Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
TOME11    80

liczyć samych dopłat też nie można bo w zeszłym roku niby były ciutek mniejsze ale pszenica płaciło po 900 zł a teraz po 700zł a ceny paliwa czy nawozu były niższe niż teraz wiec tegoroczna wyższa dopłata nic nie znaczy- gdzie tu sens i logika dopłąty powinny zaewniac określony poziom opłacalności bo tak to mija się wszytko z celem a jeszcze odwlekają płatnośc tej jałmużny ile tylko można

Jeszcze jedna relacja jest obecnie ciekawa za kg zboża płacą góra 0,7 zł a kg chleba wołają min. 3 zł- ponad 4 razy tyle to jest jakiś absurd!!!

k**wa szczyt, co to za rolnik jak z tego co zasieje nie jest w stanie wyjść na +? dopłaty powinny zapewniać opłacalność? dopłaty powinny być tylko miłym dodatkiem; przez takich 'ulepów' co właśnie dopłaty wyznaczają im to czy wyjdą na + czy nie wiele osób nie kupi ziemi, odwali lipę na polu, 2t zbierze albo i nie ale dopłata przyszła to jest na + i mu się nie opłaci sprzedawać, szok i k**wica- nic więcej

 

7 dni przerwy za wyzwiska i obrażanie innych użytkowników

Edytowano przez razor275

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

saletre w zeszłym roku kupowałem 1250zł ale chodzi o relacje nasze leci w dól od razu o 30% a ich nic albo 2-3 % wielka obniża

A co tak zapewnia opłacalność 700 zł za tone pszenicy chyba kpisz a skoro z tego co siejesz wychodzisz na swoje to albo liczyć nie potrafisz albo kosisz dopłaty i dotacje ile wlezie i nie masz pojęcia jak to jest bez nich

Ściemniaczu zgłoś to gdzieś do TV to pokażą kolejnego przodującego rolnika co przy tych cenach bez dopłat wychodzi na swoje a jeszcze mnie powiedz o wielki bambrze ile za ziemię płacisz takim ulepom- ciebie szok i k**wica zalewa a mnie zalewa jak widze takiego bufona co sie w TV przy kombajnie za milion dotacji rozczula jaki to on postępowy i rozwojowy jest.

 

7 dni przerwy za wyzwiska i obrażanie innych użytkowników

Edytowano przez razor275

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

No kolega Tomek11 pewnie ma ferie i coś zapalił to głupoty wypisuje jak to w gimnazjum ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

k**wa szczyt, co to za rolnik jak z tego co zasieje nie jest w stanie wyjść na +? dopłaty powinny zapewniać opłacalność? dopłaty powinny być tylko miłym dodatkiem; przez takich 'ulepów' co właśnie dopłaty wyznaczają im to czy wyjdą na + czy nie wiele osób nie kupi ziemi, odwali lipę na polu, 2t zbierze albo i nie ale dopłata przyszła to jest na + i mu się nie opłaci sprzedawać, szok i kurwica- nic więcej

 

 

skoro jestes taki kozak to nie bierz dopłat i sie bogac

podpowiem ci tylko ze na zachodzie maja lepsze gleby i klimat niz w polsce i dopłat biora 300-400 euro do ha, takze ogarnij sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
traktor11    9

nie wiem panowie i panie czy to coś może się przydać ale znalazłem coś takiego

 

Jaka będzie Wspólna Polityka Rolna po 2013 roku czy coś z tego rozumiecie ???

 

Ważne, że będzie. Zgodziły się na to, wszystkie kraje Unii Europejskiej. Wspólna Polityka Rolna, to jedna z najstarszych i najkosztowniejszych polityk UE. Istnieje nieprzerwanie od pięćdziesięciu lat i pochłania, największą ilość pieniędzy z unijnego budżetu. Aktualnie jest to około 55 mld. euro rocznie i prawdopodobnie co najmniej tyle samo zapewni Komisja Europejska na realizację tej polityki w następnym okresie programowania obejmującym lata 2014 – 2020.

