Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie możesz kolego, jesteś gorszy sort

 

Bzdury piszesz nie wprowadzaj ludzi w błąd

Opublikowano

wedle tych nowych przepisow ziemie prywatna i tak bedzie mogl w pierwszej kolejnosci kupic dzierzawca dalej sasiad z ktorym graniczy pole nastepnie ANR a pozniej dopiero osoba z zewnatrz takze szykuje sie sporo biurokracji i czasu zeby wogole ktos mogl kupic ziemie rolna, na dodatek jeszcze wisi nad tym wszystkim zapis ze trzeba byc zameldowanym minimum 5 lat w gminie i prowadzic min 5 lat gospodarstwo a po zakupie ziemi minimum 10 lat je prowadzic osobiscie w przeciwnym razie ANR moze je odebrac lub wykupic. dzierzawy zawarte na okres od 5 lat musza byc sporzadzone notarialnie inne dzierzawy musza byc pisemne nie ma mozliwosci dzierzawy ustnej. Jesli cos zle napisalem odnosnie tej ustawy to prosze o porawienie lub napisanie jesli ktos ma inne informacje dotyczace tej ustawy.

Z tego co ostatnio czytałem to sąsiada mieli wykreślić - więc najpierw dzierżawca a potem ANR 

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/nieruchomosci/kluby-po-n-i-psl-za-odrzuceniem-w-pierwszym-czytaniu-projektu-ustawy-o-ziemi/ldptn6

 

 

 

Ta cała ustawa ma na celu nacjonalizację gruntów. Powoli , po cichu , hektar po hektarze  .....

Taa Tylko niby skąd w budżecie znajdzie się kasa na ten twój hektar po hektarze Tym bardziej że przestaną wpływać do budżetu te miliardy złotych bo zablokowali sprzedaż z ANR na 5 lat

Opublikowano

maroon tak dla ścisłości to pierwszeństwo ma rolnik indywidualny a dopiero ANR.

Prosty przykład w bardzo wielkim skrócie, chcę sprzedać ziemię której nie dzierżawiłem nikomu.

I zgłaszają się z chęcią zakupu:

- biznesmen chce kupić pod CPN

- rolnik indywidualny

- ANR

Pierwszeństwo ma rolnik, później ANR a na końcu biznesmen.

 

Ci co ustawy nie czytali tylko te kłamliwe artykuły siejące zamęt, niech się niczym nie przejmują, bo w transakcjach wioskowych na linii rolnik - rolnik nic się nie zmieni.

 

Mogą stracić ci którzy ugadali się z jakimś inwestorem który chciał zakupić grunty pod konkretny cel za konkretną sumkę, bo akurat lokalizacja pasowała. Ale jak wiecie są to znikome przypadki, po drugie jest to forum rolnicze więc raczej MY kupujemy ziemię a nie ją sprzedajemy. Więc MY teraz możemy sobie kupować co chcemy, gdzie chcemy i za ile chcemy i tak samo będziemy mogli. A za 5 lat zaczną obowiązywać przepisy że będziemy musieli dodatkowo mieć wykształcenie rolnicze oraz meldunek w jednej z gmin gdzie posiadamy choćby jedną działkę rolną.

 

Tylko że myślę, nie sprawi to żadnego problemu ani kłopotu, skoro już teraz dla marnych 100 tys zł, dzieci rolników mieszkające w miastach, celowo idą na 1 rok podyplomówki z rolnictwa oraz celowo meldują się na wsi aby tylko uzyskać dofinansowanie Młody Rolnik.

Opublikowano

A co jeśli będzie taka sytuacja,

rolnik sprzedaje 1 ha UR cena wystawiona 50tys

jest 3 kupców i proponowane przez nich ceny

rolnik dzierżawca i jednocześnie sąsiad - maksymalnie 30tys

ANR -bez propozycji

biznesmen- 50tys

i teraz pytanie czy w przypadku rezygnacji dzierżawcy ANR kupi ww dziąłke i za jaką cenę, dodam tylko że na ww terenie ceny transakcyjne wahają się

między 25 a 30  tys zł

Opublikowano

Sprecyzuj pytanie. Czy jest ten dzierżawca chętny czy rezygnuje? Bo na początku mówisz że dzierżawca chce kupić a później że jednak dzierżawca się rozmyśla.

 

Jeśli jest chętna tylko ANR oraz biznesmen to ANR ma pierwszeństwo.

Jeśli jest dzierżawca, ANR i biznesmen, to pierwszeństwo jest w takiej kolejności jak podałem.

 

Jeszcze jedną rzecz niedostatnie sprecyzowałeś. Czy rolnik chce sprzedać ziemię czy rolnik chce 50 tys zł za ziemię? Bo to są dwie różne rzeczy chęć sprzedania a chęć uzyskania jakiejś tam sobie kwoty.

 

Ja jako rolnik nie chcę sprzedać ziemi (w cenie rynkowej na moim terenie) i jednocześnie cały czas mam chęć uzyskania 150 tys zł za 1 ha mojej ziemi.

