Jakie znacie możliwości regeneracji tego nieszczęsnego wieloklinu wałka atakującego? Od dłuższego czasu gościu jeździł bez łożyska na ów wałku atakującym i sądziłem, że cały zestaw atak i talerz poleci do wymiany z tego powodu a tu ździwko, bo wszystko jak nowe a grama oleju w moście nie było.... no i teraz tak trochę szkoda wywalić 1.5tys jeśli można w jakiś sposób regenerować sam wieloklin (o ile się da zrobić to porządnie). Jakieś przetestowane propozycje?