lol.. ja też mam fabryczny rozdzielacz w c360 i co z tego? jasło mu nie zaszkodziło? Pompę dopiero przy 9tys h wymieniłem. W dodatku jedyny traktor do którego podczepiam pożyczone sprzęty z czort wie jakimi olejami... żyje i ma się dobrze... Więc nie produkuj się facet bo na mnie to wrażenia nie robi
Ale dam Ci uciechy... właśnie do silnika zamówiłem Ultora bo ma cenę lepsza jak jasło. Pewno podróbka no ale mi to tam lotto bo i tak nie mam zamiaru latać z manometrem koło silnika jak pół forum znafców od olei którym te łupcie ledwie 4tys miedzy remontami robią 😂
Ty się tam opiniami wszystkich dookoła od razu nie podpieraj bo takie teksty to każdy może sypać po internetach a mało kto w to wierzy... tak samo słuchać opinii o olejach kogoś kto raz w roku zmienia ten olej ze starości i wielce się o jakości zaczyna wypowiadać
ależ nowości o Jasolu się można dowiedzieć... jakim cudem te polskie rupcie mają po nim bagno w skrzyni a mi Mfy śmigają... skrzynia się rozlatuje a ten winy w oleju szuka
a po co więcej? w piachu prędkości nie potrzeba to jakoś tam te pare ha się zwlecze,ale jakby przyszło powalczyć z gliną to bez prędkości nic nie zrobi... dziś takie coś podczepiłem pod 6cyl.. uciecha robić
taaa po ramę zapewne.. był już tu taki i został wyśmiany
Ja mam Neptuna na tandemie również z tą pseudo podnoszoną paką.... ten co to wymyślił powinien nagrodę darwina dostać... żeby choć paka miał pkt obrotu gdzieś z tyłu to może coś by wykiprował o ile by to było max kilka kg ładunku... no ale to jest tylko niepotrzebnie łamany dyszel bo jak zacznie dźwigać to razem z przednią osią, która już swoje waży... a w ogóle żeby coś zleciało z tej paki to ... chyba by to musiał być kulki łożyskowe bo nic innego nie spadnie... ot za***ista polska myśl techniczna 😂
widać mają klienta w nosie i lepiej przez telefon godzinę tłumaczyć co się chce... ja załatwiłem w Roldam bez żadnych problemów choć bym się nie zdziwił jeśli obowiązuje ich rejonizacja
ściągasz ograniczniki skrętu i tyle.. cała filozofia... żeby nasmarować wał napędowy to znów trzeba było zeszlifować końcówkę smarownicy (końcówka na docisk, bez szczęk)... cóż jak zwykle nasi musieli coś ud***ć