Skocz do zawartości
przemoxx90

Wydzierżawiający mnie oszukał - prawo pierwokupu. Co mogę zrobić?

Polecane posty

szmergiel    215

ale trzeba miec tupet zeby o CUDZA!!! WLASNOSC  sie upominac. szczyt buractwa.czlowieku to JEGO!!! pole i moze je sprzedac nawet za zlotowke komu sie  podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolowik    22
  • Jeśli umowa dzierżawy została zawarta na czas oznaczony np. 10 lat i z datą pewną, tj. umowa potwierdzona urzędową pieczęcią np. urzędu gminy czy starostwa – rozwiązać taką umowę można zgodnie z zapisami zawartymi w umowie, lecz jeśli takiego zapisu brak to umowa nie podlega wypowiedzeniu i rozwiązaniu, tylko wygasa w terminie umówionym

 i po tym terminie nie masz żadnych praw do rzeczy wydzierżawianej.

Tutaj więcej o dzierżawie:  http://bs.net.pl/prawo/zasady-dzierzawy-gruntow-rolnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Krassus    95

 

  • Jeśli umowa dzierżawy została zawarta na czas oznaczony np. 10 lat i z datą pewną, tj. umowa potwierdzona urzędową pieczęcią np. urzędu gminy czy starostwa – rozwiązać taką umowę można zgodnie z zapisami zawartymi w umowie, lecz jeśli takiego zapisu brak to umowa nie podlega wypowiedzeniu i rozwiązaniu, tylko wygasa w terminie umówionym

 i po tym terminie nie masz żadnych praw do rzeczy wydzierżawianej.

Tutaj więcej o dzierżawie:  http://bs.net.pl/prawo/zasady-dzierzawy-gruntow-rolnych

 

 

Prawo ma bo powstaje domniemanie dalszej dzierżawy jeżeli dzierżawca dalej uprawia pole a właściciel wyraża na to zgodę. Ale wtedy to jest  chyba dzierżawa ustna, bo poprzednia pisemna już wygasła. 

Bzdura. Gdzie to wyczytałeś? Dzierżawa miała datę pewną jej zakończenia i jeśli jej nie przedłużyłeś wygasła. Dzierżawa pola to nie to samo co abonament. napaliłeś się na pole nie znając prawa i facet niby "pijaczek" a zrobił cię w bambuko.

 

Art. 647 KC.

 Może żebym nie wyszedł na cwela który chce wchodzić w butach w czyjąś własność kilka spraw sprostuje... Właściciel tej ziemi to taki pijaczek, (szczerze powiedziawszy nie wiem czy dziś by żył gdyby nie rodzice którzy od dawien dawna do niego zaglądali jak nie wychodził tydzień i wzywali pogotowie) pole stało ugorem plus masa samosiejek bo działka przy lesie (nikt tego nie chciał wziąć i ja poszedłem mu na rękę dzieki czemu on dostał rentę strukturalną)...ja to doprowadziłem do porządku włożyłem w to pole sporo pracy i czasu no i chłopu staremu się musiało coś porobić ktoś mu pewnie coś nagadał napuścił na mnie jeszcze kilka miesięcy temu wszystko było OK. Wiecie jak mają starsi ludzie nie wiadomo o co im nieraz chodzi....:/ Miałbym to głęboko w d..pie gdybym przyszedł na pole eleganckie i takie zostawiam i dziękuję do widzenia nie ma mnie. Nie chciał sprzedać mi i już. Ale coraz częściej jest tak że bierzesz coś od kogoś (niekoniecznie ziemię) doprowadzasz coś do porządku i wtedy właściciel wyciąga po to ręce jak ktoś odwali czarną robotę.

 

 

Tak, tak. Z żalu i litości dla tego Pana, wziąłeś jego pole i doprawiałeś bo szkoda Ci go było. Oczywiście jak byłeś taki dobry to zyski też mu oddawałeś?


BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA

 

JE DONALD TUSK KRÓLEM JEST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolowik    22

Po pierwsze czeski błąd. ;)  Art 674k.c. Po drugie ten artykuł odnosi się do najmu a nie do dzierżawy. Najem a dzierżawa to trochę co innego. Po trzecie jest w nim zapisane że musi być "zgoda wynajmującego" jesli jej nie było jest po jabłkach, można co prawda myśleć o "domniemaniu zgody" ale jak to będzie widział sąd trudno powiedzieć.W tym konkretnym przypadku "pijaczek" mial na umowie dzierżawy datę pewną końca, w dodatku informował dzierżwcę o zamiarze sprzedaży ziemi . Tak czy siak spawa przegrana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemoxx90    0

ale trzeba miec tupet zeby o CUDZA!!! WLASNOSC  sie upominac. szczyt buractwa.czlowieku to JEGO!!! pole i moze je sprzedac nawet za zlotowke komu sie  podoba.