 

 

12 października ubiegłego roku Komisja Europejska opublikowała projekt reformy

 

Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 roku. Według komisarza UE, ds. rolnictwa Daciana Ciolosa, ciężar WPR ma być nakierowany na zrównoważony i przyjazny dla środowiska rozwój rolnictwa, oraz rozwój obszarów wiejskich. Przyszła WPR ma być wydajniejsza, skuteczniejsza, bardziej sprawiedliwa i bardziej zielona . Ma uwzględniać oczekiwania zarówno producentów jak i konsumentów żywności oraz podatników zasilających unijną kasę. Wydajniejsza i skuteczniejsza, to po pierwsze, umożliwiająca rolnikom opłacalną produkcję wysokojakościowej żywności, w takiej ilości by jej w Europie nie brakowało,

 

a po drugie pobudzająca obszary wiejskie do dynamicznego i harmonijnego rozwoju,

 

z jednoczesnym poszanowaniem środowiska naturalnego oraz zachowaniem tożsamości przyrodniczej i kulturowej.

 

Z opublikowanego dokumentu wynika, że WPR po 2013 roku podobnie jak obecnie opierać się będzie na dwóch uzupełniających się filarach. Pierwszy filar, tak jak dotychczas, wspierał będzie dochody rolników, w formie corocznych płatności bezpośrednich i dodatkowo poprzez zestaw instrumentów interwencji rynkowej. Drugi natomiast skoncentrowany będzie na finansowaniu zadań związanych z ochroną środowiska, zmianami klimatycznymi, restrukturyzacją rolnictwa i wdrażaniem innowacji.

 

Z ekonomicznego punktu widzenia, wsparcie w ramach pierwszego filara, stosowane w formie dopłat bezpośrednich jest bardzo istotne, ponieważ stanowi ono oprócz wyrównywania dochodów m.in. rekompensatę finansową dla rolników, którzy muszą wdrożyć restrykcyjne standardy produkcyjne związane z ochroną środowiska, bezpieczeństwem żywności i dobrostanem zwierząt.

 

Jedno jest już pewne. Równych dopłat we wszystkich krajach UE , na co liczyli polscy rolnicy niestety nie będzie. Wprawdzie z każdym rokiem stawki dopłat na hektar mają stopniowo wzrastać o kilkanaście euro, ale i tak do 2020 r. nie zostaną wyrównane. Wyrównywanie różnic w wysokości dopłat bezpośrednich obejmie państwa, które obecnie otrzymują poniżej 90 % średniej unijnej stawki na hektar, która aktualnie wynosi 271 euro. Do grupy takich państw należy też Polska. Dla przykładu podam, że w 2013 r. czyli na koniec obecnego

 

okresu budżetowania polski rolnik otrzyma około 215 €/ha, a jego niemiecki sąsiad około

 

370 €/ha, natomiast Belg i Holender ponad 400 €/ha, a litewski rolnik zaledwie 100 €/ha.

 

Prawdziwa rewolucja szykuje się w sposobie naliczania dopłat bezpośrednich. Od 2014 roku w całej UE zostanie wprowadzony system płatności jednolitej liczonej na gospodarstwo - SPS według którego aktualnie naliczają dopłaty tylko kraje starej piętnastki oraz Słowenia i Malta. Tym samym zostanie wycofany system jednolitej płatności obszarowej – SAPS, który jest stosowany w nowych krajach członkowskich w tym również w Polsce. Oznacza to, że od 2014 roku znikną dotychczasowe dopłaty JPO finansowane z unijnej kasy oraz dopłaty UPO finansowane z krajowego budżetu. W zamian za to ARiMR będzie musiała przydzielić każdemu rolnikowi ubiegającemu się o dopłaty tzw. uprawnienia do płatności na podstawie powierzchni gospodarstwa.