W skrócie mówiąc chcieć a móc to zupełnie co innego.

Opublikowano

maroon tak dla ścisłości to pierwszeństwo ma rolnik indywidualny a dopiero ANR.

Prosty przykład w bardzo wielkim skrócie, chcę sprzedać ziemię której nie dzierżawiłem nikomu.

I zgłaszają się z chęcią zakupu:

- biznesmen chce kupić pod CPN

- rolnik indywidualny

- ANR

Pierwszeństwo ma rolnik, później ANR a na końcu biznesmen.

 

Ci co ustawy nie czytali tylko te kłamliwe artykuły siejące zamęt, niech się niczym nie przejmują, bo w transakcjach wioskowych na linii rolnik - rolnik nic się nie zmieni.

 

Mogą stracić ci którzy ugadali się z jakimś inwestorem który chciał zakupić grunty pod konkretny cel za konkretną sumkę, bo akurat lokalizacja pasowała. Ale jak wiecie są to znikome przypadki, po drugie jest to forum rolnicze więc raczej MY kupujemy ziemię a nie ją sprzedajemy. Więc MY teraz możemy sobie kupować co chcemy, gdzie chcemy i za ile chcemy i tak samo będziemy mogli. A za 5 lat zaczną obowiązywać przepisy że będziemy musieli dodatkowo mieć wykształcenie rolnicze oraz meldunek w jednej z gmin gdzie posiadamy choćby jedną działkę rolną.

 

Tylko że myślę, nie sprawi to żadnego problemu ani kłopotu, skoro już teraz dla marnych 100 tys zł, dzieci rolników mieszkające w miastach, celowo idą na 1 rok podyplomówki z rolnictwa oraz celowo meldują się na wsi aby tylko uzyskać dofinansowanie Młody Rolnik.

czyli mam się przemeldować?

Opublikowano

Z tego co się tam kręciłem po okolicy to na wygląd lepsze klasowo się wydawały. 

To co kupiłem kiedyś koleś młody z Planty dzierżawił ale nazwiska nie pamiętam, traki taśmowe miał swego czasu (10 lat temu ) ? Przylatywał to kosić bordowym bizonkiem ;) Pewnie wiesz o kogo może chodzić. 

Opublikowano

tak, wiem o kogo chodzi - pierwszy dewastator pól w mojej okolicy - mam za miedzą pokaz tego co potrafi zrobić z dobrym polem, po 5 latach jego uprawy nawet mech nie chce rosnąć

Opublikowano

No yebaniutki 20 metrów pola opryskał jakimś g%wnem zza wschodniej granicy i pszenżyto wylazło i zzółkło, owies sobie radzi elegancko ale pszenżyto blokuje... Nie chciał nikomu powiedzieć co to było. U Ciebie w okolicy pewnie podobnie było ;)

Opublikowano

Aro po wejściu tej ustawy kupując ziemię zobowiązujesz się że w przeciągu 5 lat zamieszkasz w jednej z gmin gdzie masz choć jedną działkę rolną. Może pomyśl aby sobie kupić w gminie biała jakiś malutki kawałeczek krzaków za parę groszy. Ale poczekaj ze 3 lata to myślę że miastowi jak się skapną że nie mogą między sobą handlować tylko rolnikowi sprzedać to delikatnie z cen zejdą, gdy już orzechy będą mogli powycinać.

Ja jeszcze powyżej 20 tys za ha nie dałem. Ale coś czuję że w mojej okolicy te czasy właśnie nadchodzą :(

Opublikowano

A w jakiej odległości maks od domu kupujecie działki? Bo mam do kupna działkę co w danym kierunku nie mam żadnej, a jest ode mnie 7,5km 3,6ha. Dzisiaj dzwoniłem do goscia to twierdzi że jest 2,4 ha IVa 0,8 ha  IVb i reszta IIIb. Nie widziałem jej na żywo, ale goscio podał mi nr działek i sprawdzałem na geoportalu to idealny prostokąt 110m x 350m i jak gadał i po zdjęciach widać nie ma żadnych rowów, nie jest podmokła, tylko rosnie kilka brzózek i jabłonka na środku. Problem w tym że troche dużo chce 30 tys. za ha, u nas w okolicy to tak do 25 za ha się płaci,a taniej zbytnio nie sprzeda bo gadał przez tel że dzisiaj ktoś z warszawy się interesował (pewnie chce ulokować nadmiar kapusty)

Doradzcie czy pchać się czy dać sobie spokój?

Opublikowano

Aro po wejściu tej ustawy kupując ziemię zobowiązujesz się że w przeciągu 5 lat zamieszkasz w jednej z gmin gdzie masz choć jedną działkę rolną. Może pomyśl aby sobie kupić w gminie biała jakiś malutki kawałeczek krzaków za parę groszy. Ale poczekaj ze 3 lata to myślę że miastowi jak się skapną że nie mogą między sobą handlować tylko rolnikowi sprzedać to delikatnie z cen zejdą, gdy już orzechy będą mogli powycinać.

