakieś cudo, traktor bardziej pomocnik jak NH T5 - duży pług 3 skibowy obrotowy, agregat uprawowy do 1,7 t wagi, dobrze wyposażony 3 m siewnik solo, rozrzutnik 8-10 t, opryskiwacz 800-1000 l z nie za ciężką belką, to są raczej maszyny dla niego, niezależnie od mocy wpisanej na fakturze zakupu. Za to co zapłacisz za 57xxS kupisz NH T6 125, 145, 155 w dobrym lub bardzo dobrym wyposażeniu lub T7 w podstawie. JD 6115MC, 6120M w dobrym wyposażeniu będzie sporo droższy, 6 MC z promocji będzie miał podobną cenę do 57xxS. Później (na kolejnych szczeblach cenowych) u MF-a masz taką patologię, że za cenę 4 garowego modelu 6712-6713S (silnik 4,9 l) na D4 kupisz sporo większy model 7714 S (silnik 6 garów, 6,6 l) na D4. A dopłata do Dyny 6 jest nieopłacalna, jak ktoś chce mieć inną skrzynię to sensownie jest dopłacać dopiero do DynyVT. U Agco raczej nie można liczyć na jakiś normalny cennik, tak samo jest więc w przypadku zakupu Valtry - jak chcesz coś na 4 garach to się nie pytasz o N114 czy N124 - tylko od razu o N134 lub Txxx i nie szczypiesz się z wyposażeniem, tylko bierzesz wyznaczony przez dealera zwykle wysoki poziom dodatków, bo na tym nic nie ugrasz - chyba że chciałbyś wziąć golasa, wtedy to jeszcze tak.