 

Masz rację. Szanuję jego własność (jestem w stanie dać nawet więcej niż ten który to kupił)! Nie szanuję tylko jego woli i jego jako człowieka już poza tym co to za człowiek który rozsprzedał ojcowiznę bo mu się robić nie chciało..... Przekabacili go na inną stronę i tyle w temacie. Uprawiałem pole 10 lat. Przed umową jak i w jej trakcie zarzekał się że sprzeda to mi. Według mnie on trochę postąpił niefajnie. A najprawdopodobniej poszło wszystko o zazdrość bo u mnie się coś dzieje a on dalej w miejscu a nawet tendencja spadkowa...

 

A odnośnie tonu i stylu twojej wypowiedzi to: poziom zera i dwa metry mułu. Forum jest po to by rozmawiać merytorycznie a nie byś mógł się podniecać i osobiste odczucia wyrażać  tym bardziej że nie znasz mnie ani sprzedającego ani nie byłeś w takiej sytuacji. Poza tym patrząc na twój avatar wnioskuję że jesteś jakimś fanem Fritzla (bo wątpię że tego lokalu który posługiwał się tym logiem) więc musisz poziom gimnazjum reprezentować ....

 

Tak, tak. Z żalu i litości dla tego Pana, wziąłeś jego pole i doprawiałeś bo szkoda Ci go było. Oczywiście jak byłeś taki dobry to zyski też mu oddawałeś?

 

Powtórzę się po raz kolejny. Ziemia była tak zaniedbana że nikt kompletnie nikt tego wziąć nie chciał, przystałem do tej umowy pod jednym warunkiem: że dopłaty będę brał ja. U nas są tak słabe ziemie uwierzcie mi bądź nie, że u mnie dzierżawy nikt nie płaci!!! Nawet w niektórych przypadkach wydzierżawiający dzieli się dopłatami z dzierżawcą. Tadeusz na to przystał z pocałowaniem ręki. Druga sprawa to że działka 300m ode mnie planowałem nawet ją zalesić w przyszłości. Kupujący ma do tej działki 3 km dla porównania. Ale jak napisałem wyżej zazdrość chyba wzięła nad wszystkim górę.

 

 

Dzięki wszystkim za odpowiedzi te merytoryczne ale widzę ile głów tyle rozwiązań i chyba konsensusu nie osiągniemy:) Prawnikami nie jesteśmy a interpretacji przepisów prawa pewnie mogłoby być masę. Liczyłem na rozwiązanie zaproponowane przez kogoś wcześniej że jeżeli miałbym prawo pierwokupu to umowa zawarta między Tadeuszem a Kamilem zostanie bez zmian a tylko ja wskoczę na miejsce Kamila (tylko trzeba by było znać cenę faktyczną a nie tą co usłyszałem :) ) Ja chyba sobie odpuszczę tą działkę. Trochę szkoda ale jak mam być postrzegany na wsi tak jak tutaj przez niektórych w tym temacie (poczułem się prawie jak złodziej który chce coś ukraść :) ) to może lepiej spać spokojnie. 

 

Pozdrawiam myślę że temat do zamknięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Po pierwsze czeski błąd. ;)  Art 674k.c. Po drugie ten artykuł odnosi się do najmu a nie do dzierżawy. Najem a dzierżawa to trochę co innego. Po trzecie jest w nim zapisane że musi być "zgoda wynajmującego" jesli jej nie było jest po jabłkach, można co prawda myśleć o "domniemaniu zgody" ale jak to będzie widział sąd trudno powiedzieć.W tym konkretnym przypadku "pijaczek" mial na umowie dzierżawy datę pewną końca, w dodatku informował dzierżwcę o zamiarze sprzedaży ziemi . Tak czy siak spawa przegrana.

 

Żaden czeski błąd. Przeczytaj art. 694 k.c.

Sprawa nie jest przegrana. Pijaczek żeby skutecznie sprzedać musiał z potencjalnym nabywcą zawrzeć umowę przedwstępną z warunkiem a później notariusz czy właściciel oficjalnie wysłać ofertę i dać czas na jej odpowiedzenie. Jeżeli się zgodzi to dzierżawca wchodzi w prawa nabywcy, jeżeli nie to nabywca może kupić. Dla autora jest kwestia tego czy udowodni to, że właściciel zawarł z nabywcą umowę przedwstępną ale bez warunku w czasie trwania dzierżawy.