Ja jeszcze powyżej 20 tys za ha nie dałem. Ale coś czuję że w mojej okolicy te czasy właśnie nadchodzą :(

 

myślałem nad tym, tylko że ja mieszkam w mieście (oddzielny obszar), niż gmina. notariusz ostatnio stwierdził: "będzie pan musiał kupować na tatę, a następnie robić darowiznę"

co do cen to i u mnie kupisz działki do 1-1,5ha po 20tys/ha - takie niewymiarowe lub długie i wąskie ze się traktorem nie zawrócisz.

 

Opublikowano

@damianzbr dzierżawca rezygnuje bo nie jest w stanie zapłacić tyle co biznesmen

czy ANR kupi działkę za cene proponowaną przez biznesmena?

To już pytanie do ministerstwa rolnictwa, lub przeczytaj projekt. Cały projekt ustawy czytałem tylko raz i nie pamiętam czy było tam rozstrzygnięte co następuje w takim przypadku.

 

Do tej pory było tak: https://www.anr.gov.pl/web/guest/wiecej/-/asset_publisher/4vYF/content/25518?redirect=%2Fweb%2Fguest%2Fwiecej

 

Agencji przysługuje prawo wejścia w miejsce nabywcy i nabycia nieruchomości za cenę i na warunkach określonych przez strony umowy. Prawo pierwokupu (wykupu) nie przysługuje ANR m.in. w wypadku przeniesienia własności nieruchomości rolnej, w wyniku której następuje powiększenie przez rolnika indywidualnego gospodarstwa rodzinnego do powierzchni nie przekraczającej 300 ha użytków rolnych, przy obrocie nieruchomościami rolnymi pomiędzy osobami bliskimi (w obrębie rodziny), a także w wypadku nabycia nieruchomości rolnej przez jej dzierżawcę powiększającego gospodarstwo rodzinne, przy spełnieniu przez niego warunków określonych w ustawie (m.in. wymóg 3-letniego wykonywania umowy).

I duża część tego tekstu jest dalej aktualna, między innymi że pierwszeństwo ma rolnik indywidualny powiększający areał.

 

oraz tak:

W każdym wypadku nabycia nieruchomości rolnej przez osobę fizyczną nie spełniającą któregokolwiek z ww. kryteriów rolnika indywidualnego, a także osób prawnych innych niż spółdzielnia produkcji rolnej, Agencji przysługuje prawo pierwokupu lub wykupu.

Jeżeli cena sprzedawanej nieruchomości (w wypadku umowy sprzedaży), bądź równowartość pieniężna (w wypadku umowy innej niż sprzedaż) rażąco odbiega od wartości rynkowej nieruchomości, Agencja wykonując prawo pierwokupu lub wykupu może wystąpić do sądu o ustalenie ceny (równowartości pieniężnej) tej nieruchomości.

 

Czyli jak widzisz obecnie gdyby ten biznesmen chciał od ciebie kupić za 50 tys, ANR sądowo może wyznaczyć wartość tych gruntów i sama w ramach ustawy z roku 2003, mogła je wykupić.

 

Więc podejrzewam że w tej kwestii za wiele się nie zmieni, ale jak chcesz być pewien czy to przeczytaj projekt ustawy.

 

ARO czy kupowałeś już grunty powyżej 5 ha? Jeśli tak, to jak do tej pory je kupowałeś? Standardowo czy jakieś zaświadczenia musiałeś dać notariuszowi, czy ANR chciała ci je podkupić? Bo to cały czas obowiązuje od nastu lat.

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20030640592

Teraz tylko zmieniono że (chyba tak mi się zdaje bo już nie pamiętam dokładnie) że ANR ma pierwszeństwo przy wykupie nie jak do tej pory od 5ha wzwyż tylko od 1 ha wzwyż.

Opublikowano

A ja mam takie pytanie co jesli ja mieszkam na skraju obecnej gminy X w ktorej posiadam grunty i w dosłownie 500m dalej jest juz inna gmina Y w ktorej mam wiekszosc gruntów i bede chcial dokupic w tej co nie jestem zameldowany (gmina Y) to co bede mial sie wyprowadzic czy nie bedzie mozliwosci kupienia???

Opublikowano

myślałem nad tym, tylko że ja mieszkam w mieście (oddzielny obszar), niż gmina. notariusz ostatnio stwierdził: "będzie pan musiał kupować na tatę, a następnie robić darowiznę"

co do cen to i u mnie kupisz działki do 1-1,5ha po 20tys/ha - takie niewymiarowe lub długie i wąskie ze się traktorem nie zawrócisz.

 

 

Pod warunkiem że tata udokumentuje pochodzenie pieniędzy na zakup bo jak wiesz takie są wymogi

Opublikowano

powtarzasz o tych pieniądzach już któryś raz staszek. Jakaś obsesja?

 

Coś ci się w młodej głowie ubdurało że każdy kto cos ma to złodziej. Ludzie pracują , zarabiają i stać ich na zakuy. Ale co ty możesz wiedzieć mając ledwo skończone 18 lat.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v