 

Kolejna zaproponowana zmiana, w obrębie dopłat obszarowych dotyczy wprowadzenia

 

tzw. zazielenienia czyli nowych zobowiązań podejmowanych na rzecz ochrony środowiska.

 

Polegać to będzie na tym, że przyszła płatność bezpośrednia, będzie się składać z dwóch komponentów: podstawowego i zielonego. Pierwszy, będzie stanowić płatność podstawowa, wspierająca dochody rolników, podobnie jak teraz JPO. Płatność ta będzie wynosić 70 % dopłaty . Pozostałe 30 % dopłaty rolnik będzie mógł uzyskać jeśli zobowiąże się do wprowadzenia trzech zielonych wariantów, a mianowicie:

 

- dywersyfikacji kultur czyli stosowania zróżnicowanego płodozmianu, w ramach którego będzie obowiązek uprawy co najmniej trzech roślin, przy czym żadna z nich nie może mieć mniej niż 5 % i więcej niż 70 % udziału w strukturze upraw. Prawdopodobnie wymóg ten, nie będzie dotyczył małych gospodarstw mających mniej niż 3 ha GO oraz gospodarstw posiadających wyłącznie użytki zielone i grunty odłogowane.

 

- zachowania powierzchni trwałych użytków zielonych w gospodarstwie na niezmienionym poziomie . Prawdopodobnie tylko 5 % tych gruntów będzie można zamienić na inny sposób użytkowania.

 

- zachowanie lub wprowadzenie infrastruktury ekologicznej. Według propozycji KE co najmniej 7 % gruntów rolnych uprawnionych do płatności będzie musiało stanowić użytki ekologiczne, a więc odłogi, miedze, strefy buforowe, zadrzewienia i zalesienia śródpolne, elementy krajobrazowe itp. Nie wiadomo czy do tej infrastruktury, będzie można zaliczać użytki występujące na terenie gospodarstwa, które aktualnie są całkowicie wyłączone z dopłat obszarowych takie jak np. oczka wodne większe niż 100 m2, zarośla, mokradła i inne tego typu grunty. To jest ważne, bo jeśli nie, to rolnik będzie musiał wyłączać 7 % powierzchni

 

z dotychczasowego areału uprawy na cele ekologiczne np. na odłogi. Wykaz użytków, które będzie można przeznaczać na cele ekologiczne komisja określi w odrębnym rozporządzeniu

 

Sporą nowością, zwłaszcza w odniesieniu do dużych gospodarstw, jest propozycja wprowadzenia tzw. degresywności płatności podstawowej. Ma ona objąć gospodarstwa otrzymujące dopłaty powyżej 150 euro rocznie. Zaproponowane progi degresywności przedstawiają się następująco:

 

roczna kwota płatności procent zmniejszenia

 

- do 150 tys. euro 0 %

 

- 150 – 200 tys. euro 20 %

 

- 200 – 250 tys. euro 40 %

 

- 250 - 300 tys. euro 70 %

 

- pow. 300 tys. euro 100 %

 

Z przedstawionego zestawienia wynika, że został ustalony górny limit rocznych płatności bezpośrednich, jakie będzie mogło otrzymać gospodarstwo. Limit ten ma wynosić 300 tys. euro/gospodarstwo.

 

Na uprzywilejowanej pozycji jeśli chodzi o dopłaty obszarowe, będą młodzi rolnicy, którzy nie ukończyli 40 roku życia w momencie przejmowania gospodarstwa i którzy prowadzą gospodarstwo nie dłużej niż 5 lat. Będą oni otrzymywać o 25 % wyższe dopłaty od pozostałych, ale tylko do pow. 25 ha. W przypadku gdy młody rolnik będzie miał więcej ,

 

to do pozostałej powierzchni otrzyma normalną dla danego kraju stawkę.