 

 

Powtórzę się po raz kolejny. Ziemia była tak zaniedbana że nikt kompletnie nikt tego wziąć nie chciał, przystałem do tej umowy pod jednym warunkiem: że dopłaty będę brał ja. U nas są tak słabe ziemie uwierzcie mi bądź nie, że u mnie dzierżawy nikt nie płaci!!! Nawet w niektórych przypadkach wydzierżawiający dzieli się dopłatami z dzierżawcą. Tadeusz na to przystał z pocałowaniem ręki. Druga sprawa to że działka 300m ode mnie planowałem nawet ją zalesić w przyszłości. Kupujący ma do tej działki 3 km dla porównania. Ale jak napisałem wyżej zazdrość chyba wzięła nad wszystkim górę.

 

 

 

Ale dlaczego ty się zgodziłeś skoro nikt inny nie chciał? I skoro to tak słaba ziemia to po co chcesz o nią walczyć sądownie i w głowie miałeś plany o jej zalesieniu jak kupisz skoro jak napisałeś, robiłeś to z dobroci serca bo szkoda Ci była chłopa. Do tego dopłaty mu zabierałeś? Kiepski z Ciebie altruista na jakiego tu się kreujesz.


BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA

 

JE DONALD TUSK KRÓLEM JEST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemoxx90    0

 

Ale dlaczego ty się zgodziłeś skoro nikt inny nie chciał? I skoro to tak słaba ziemia to po co chcesz o nią walczyć sądownie i w głowie miałeś plany o jej zalesieniu jak kupisz skoro jak napisałeś, robiłeś to z dobroci serca bo szkoda Ci była chłopa. Do tego dopłaty mu zabierałeś? Kiepski z Ciebie altruista na jakiego tu się kreujesz.

 

Na nikogo się nie kreuje nigdzie nie napisałem że robię to z dobroci serca jakbym był altruistą to bym mu oddał dopłaty, płody i wszystko co z tym polem związane.. Brałem dopłaty bo tylko w takim wypadku mi się to jako tako opłacało. Bez dopłat ile by mi zostało z tej V-VI klasy? Tysiąc złotych dochodu? Może nikt inny mu tego nie zaproponował no i druga sprawa to dobry znajomy moich rodziców więc wiedział że ziemia będzie uprawiana dobrze. I się zgodził na te warunki poza tym kusząca była perspektywa odsprzedania mi już na własność tej ziemi. No a chce ją teraz też żeby czerpać z niej dochód przecież to logiczne tym bardziej że 100 razy lepiej ta ziemia wygląda niż kiedy na nią wchodziłem. Lecz zadowalający dochód można mieć tylko z dopłatami na takiej klasie (w perspektywie dopłat siać łubin i tyle). Jakby nie było dopłat bym nawet nie pomyślał o tej ziemi. Ale nie wiem czy odkryłem Amerykę tym postem? Najbardziej irytuje mnie fakt że wyrywałem te samosiejki :) jakbym wiedział że on tego mi nie sprzeda to bym pieprzył i rosły by tam dalej:)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Kto to napisał

 Kuźwa ja też bym kupił ale ewidentnie Tadeusz S poleciał w kulki. Bo wspominał coś o sprzedaży ale tylko między wierszami i że sprzeda to za 35tys zł. Ja mówię że 35tys nie dam ale jak zejdzie z ceny to kupie. On na to że ma kupca na 35 tys. (grunt klasa VI)

Edytowano przez GoRAL1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    47

a to jak ktos ma umowe dzierzawy notarialna to automatycznie ma prawo pierwokupu ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez patrykt25
      Witam .
       
      Mam takie pytanko, a raczej pytania mianowicie :
       
      Chcę kupić 1ha ziemi od ANR , napisałem podanie w sprawie kupna tego kawałka . Po jakimś tygodniu dostałem powiadomienie ,że na mój wniosek wszczęto postępowanie o sprzedaż . Czekałem około 5 miesięcy i nic się nie pojawiło , więc zadzwoniłem i dowiedziałem się że teraz mają jakieś kłopoty , bo przerzucają ich oddział gdzieś indziej . Poczekałem około 3 miesięcy i zadzwoniłem, a Pani powiedziała że tą działką przygotowują pod dzierżawę i żebym zadzwonił we wrześniu .
       
      Teraz moje pytania , czy mój wniosek o kupno został odrzucony, że robią przetarg na dzierżawę ?
       
      Ile może kosztować 1 ha ziemi klasy V ?
       
