Skocz do zawartości
Leasing-rolniczy

Krok 2 - sprawdzone sposoby na zatrzymanie kobiety na wsi

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)

 

Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.

 

Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.

 

Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)

 

Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

bardzo ciekawy temat.. sam jestem ciekaw opinii i doświadczenia Kolegów którym się udało... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawell21    43

Witam kolegów jestem jednym z tych którym udało się zatrzymać kobietę przy sobie na gospodarstwie i już nie długo ślub. Nie posiadam zbyt dużego gospodarstwa ok 30h i jak wiadomo w dzisiejszych czasach dochód w tych warunkach nie jest zbyt wysoki lecz wystarczy na wszystko co do życia jest potrzebne. Moja wybranka kiedy za czołem z nią nawiązywać pierwsze kontakty nie wiedziała ze wiąże plany z gospodarstwem lecz z czasem doszło to do niej i co za tym Idze wzbudziło pewne opory lecz z czasem pokazałem jej ze praca w gospodarstwie nie jest taka zła i ze jest człowiek szefem sam u siebie a przede wszystkim spełnia się w swojej pracy i jest z niej zadowolony. Wydaje mi się że najważniejsze w kontakcie z wybranka jest to aby pokazać ze ma się pasje i ze naprawdę nam na tym zależy co w dalszych relacjach prowadzi do zarażenia dziewczyny ta pasja. Dodam ze moja kobieta nigdy przed tem nie miała kontaktu z gospodarstwem a teraz zasuwa bardziej ode-mnie szczególnie przy obsłudze zwierząt widać ze jej na tej pracy bardzo zależy.Pozdrawiam i życze powodzenia

Edytowano przez pawell21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Jeśli widzi że jest facet zaradny i rozwojowy da jej poczucie bezpieczeństwa i stabilności, będzie ją szanował i wsperał - to dlaczego by nie :) Przy takim mężczyźnie to każda kobieta będzie trwała bez względu na to gdzie ich ześle los.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Można też inaczej-zrobić jej dziecko i namówić do podpisania jak największego i najdłuższego kredytu-100 % że zostanie :D

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgodziłabyś się np. na przeniesienie z miasta na jakąś zapadłą wieś, gdyby facet zapewnił Tobie poczucie bezpieczeństwa?

 

Jeśli widzi że jest facet zaradny i rozwojowy da jej poczucie bezpieczeństwa i stabilności, będzie ją szanował i wsperał - to dlaczego by nie :) Przy takim mężczyźnie to każda kobieta będzie trwała bez względu na to gdzie ich ześle los.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Cóż u mnie najpierw zrodziła się myśl, że na pewno życie jako żona rolnika dałoby mi poczucie spełnienia i życie pełne pasji. A później wszystko potoczyło się samo w błyskawicznym tępie.

 

Ostatnio miałam mały wypadek na gosp. i wróciłam do miasta trochę kulejąca i jak ktoś pyta co mi się stało i gdy odpowiadam że stratował mnie byczek to niezłe mają miny :blink: oo tak życie z rolnikiem przysparza naprawdę wiele wrażeń i atrakcji :P

 

I nie ma czegoś takiego w moim mniemaniu jak zapadła wieś, bo zazwyczaj wieś to przepiękne krajobrazy piękne pola, lasy, stawy jeziorka, rzeki matko aż dech zapiera jak zaczyna wszystko nabierać kolorów - ja tam się takimi rzeczami że tak powiem kolokwialnie jaram. A w mieście wszędzie ludzie, budynek na budynku, komercja, wyścig szczurów, hałas człowiek może naprawdę się pogubić i czuć się tym wszystkim przytłoczony.