 

Są też propozycje zmian w odniesieniu do małych gospodarstw. Proponuje się dla nich możliwość korzystania z uproszczonego systemu dopłat. Ma on polegać na tym, że gospodarstwo, które dobrowolnie wybierze taki uproszczony system dopłat otrzyma jednorazowo od 500 do 1000 euro rocznie, bez konieczności poddawania się kontrolom cross compliance , które obecnie bez wyjątku obowiązują wszystkich beneficjentów dopłat

 

Ostatnia proponowana zmiana, w obrębie dopłat obszarowych mówi o tym, że z płatności tych, będą mogli korzystać tylko aktywni rolnicy. Według definicji Komisji Europejskiej aktywnym rolnikiem będzie osoba, której roczne dopłaty bezpośrednie przekraczają, bądź

 

są równe 5 % łącznej sumy przychodów, z działalności nierolniczej lub na gruntach wchodzących w skład gospodarstwa jest prowadzona minimalna działalność, której zakres mają określać państwa członkowskie. Definicja ta nie będzie dotyczyć rolników pobierających poniżej 5 tys. euro rocznie

 

Drugi filar WPR też czekają zmiany. Nastąpi odejście od osi programowych które występują w obecnym PROW 2007 – 20013, na konto podejścia tematycznego ukierunkowanego na wybrane zagadnienia jak; młody rolnik, małe gospodarstwa, obszary górskie, skrócenie łańcucha dostaw. Będzie wsparcie rolno-środowiskowo- klimatyczne w ramach, którego mieścić się będą programy rolnośrodowiskowe , ale należy liczyć się z ich modyfikacją.

 

Na pewno będzie też wsparcie inwestycyjne w ramach proponowanego działania „ Inwestycje w środki trwałe” przy czym znaczny nacisk zostanie położony na kwestie klimatu

 

i innowacyjności. Z tego działania będą mogli korzystać mikroprzedsiębiorcy wiejscy oraz rolnicy, podejmujący modernizację swoich gospodarstw lub różnicowanie działalności rolniczej. Nowe odrębne działanie inwestycyjne ma być uruchomione dla młodych rolników, w ramach którego będą oni mogli wspierać nie tylko rozwój gospodarstwa rolnego jak to jest dotychczas , ale również działalność pozarolniczą.

 

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami pojawia się projekt pomocy dla małych gospodarstw . Przewiduje on dwie formy wsparcia. Pierwsza ma powodować rozwój gospodarstw i zwiększanie ich dochodowości. W żadnym razie nie będzie to wsparcie socjalne dla gospodarstw nierentownych, lecz pomoc tym, które mają szanse na integrację z rynkiem chociażby lokalnym.

 

Druga forma pomocy, co do zasady przypomina nieco rentę strukturalną, której po roku 2013 projekt reformy nie przewiduje. Drobni rolnicy, którzy nie będą zainteresowani dalszym prowadzeniem gospodarstwa rolnego, będą mogli je przekazać na rzecz innego rolnika,

 

w zamian za co, otrzymają specjalną płatność, która będzie wypłacana na poziomie 120 % kwoty zryczałtowanych dopłat obszarowych dla małych gospodarstw. Płatność taka, wypłacana będzie od momentu przekazania gospodarstwa, aż do końca 2020 roku

 

Pakiet reform WPR zaproponowany przez Komisję Europejską na lata 2014 – 2020 otwiera debatę, która toczyć się będzie pomiędzy państwami członkowskimi, co najmniej do końca bieżącego roku. Decydujący głos w dyskusji będą mieli ministrowie rolnictwa,

 

z poszczególnych państw, związki branżowe oraz Parlament Europejski. Dziś chyba nikt do końca, nie jest w stanie przewidzieć, co ostatecznie zostanie, z propozycji Komisji Europejskiej, które przedstawiłam w artykule. Póki co, trwa ostra krytyka projektu, w wielu jego aspektach między innymi również, ze strony polskiego ministra rolnictwa oraz Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych.

