Skocz do zawartości
Fenol

grzałka do silnika na zime w 360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
mlody28    38

najlepiej palił jak zagrzało się kolektor ssący. Powietrze w środku miało spokojnie 40 może i więcej stopni. To już dużo. trwało to chwilę i nie wymagało żadnych kombinacji w ciągniku

 

próbowałem tak grzać kolektor ale wydawało mi sie to zbyt czasochłonne i szybko zrezygnowałem ale skoro piszesz że działało to dobrze to może jeszcze spróbuje do tego wrócić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Skoro twierdzisz że pięć minut to czasochłonne to włóż grzałę w olej i grzej pół godziny tylko po to żeby to nić nie dało. Grzałem w 4011, zeszłej zimy w mtz-cie tylko powietrze i różnica zimne powietrze a ciepłe KOLOSALNA. Kolektor musi być gorący.

Nie muszę grzać oleju żeby się przekonać lepiej zrób to sam a nie wypisuj bzdur. Zagrzej w wiadrze wodę i olej do tej samej temperatury. Zobaczysz co ile oddaje ciepła stojąc koło tego.

Podam ci prosty przykład z pieca w kuchni. Nie wpadłeś na to czemu tłusty rosół tak długo stygnie a jarzynowa czy herbata szybko?

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Pare lat temu na yt był eksperyment z galileo lub innego germańskiego badziewia o testowaniu metod rozruchowych silników w bardzo srogich mroźnych warunkach na skandynawi i syberii, były tam testowane najnowocześniejsze silniki cata, sisu, na podgrzewaczach cudach, żelowych akumulatorach, świecach i była zwykła ruska spycharka znana jako det czy dt, nieważne o nazwę,rozruch to rozrusznik+ silnik spalinowy benzynowy+zwykłe palniki gazowe. Pamiętam tyle że przy -35 wszystkie akumulatory we wszystkim szlag trafił, a do ruskiej koparki podeszli odpalili 2 palniki i po 5 min odpalili silnik benzynowy i zagadało.

 

W sumie co wam da akumulator na mrozie czy świeca żarowa zjadająca akumulator, potrzebne jest tylko ciepło, silnik spalinowy diesla jest silnikiem cieplnym, potrzeba mu temperatury powstałej z sprężania do odpału oleju napędowego, z -20 mu strasznie ciężko takie coś osiągnąć, jeszcze jak aku jest osłabione mrozem.

 

Co wam da kręcąc silnik na kucającym aku i podgrzewanie świec w szczerym polu ? :D tylko palnik :D

 

U mnie jeden traktor co 2 dzień dowozi mleko 2km nieważne jaka temp. na dworze, i zawsze jest w zimie palnikiem rozgrzewany :D a do samochodu nie wsadze 200l schładzalnika :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

specjalford    0

Skoro twierdzisz że pięć minut to czasochłonne to włóż grzałę w olej i grzej pół godziny tylko po to żeby to nić nie dało. Grzałem w 4011, zeszłej zimy w mtz-cie i różnica z a bez jest KOLOSALNA. Kolektor musi być gorący.

Nie muszę grzać oleju żeby się przekonać lepiej zrób to sam a nie wypisuj bzdur. Zagrzej w wiadrze wodę i olej do tej samej temperatury. Zobaczysz co ile oddaje ciepła stojąc koło tego.

Podam ci prosty przykład z pieca w kuchni. Nie wpadłeś na to czemu tłusty rosół tak długo stygnie a jarzynowa czy herbata szybko?

 

A w jaki sposób grzałeś olej w c 4011?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Nie grzałem oleju tylko powietrze. Źle złożyłem zdanie, poprawiłem.

Pewnie Boby masz całkowitą rację. Temu wcześniej napisałem że takie kombinacje to na syberyjskie warunki. Z racji tego że spalinowy rozrusznik to rzadkość trzeba oszczędzać prąd akumulatora. Przeważnie ciągnik stoi koło domu i najlepiej sprawdza się podgrzewanie z zewnętrznego źródła nie marnując energii akumulatora. I nie olej który zagrzeje silnik w niewielkim stopniu tylko układ chłodzenia i powietrze. Olej tak ale w sytuacjach już na prawdę ekstremalnych a nie w Polsce. Ciepłe cylindry, głowica już podnoszą temperaturę sprężonego powietrza a jeśli jeszcze dostarczy ciepłe do kolektora to góra obrót wału i silnik pali a przynajmniej zaczyna szczekać. A to już dużo. Nie będę już więcej na ten temat marudził zrobicie jak chcecie. Tylko jak mówię dziurawienie miski i wkładanie tam grzałki to najmniej efektywna metoda na wspomożenie zapalania zimnego silnika. Są inne prostsze i o WIELE skuteczniejsze.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Zapraszam zimą na Podlasie, nie Syberia ale -30 nie jest kataklizmem i czymś niebywałym. Kiedyś zdarzyło się zastosować palnik benzynowy - lutlampę. Do różnych maszyn można stosować różne metody. Zetor ma dobre fabryczne rozwiązanie a w warunkach terenowych trzeba stosować inne metody. W duże mrozy w ciężarówce z HDS-em stosuję jeszcze inną metodę - odmawiam wyjazdu, bo zazwyczaj chce zerwać jakiś przewód hydrauliczny, gasi silnik od oporów tłoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

U mnie jeden traktor co 2 dzień dowozi mleko 2km nieważne jaka temp. na dworze, i zawsze jest w zimie palnikiem rozgrzewany :D a do samochodu nie wsadze 200l schładzalnika :)

Do samochodu może i nie wsadzisz ale na przyczepkę samochodową jak najbardziej. Ja nawet nie bawił bym się w ciągnik, chyba że porządnie by drogi śniegiem zawiało.