 

Ale jest też presja społeczeństwa i najbliższych. Mój tato akceptuje mój wybór bo on ceni mężczyznę miarą pracowitości, a mama to mama - załamała się jak się zaręczyłam. I kiedy mówi z wyrzutem że wszyscy uciekają od takiego życia, nikt nie chce żyć na wsi, że nie zna nikogo kto by sią tam pchał - tylko akurat jej córka musiała zapragnąć takiego życia. Że wykształciła mnie nie po to żebym teraz gnój przewalała to boli ale z czasem mam nadzieję że się przekona jak zobaczy że jestem szczęśliwa

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Wyścig szczurów to i na wsi pomalutku się przejawia (zależnie od okolicy w jednej większy w innej mniejszy) nie tylko w mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawell21    43

Moja wybranka również posiada wyższe wykształcenie jednak jej rodzice cieszą sie z tego co jej zapewniam przede wszystkim poczucie stabilizacji nie to samo co w pracy zawodowej gdzie człowiek jest wiecznie pod grożba zwolnienia i ciaży na nim wieczna presja,wiem o czym mówie ponieważ wielu moich znajomych pracuje w ten sposób i sa tym wykończeni nie tyle fizycznie co psychicznie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

Jeśli dziewczyna kocha cię :) i chce z tobą dzielić życie to niby czemu miała by nie zostać na wsi? Bo dziewczyny nie kochają z tego czy ktoś jest rolnikiem czy biznesmenem tylko kochają z miłości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A nie było dylematu może jednak miasto?

 

Moja wybranka również posiada wyższe wykształcenie jednak jej rodzice cieszą sie z tego co jej zapewniam przede wszystkim poczucie stabilizacji nie to samo co w pracy zawodowej gdzie człowiek jest wiecznie pod grożba zwolnienia i ciaży na nim wieczna presja,wiem o czym mówie ponieważ wielu moich znajomych pracuje w ten sposób i sa tym wykończeni nie tyle fizycznie co psychicznie .

 

A ktoś zaproponował swojej ukochanej układ: Jesli chcesz to Ty pracujesz w mieście a ja zajmę się gospodarką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawell21    43

Raczej nie było,może na początku ale z czasem pokazałem jej że miasto to nie zbyt miła perspektywa .

 

Tego rodzaju rozwiązanie jest z góry skazany na niepowodzenie ponieważ każdy ma swoje życie i co to za małżeństwo albo razem albo wcale. Koledzy trochę się wam dziwie ponieważ jeszcze nie spotkałem się z dziewczyną która miała by jakieś obiekcje co do życia na wsi . Koleżanki mojej na życz-onej zazdroszczą jej takiego życia i prawie każda chciała by takie prowadzić i to nie jakieś maszkary tylko naprawdę godne polecenia dziewczyny, cały sukces to dobry kontakt , pewność siebie i sukces murowany

Edytowano przez pawell21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja wybranka również posiada wyższe wykształcenie jednak jej rodzice cieszą sie z tego co jej zapewniam przede wszystkim poczucie stabilizacji nie to samo co w pracy zawodowej gdzie człowiek jest wiecznie pod grożba zwolnienia i ciaży na nim wieczna presja,wiem o czym mówie ponieważ wielu moich znajomych pracuje w ten sposób i sa tym wykończeni nie tyle fizycznie co psychicznie .

 

 

gdzie ty kolego widzisz stabilizacje w rolnictwie??

 

nikt nie może powiedzieć co bedzie sie działo za 2-3 miesiące wystarczy 1 lepsze gradobicie lub snieg w maju a sady i rzepaki nie dadzą żadnego plonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

jeśli wybranka twojego serca bardzo Ciebie kocha to nie potrzeba żadnych sposobów na zatrzymanie jej na wsi .

 

dobrze mówisz jednak widzę że niektóre dziewczyny zostają na wsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hin    6

Zdecydowanie tak. Wydaje mi się że dla większości społeczeństwa rolnik to prymitywny niewykształcony i nieobyty człowiek w brudnych zniszczonych ciuchach i gumofilcach. Zapewne jeszcze gdzieś tam i tacy są, ale myslę że to już nie ta epoka- ale nie wszyscy, zwłaszcza Ci którzy nie mają kontaktów z rolnictwem- o tym wiedzą. A i wielu chciało by rolników właśnie takimi widzieć- też czasem się spotykam z takim zjawisiem. Szczególnie ci którzy tym rolnikom czegoś strasznie zazdroszczą, myślą że "z nieba im spadło".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawell21    43

 

 

gdzie ty kolego widzisz stabilizacje w rolnictwie??