 

 

 

Renata Duda

źródło: Top Agrar Polska nr. 11/2011 r.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

już nie długo wybory. mam nadzieję że podziękujecie mocodawcą... nie lubię wszytkich partii po równo, jednakże psl ma największe "zasługi" w poprawianiu konkurencyjności tego sektora w stosunku do starej ue. żeby zlikwidować płatność zwierzęcą to naprawdę trzeba mieć nierówno pod sufitem, może zasugerowali się tym po jakiej cenie teraz jest mleko ale na płatności zwierzęce liczą przedewszystkim hodowcy bydła mięsnego...ja mieszkam w takim terenie gdzie uprawa jest nieraz nieopłacalna i właśnie dopłaty są w niektórych latach jedynym zyskiem. chyba się przerzucę na ugorowaie albo jakieś inne zielone programy. siok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

jesli chodzi o płatnośc zwierzecą to dobrze bo to płatnośc historyczna która była nie sprawiedliwa dla niektórych gospodarstw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

akurat co do dopłat to uwazam ze nie powinno byc zadnych uprzywilejowanych upraw i dopłat do nich, to rynek powinien weryfikowac zyskownosc danej uprawy a nie dopłata

dopłaty powinny byc jednakowe dla wszystkich i na wszystkie hektary rolnicze w kraju, niezaleznie od uprawy, a nie ze do straczkowych, tytoniu, chmielu czy pseudorolnosrodowiskowych jakies dziwne dopłaty daja, na co to ?

zrobic dopłate jpo dla wszystkich jednakowa np. 300 euro, bez modulacji, BEZ ZAZIELENIANIA i po problemie, niepotrzebnych urzedników od naliczania i kontroli zwolnic i byłoby jasno i przejrzyscie, masz ziemie masz dopłaty i tyle, przez te wszystkie kombinacje i komplikacje to tylko rzesza urzedników rosnie

podejrzewam ze gdyby cała ta unie odchudzic z niepotrzebnych urzedników, na MAXA uproscic tego biurokratycznego twora to i 500 euro by sie znalazło na 1ha dla wszystkich w unii

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Prawdziwy Polak: jeden dostaje więcej, drugi mniej to zabrać wszystkim.

akurat nie o to chodzi ;) problem jest gdzie inndzie i ci co są w temacie wiedzą o co chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

akurat co do dopłat to uwazam ze nie powinno byc zadnych uprzywilejowanych upraw i dopłat do nich, to rynek powinien weryfikowac zyskownosc danej uprawy a nie dopłata

dopłaty powinny byc jednakowe dla wszystkich i na wszystkie hektary rolnicze w kraju, niezaleznie od uprawy, a nie ze do straczkowych, tytoniu, chmielu czy pseudorolnosrodowiskowych jakies dziwne dopłaty daja, na co to ?

zrobic dopłate jpo dla wszystkich jednakowa np. 300 euro, bez modulacji, BEZ ZAZIELENIANIA i po problemie, niepotrzebnych urzedników od naliczania i kontroli zwolnic i byłoby jasno i przejrzyscie, masz ziemie masz dopłaty i tyle, przez te wszystkie kombinacje i komplikacje to tylko rzesza urzedników rosnie

podejrzewam ze gdyby cała ta unie odchudzic z niepotrzebnych urzedników, na MAXA uproscic tego biurokratycznego twora to i 500 euro by sie znalazło na 1ha dla wszystkich w unii

 

Skoro rynek ma weryfikować zyskowność to dopłaty znieść całkowicie. Sensowne byłoby wprowadzenie dopłat uwzględniających klasę bonitacyjną.

