Skocz do zawartości

Polecane posty

WodnyElf    3

Zresztą generalnie miłość można opisać słowami z "Hymnu o miłości":

 

"Miłość cierpliwa jest,

łaskawa jest.

Miłość nie zazdrości,

nie szuka poklasku,

nie unosi się pychą;

nie dopuszcza się bezwstydu,

nie szuka swego,

nie unosi się gniewem,

nie pamięta złego;

nie cieszy się z niesprawiedliwości,

lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi,

wszystkiemu wierzy,

we wszystkim pokłada nadzieję,

wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,

[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,

albo jak dar języków, który zniknie,

lub jak wiedza, której zabraknie."

 

A ten kto jej nie ma:

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania

i znał wszystkie tajemnice,

i posiadał wszelką wiedzę,

i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.

a miłości bym nie miał,

byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,

a ciało wystawił na spalenie,

lecz miłości bym nie miał,

nic bym nie zyskał."

 

Cóż więcej można dodać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Zeby sie przekonac co to jest milosc to zamieszkajcie razem czy przed czy po slubie. Jak Wam przyjdaa oplaty, jedno nie bedzie pracowac albo mu sie nie bedzie chcialo albo jedno zachoruje to wtedy zobaczycie co to milosc.

 

 

A takie sobie spotykanie co tydzien to tylko taki bajer zeby ladnie przed druga osoba wypasc.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Dziecko chore

krowa się nie może ocielić

świnie chorują

traktor sie zepsuł

auto zepsuła żona

kombajn stoi 3 dzień zakopany w błocie

zboże bardzo słabe

na koncie brak kasy

 

To dopiero jest miłośc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Tia, opłaty najważniejsze... A potem się dziwić czemu Banan majac męża Xawerego podrywa na forum :rolleyes:

 

Dziecko chore

krowa się nie może ocielić

świnie chorują

traktor sie zepsuł

auto zepsuła żona

kombajn stoi 3 dzień zakopany w błocie

zboże bardzo słabe

na koncie brak kasy

 

To dopiero jest miłośc

A i owszem, miłość w niepowodzeniach się doskonali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Nie opłaty, ale proza życia, jego szarość,jak przez to przebrniesz i będziesz chciała jeszcze to znaczy że to miłość. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@Wodna czy ja Ci kiedys mowilam ze w zwiazku najwazniejsze jest ZAUFANIE??

 

 

Gdybym sie zatopila namietnie w ustach @xawiera to mozna bylo by powiedziec ze podrywam. :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

GoRAL1 zgadzam się ;)

Wyjde tu na jakiegoś ostrego gracza- nie przechodze do konsumpcji tak szybko i byłem zakochany raz tylko raz .. i nic fajnego to uczucie ... a dlaczego bo bardziej boli rozstanie .. dlatego

Ty nie jesteś jakimś fenomenem ,większość z nas ma takie coś na koncie . Pierwsza miłość ,mało kiedy jest szczęśliwa . Także głowa do góry i serce w dłoni ,a nie taki front obierasz . Życie uczy pokory .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to piosenek Marka Grechuty wstawiał nie będę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Migotka    22

każdy z Was ma swoje zdanie i szanuje je,

hm wiem jedno,że wszyscy jak tu jesteśmy na tym forum mamy swoje

życie i nie ważne czy młody czy starszy każdy ma inny bagaż doświadczeń - wiek tu nie gra roli

a jesli chodzi o mnie więcej mądrzyc się nie będę (choć tego tak nie widzę), ale nikomu takiego bagazu nie zyczę ...

pozdrawiam kłotliwych, spornych, uśmiechnietych,smutnych i wszystkich pozostałych ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Haha dobre ...

Hej Panowie , a czy Wy wiecie ,że kobiety o krągłych kształtach wracają do mody ,a nie te zagłodzone modeli ? Także dziewczyny w końcu sobie pojemy ;):D Oczywiście z umiarem ,bo co za dużo ,to niezdrowo . -_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Z kształtami to dla nas lepiej

jest na czym oko zawiesić , a w moim wieku jak się prześnię to też wygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Nie wiem kiedy ,ale ostatnio na onetcie czytałam :) To te głupie media kazały wierzyć w coś co tak naprawdę naturą nie jest .

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Media nic nie kazały... ludzie sami zaczęli w to wierzyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Ok złego słowa użyłam . Ale nie ma co tu kryć ,maja wpływ na światopogląd .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Bardzo duży wpływ mają na światopogląd niestety... nie raz to się w głowach ludziom od tego przewraca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Właśnie popieram to co jest napisane powyżej. Zagłodzone nie jest ładne, dziewczyny za bardzo sobie bierzecie do serca, że musicie coś w sobie zmieniać. Pytanie jest po co ?

Są dwa przypadki. Jeśli jesteście samotne w sensie nie macie partnera drugiej osoby ,która was kocha to jeszcze jakoś może idzie zrozumieć to, że chcecie za wszelką cenę wyglądać inaczej ale czy ładniej to pewnie nie w każdym przypadku. Ale gdy macie osobę ,która was kocha akceptuje, chodź dla mnie słowo "akceptuje " znaczy coś takiego jakby to robić z musu także nie wiem jak to określić ale gdy macie kogoś kto pragnie taką jaką jesteście to chyba nie musicie wtedy szukać w sobie rzeczy do zmian skoro temu komuś one odpowiadają i się podobają. :) A wiem, że tak jest bo pytałem często o to różne osoby :) Także np. golfiaczek nie kombinuj tam z powiększaniem czegoś a zobaczysz będzie na Twojej drodze kiedyś ktoś lub już jest co utwierdzi Cię w tym, że nie warto zmieniać czegoś co jest piękne, wyjątkowe . Wygląd to nie jest wszystko, lata mijają i co po x lat ? Już nie podoba się i zamiana na inny model ? Na nowszy model? Niestety chyba w wielu przypadkach tak jest ale to takie puste jest być z kimś tylko ze względu na wygląd, pieniądze, ale to też sztuka potrafić tak żyć ... Chyba tylko współczuć można takim osobom. Koniec litani . Ruch w temacie się zrobił aż mnie palce zaswędziały do pisania czegoś. :)

 

Aha jeszcze jedno nie dążę znów do tego samego tematu co był tu nie dawno czy wygląd jest na pierwszym miejscu czy też nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Człowiek jest piękny takim jakim jest! Ważne żeby nasz ukochany/ukochana dostrzegła nasze piękno... i abyśmy czuli się piękni przy drugiej połówce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×