      Jeżeli bym wygrał przetarg na dzierżawę np. na 5 lat to czy ANR może zerwać tą umowę ?
       
      Czy w czasie dzierżawy (jeżeli bym wygrał ) ANR może sprzedać tą ziemię innemu rolnikowi , a ja wtedy będę dzierżawił tą ziemię nie od ANR tylko od innego właściciela , czy ANR może takie coś zrobić ?
       
      Jeżeli ANR mogłaby takie coś zrobić ,to co się dzieje wtedy z moim pierwszeństwem kupna ?
       
      Czy po 3 latach dzierżawy mam pierwszeństwo kupna i jeżeli złożę wniosek o kupno tego co bym dzierżawił 3 lata , to czy ANR musi mi to wtedy sprzedać , czy może odrzucić moje podanie i nadal dzierżawić ?
       
       
      Sorry za taką dużą ilość pytań
       
      Z góry dziękuję wszystkim .
    • Przez Justyna85
      Jest to mój pierwszy post więc witam się z Wami serdecznie.
       
      Ja w prawdzie rolnikiem nie jestem, ale będę wdzięczna za poradę.
       
      Mianowicie w 2012 roku odziedziczyłam dom z sadem i ziemią rolną. Na decyzji płatniczej za podatek widnieje informacja, że tereny rolne (bez sadów) zajmują łącznie 0,5697 ha - gatunek ziem ornych to:  IIIa - 0,1197 ha, IIIb - 0,1900 ha, IVa - 0,2600;
       
      Do tej pory ziemia była dzierżawiona przez sąsiadów, którzy rocznie w zamian przekazywali 350 kg ziemniaków. Umowa dzierżawy zakończyła się w 2014 roku, w związku z czym chciałabym przygotować i podpisać z nimi nową umowę. Pomysł z ziemniakami się sprawdzał, ale do pewnego czasu. W tym momencie mieszkamy z mężem sami, mówiąc kolokwialnie - nie przejemy takiej ilości.
       
      Chciałabym przygotować nową umowę i zawrzeć w niej sumę pieniędzy, jaką biorący w dzierżawę będzie nam przekazywał rocznie. Nie mam jednak pojęcia, jaka to powinna być kwota? Nie chcę nikogo wyzyskiwać, ale również sama nie chcę być wyzyskiwana.
       
      Poszperałam trochę w Internecie, natknęłam się kilkakrotnie na informację, że biorący w dzierżawę przekazuje właścicielowi ziemi: dopłaty + czynsz + opłaca podatek. Nie miałam nawet pojęcia, że mogłabym upomnieć się przynajmniej o część dopłat. Jak to jest?
       
      Państwo na pewno znacznie lepiej się orientujecie, jak wygląda czynsz za dzierżawę, jaką stawkę mogłabym zaproponować?
       
       
    • Przez freestep
      Witam.
       
      Mam dzis do niektórych z Was pytanie.... Chce wynając obore od człowieka który wydzierrzawia mi juz cała swoją ziemie... W oborze nic nie trzyma juz 15 lat, obora 12x28 przejazdowa, w srodku jest wszystko do zrobienia np woda, prad wylanie korytarza bo jest ziemia i poprzerabianie klatek... Ile płaci sie za wynajęcie takiej obory  ? Pytanie kieruje do osób które dzierżawią lub wiedzą kto dzierżawi. Powstrzymajcie sie Ci którzy chcą nabic sobie posty przez dodanie jakiegos głupiego zdania.. Pozdrawiam
    • Przez KrzysztofKrojniak
      Witam. sprawa wygląda tak. obok mego pole jest działka rolna koło 1ha ktora jest własnością gminy. Gmina wydzierzawia te pole na 3lata. od jakiegos czasu jest jeden własciciel. 3 lata temu zgłosiłem sie na przetarg podbiłem do tys zł.i odpusciłem. za tydzien jest przetarg tej ziemi. i chce tez iśc. dzierzawca nie płacił na czas a za ostatni rok wog nie zapłacił. I moje pytanie jest takie czy osoba ktora dzierzawiła te ziemie moze startowac w przetargu na kolejna dzierzawe skoro nie zapłaciła za poprzedni rok? prosz o szybką odpowiedz
    • Przez cinas16
      Witam, mam możliwość dzierżawy kilku hektarów łąk. Problem jest w tym, że są one na jednej działce z lasem. Czy w takim wypadku można brać dopłaty do łąk? Nigdy wcześniej nie były brane dopłaty na to. Ile wynosi dopłata do łąk? jest to kwota JPO czy coś więcej.
×