 

Co do urzędników - ktoś papiery przekładać musi. Zwolnisz ludzi - wzrośnie bezrobocie a tym samym kasa zamiast na pensje pójdzie na zasiłki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

skoro uwazasz ze utrzymywanie nierobów jest sposobem na bezrobocie to brawo

skoro tak to trzeba wszystkim w Polsce dac po 2 tys i niech siedza i nic nie robia i bedzie pieknie

za komuny było troche ponad 100 tys urzedników a teraz jest 500 tys a bezrobocie duzo wieksze, bieda az piszczy

co do doplat do klasy bonitacyjnej to nierealne, gdyz przewaznie jest zbyt duze zróznicowanie klas na jednej działce a co mowa w skali kraju

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

dopłaty powinny być do produkcji a nie do powierzchni!!!!! daltego tyle fikcyjnych dzierżaw jest, derkaczy czy innych łąk dwukośnych. paranoja! najlepsze jest to że do ugorów tez są dopłaty tzw. odłogowanie...ja mieszkam w takim miejscu gdzie nieraz dopłaty to jedyny zysk w związku ze słabymi glebami i ostrym klimatem dlatego niezgadzam się z poglądem że wszyscy powini dostać po równo? czy według was rolnik(mój znajomy, bydło mięsne) który gospodaruje na wysokości 700-800 m.n.p.m i który z poszczególnych kawałków zbiera 2 tony siana raz w roku z hektara powinien dostawać tyle samo co rolnik na I klasie czarnoziemu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adaammek    10

dopłaty do produkcji mamy naprrodukcjie czyli wyprodukuje więcej dostane więcej błędne myslenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

skoro uwazasz ze utrzymywanie nierobów jest sposobem na bezrobocie to brawo

skoro tak to trzeba wszystkim w Polsce dac po 2 tys i niech siedza i nic nie robia i bedzie pieknie

za komuny było troche ponad 100 tys urzedników a teraz jest 500 tys a bezrobocie duzo wieksze, bieda az piszczy

co do doplat do klasy bonitacyjnej to nierealne, gdyz przewaznie jest zbyt duze zróznicowanie klas na jednej działce a co mowa w skali kraju

 

Skąd wiesz że nic nie robią? Myślisz że jak jesteś urzędnikiem to tylko papierki z teczki do teczki przełożysz i 2 tys na rękę dostaniesz? Idź człowieku zobacz a potem komentuj. Tak samo każdy w zależności od stanowiska odpowiada za konkretne działania. Byle gmina jak się coś dzieje, korzysta z programów: choćby u mnie oczyszczalnie ścieków, solary, drogi, chodniki to w urzędzie gminy aż huczy tyle zajęć mają - byłem 3 tyg na praktykach to wiem.

Za komuny administracja pełniła mniej funkcji - teraz masz rozrost bo i więcej się działa, więcej kontroli obywatela, obywatel wymaga więcej i stąd ludzie potrzebni. 100 tys urzędników ale na ilu obywateli? Bezrobocie faktycznie było mniejsze ale co się dziwić jak teraz przemysł upadł.

 

Klasy bonitacyjne można uśrednić dla danego rejonu. Na Podlasiu będziesz miał 5 a na Żuławach 1.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

chłopie czegos ty sie najadł ? dzisiaj wiecej sie działa ? chyba nie w Polsce mieszkasz...

za Gierka to sie działo, zastał on wies drewniana a zostawił murowana, budowało sie wszystko, miasta wsie, drogi, kolej, zakłady pracy a dziasiaj ? autostrade a2 buduja juz od lat 90!!!!! i co ? od granicy zachodniej dopiero do Warszawy dobili i co 10km otwieraja nowy odcinek drogi chwalac sie na prawo i lewo ;[ tyle sie buduje, dzisiaj to sie wciska kit ludziom a nie, a to ze w gminie byłes na praktykach i tam niby wszyscy zapracowani to tylko swiadczy o biurokracji i braku organizacji a nie o prawdziwej pracy i koniecznosci pracy, 75% ich pracy jest zbedna i nikomu nie słuzy, tylu ich tam siedzi a w zime drogi nie ma komu odsniezyc, tak wyglada Polska

ofe okradli nastepnym krokiem bedzie bankructwo zus

 

zamiast usredniac klase bonitacyjna co byłoby głupota, lepiej usrednic jpo i dac wszystkim po równo, nikt mi nie powie ze lepiej wymyslac 20 róznych dopłat i dzielic przez to rolników na lepszych i gorszych