 

nikt nie może powiedzieć co bedzie sie działo za 2-3 miesiące wystarczy 1 lepsze gradobicie lub snieg w maju a sady i rzepaki nie dadzą żadnego plonu

 

 

A w jakiej pracy według ciebie jest dzisiaj stabilizacja?W rolnictwie jednak zawsze jest mozliwość innej gałezi produkcji jeżeli coś nie wyjdzie np.jeżeli coś stanie sie z uprawami masz zwierzeta i na odwrót. A z pracy jak cie wywalą nie masz nic zadnych perspektyw. Jezeli gospodarstwo jest preżne to i z każdym zawirowaniem sobie poradzi tak przynajmniej jest u mnie w tamtym roku 10h przenicy poszło w tym roku znów wielkie straty w oborze ale nie wolno sie załamać tylko isc do przodu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Zdecydowanie tak. Wydaje mi się że dla większości społeczeństwa rolnik to prymitywny niewykształcony i nieobyty człowiek w brudnych zniszczonych ciuchach i gumofilcach. Zapewne jeszcze gdzieś tam i tacy są, ale myslę że to już nie ta epoka- ale nie wszyscy, zwłaszcza Ci którzy nie mają kontaktów z rolnictwem- o tym wiedzą. A i wielu chciało by rolników właśnie takimi widzieć- też czasem się spotykam z takim zjawisiem. Szczególnie ci którzy tym rolnikom czegoś strasznie zazdroszczą, myślą że "z nieba im spadło".

 

 

I jeżeli dziewczyna napatrzy się jak jej rodzice się "mordują" na tym gospodarstwie to naprawdę trzeba mieć mocne argumenty aby ją namówić do zostania na gospodarstwie oczywiście nowoczesnym.

 

Niejedna kobieta pracuje ciężej w sklepie niż rolnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawell21 z tego co piszesz wnioskuje ze jesteś pozytywnie zakręconym młodym rolnikiem.

 

w swoim poscie piszesz ze jest zawsze mozliwosc innej gałezi produkcji tak oczywiscie zgadzam sie tylko ile trzeba czasu i pieniędzy zeby np z produkcji zywca przejsc na produkcje mleka lub całkowicie zaprzestac bawic sie ze zwierzętami a poważnie zając sie sadownictwem, a zajmować sie wszystkim na raz to chyba jest nie wykonalne no chyba ze ktoś jest masochista -przecież gospodarstwo rolne to nie obóz pracy o zaostrzonym rygorze

 

 

a co do tej "pracy" hmm nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek pracy na etat przyzwyczaiłem sie juz do tego ze zus opłacam sobie sam

Edytowano przez PROXIMAMICHAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawell21    43

Michał/ tak jestem pozytywnie zakręcony jeśli chodzi o prowadzenie gospodarstwa chodź nie mam długiego stażu bo dopiero od roku rodzice przekazali mi gospodarstwo i staram się zawsze prowadzić podwójna produkcje (rośliną,zwierzęca miesno/mleczna)i przy takim rozwiązaniu zawsze jest możliwość czerpania zysków z drugiej strony jeśli coś nie wyjdzie, i jak na-razie jest w miarę ok oczywiście zawsze może być lepiej

 

 

Naturalnie że nie musi tylko pytanie czy takie małżeństwo przetrwa, jak dla mnie to słabe rozwiązanie lecz nie wiem co mnie w przyszłości czeka leżeli będzie tak jak mówi proximamichał może coś nie wypalić .

Edytowano przez pawell21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×