 

filantrop

do takiej sytuacji jak opisujesz byłyby dopłaty ONW

jpo dla wszystkich po równo i likwidacja wszelkich innych i do tego onw dla gospodarstw gospodarujacych na V I VI klasie, w rejonach górskich itp

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qomar    0

niby dlaczego ktoś kto urodził się na podlasiu i gospodaruje na przykładowo 20 h V klasy ma mniej dostawać niż ten co ma 20 h I klasy na żuławach - wytłumacz mi to ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

a niby teraz ten na V klasie dostaje wiecej niz ten na zuławach ? wytłumacz mi to ?

ten na zuławach niedostaje tylko onw, ale za to ma 8 ton pszenicy z 1ha i predzej załapie sie na jakis program w którym rozdaja ciagniki za 50 % ceny bo ma wiecej kasy i tyle

 

napisałem jak byk ze dla tych co gospodaruja na V i VI klassie byłoby onw, dzieki temu ze zlikwidowanoby głupie dopłaty (chmiel, tyton, rolnosrodowiskowe, do krów, do skrobi, straczkowych, do owiec, do cukru, owocow miekkich, pomidorów, takze UPO i płatnosc zwierzeca) i głupie programy typu modernizacja dla bogatych, (bo co dobrego robia te dopłaty ?)

dzieki temu onw mogłoby wzrosnac np do 500zł

gdyby naprawde zlikwidowac bezsensowne dotacje i programy dla wybranców, tak jak to jest teraz to miałbys minimum 300 euro jpo czyli 1200zł i onw 500zł razem1700zł na V klasie, a ten na zuławach miałby 1200zł nie pasuje ci taki układ ? oczywiscie podałem obrazowy przykład kwotowy

wolisz patrzec jak jakis bamber 100ha bierze ciagniki za 50% ceny a tobie nic sie nie nalerzy i jeszcze gadasz o sprawiedliwosci ?

a tak od przyszłego roku bedziesz miał 200 ojro do ha plus ewentualnie onw, czyli w sumie ok 1 tys, a kretacze dalej beda kombinowac z ptaszkami i innymi cudami, bogaci dalej beda brali maszyny za 50% procent, bezsens

 

najprostrze rozwiazania sa ZAWSZE najlepsze

pomoc unijna dla rolników to powinno byc

1 jpo

2 onw

i na tym koniec, zero innych dotacji i programów

 

a jak ktos by chciał sobie uprawiac orzechy, pomidory, tabake, owce czy utrzymywac ptaszki to prosze bardzo ale niech nie liczy na specjalne dopłaty do tego, a jezeli ktos jest bogaty i ma duzy obrót pieniedzy w gospodarstwie to czemu dawac mu 50% upust na zakup maszyn ? niech gospodaruje, dobrze mysli i niech kupuje maszyny, małemu nikt nie daje upustów

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

dopłaty do produkcji mamy naprrodukcjie czyli wyprodukuje więcej dostane więcej błędne myslenie

 

 

jakoś w starej UE jest dopłata do produkcji i nikt tam nie mówi o błędnym myśleniu. mi chodzi głównie o to że w ten sposób skończyły by się fikcyjne dzierżawy i produkcja niczego. produkujesz-dostajesz pieniądze, nie produkujesz-nie dostajesz. ALE ue nie zależy na tym żebyśmy produkowali więcej bo bylibyśmy konkurencyjni wobec nich. a tak to mamy patologie w postaci rolników co nawet nie wiedzą gdzie ich pole jest. u mnie w okolicy największym zainteresowaniem cieszą się kosiarki bijakowe i talerzówka. chciałem rozwijać hodowlę bydła, brać dzierżawy z gminy i od osób prywatnych ale niestety układ na linii wójt-sołtys skutecznie mi to uniemożliwił. wydzierżawiają słupom i mielą trawę, osoby prywatne tak samo, albo koszą zwykła kosiarką albo rundup +talerzówka i jpo+onw się należy...dla nie to niepojęte....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Sensowne byłoby wprowadzenie dopłat uwzględniających klasę bonitacyjną.

 

To żeś wymyślił, na żuławach hektar był by po 20 tys a u nas te czwórki i szóstki po 40 tys zł. Żaden miastowy co ma 2 ha po dziadku nie oddał by w dzierżawę ani nie sprzedał. Kupił by C330 i wziął dwa dni urlopu, przyjechał zaorał i dostał by dwumiesięczną pensję którą zarabia w mieście.

 

Równe dopłaty też nie mogą być. Wszystkie programy są dostępne dla każdego więc o co wam come on koledzy? Jak ktoś na żuławach ma 8 t pszenicy nie bawi się w strączkowe, jeśli ja mam IV - VI jestem zmuszony urozmaicać płodozmian, a rekompensatą za poświęcony czas i koszty jest dopłata do roślin strączkowych. Programy RŚ są dostępne dla każdego więc nie płacz że ja z nich korzystam, wam też wolno. Gleby są słabe a że gmina jako jedyna dookoła nie złożyła jakiś papierów to i ONW nie dostaję, zwrot z PROW tylko 40 % i jakoś nie płaczę i się nie żalę.

 

Wy myślcie jak wyeliminować tych którzy nie są rolnikami a czerpią z dotacji korzyści. Zamiast jeden na drugiego naskakiwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

wszystkie programy sa dla wszystkich ?

podpuszczasz czy jak ?

prow i temu podobne sa dla wszystkich ?

nie sa i nie beda !

poprzez wymogi, które spełnia nieliczni to raz a dwa poprzez to ze dla wszystkich nie starczy kasy tylko dla kilku procent !!!!!!

powtarzam te programy sa dla kilku procent !!! taki jest real

a równe dopłaty byłyby dla wszystkich

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henio2    101

W 100 % się z Tobą zgadzam ale jak ktoś myśli że Polska kończy się u niego za miedzą to głupoty tu wypisuje że każdy może korzystać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Jak by były do produkcji to Ci co mają lepszą klasę mieli by więcej bo więcej mogą wycisnąć z 1ha z kolei dopłaty uzależnione od klasy bonitacyjnej to też nic do dobrego bo faktycznie drożej by wyszło kupić 6kl jak 1.

Moim zdaniem dopłaty do ha powinny być całkowicie zniesione.

Niewiele ponad 10 lat temu dopłat nie było i każdy jakoś żył. Może wtedy jeszcze do podstawówki chodziłem ale co nieco jeszcze pamiętam. Pierwsze dopłaty to był tylko jakiś % z tego co teraz dostajemy ale nawozy były tańsze paliwo też. I wraz ze wzrostem dopłat rosły także koszty nawozów i śor. Sam koszt hektara ziemi wzrósł kilkakrotnie. Powstał także problem trzymania ziemi przez pseudo rolników czyli takich którzy liczą tylko na dopłaty.

I patrząc na zachód dopłaty są większe ale koszty też( i produkcji i zakupu ziemi) na wschodzie jest odwrotnie gdzie dopłat nie ma wcale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jezeli zniesc to w całej unii, ale to nie przejdzie, predzej unia sie rozsypie niz dopłaty całkowicie znikna

najlepszy i najsprawiedliwszy i najprostrzy system opisałem powyzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×