W duże mrozy w ciężarówce z HDS-em stosuję jeszcze inną metodę - odmawiam wyjazdu, bo zazwyczaj chce zerwać jakiś przewód hydrauliczny, gasi silnik od oporów tłoczenia.

Jeśli jest taka możliwość to można zastosować rzadszy olej tylko trzeba wziąć pod uwagę że jest też lato i w związku z tym czy rzadszy olej nie będzie wpływał na gubienie ciśnienia.

 

Ktoś napisał wcześniej nie ze opalarkę można porównać do świecy płomieniowej... otóż nie. Opalarka daje podgrzane powietrze od ok 300 do 700st (wg ustawienia) nie spala tlenu, moi.zna ją porównać do świecy żarowej, a świecę płomieniową (dającą ogień) porównać można do kopciucha, albo jakiegoś palnika gazowego. Z tego wszystkiego opalarka to najlepsze rozwiązanie ale ma jedną wadę, potrzeba jej 230V, a świece żarowe czy płomieniowe nie są tak efektowne jak właśnie opalarka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Olej i tak mam rzadki, ale zamki siłowników i inne elementy hydrauliki pracującej pod ciśnieniem powyżej 250 skutecznie ograniczają przepływ mocno schłodzonego oleju. Latem pojawiają się wycieki, przewody parzą i potrzebna byłaby chłodnica.

Co do spalania tlenu przy pomocy palników całkowicie się zgadzam, a nawet praktycznie jest to łatwo zauważalne, bo silnik przygasa z braku tlenu(gdy zbyt dużo ognia przysłania wlot powietrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
specjalford    0

Panowie z podgrzewaniem powietrza dałem wcześniej link jak wygląda to w samochodach marki KIA silniki 2,9 jest łatwy w montażu przepuszcza bardzo gorące powietrze jako w tych modelach działa super mają tylko ten element grzejny bez świec oczywiście

Do tego dorzucić rozruch na 24V a efekt murowany

Edytowano przez specjalford

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
specjalford    0

Nie tłumi ma podwójną grzałkę w kształcie płytek ustawione jedna za drugą a poza tym to silniki wysokoobrotowe to przepływ powietrza jest większy niż c 360 pojemnosć też zbliżona

Edytowano przez specjalford

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Ktoś napisał wcześniej nie ze opalarkę można porównać do świecy płomieniowej... otóż nie. Opalarka daje podgrzane powietrze od ok 300 do 700st (wg ustawienia) nie spala tlenu, moi.zna ją porównać do świecy żarowej, a świecę płomieniową (dającą ogień) porównać można do kopciucha, albo jakiegoś palnika gazowego. Z tego wszystkiego opalarka to najlepsze rozwiązanie ale ma jedną wadę, potrzeba jej 230V, a świece żarowe czy płomieniowe nie są tak efektowne jak właśnie opalarka.

 

Zgadza się kolego. Świeca żarowa to opalarka. A płomieniowa to Kopciuch.

Ale mi w tedy chodziło o samo urządzenie zamontowane w kolektorze bez przedłużaczy dające ciepło.

A pisząc z naciskiem na płomieniową chodziło mi o skuteczność porównywaną z opalarką, bo według mnie świece żarowe maja gorszą skuteczność.

 

Lepiej mieć jakąś świecę w kolektorze niż opalarkę i za krótki przedłużacz. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody28    38

Skoro twierdzisz że pięć minut to czasochłonne to włóż grzałę w olej i grzej pół godziny tylko po to żeby to nić nie dało.

 

 

ale pomyliles posty chyba, ja nic nie pisalem na temat grzania oleju, ja tylko porownywalem sposoby ogrzewania powietrza w kolektorze :) do ktorego nie tak latwo sie dostac

 

nagrzewanie obudowy kolektora ssącego vs dmuchanie w kolektor gdzies tam w okolicach filtra powietrza - co jest szybsze i co daje lepsze efekty i wydaje mi sie ze druga metoda jest jednak lepsza

 

a jak ktos wyzej wspomnial dmuchalem raz w filtr powietrza (bez rozkrecania) i skonczylo sie to kupą dymu ;) no bo olej... a efekty byly zadne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Najlepszą metoda jest dmuchanie prosto w kolektor ssący nie żadne ogrzewanie go.

Robię tak w ciapku mam założony suchy filtr powietrza z ducato i dałem trójnik wodny dużej średnicy i w jedno odejście jest dolot z filtra a w drugim korek i go odkręcam i bez żadnego czekania dmucham i pali bez zastanowienia a jak wiadomo ciapki są gorsze do zapalania od 60tek. Działanie można porównać do turba gdy nie ma intercoolera, dmucha gorącym powietrzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Dla porównania napisałem grzanie oleju. Próbowałem zapalać z opalarką włożoną w kolektor. Lipa. Powietrze z opalarki mieszało się z chłodnym i efekt był mizerny. Jak zagrzałeś mocno kolektor ssący to powietrze w środku miało spokojnie 60 stopni. Palił od razu pierwszy cylinder który to zassał. Nie uzyskasz takiej średniej temp. powietrza wkładając tylko opalarkę do kolektora.

W mtz-cie kolektor jest jeszcze dłuższy i gorącego powietrza jest jeszcze więcej. Najprostsza metoda bo dmuchanie w filtr powietrza nic nie da. Zanim dostanie się do cylindra jest zimne a zdejmowanie gumy łączącej kolektor z filtrem kłopotliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez piotrekkkk
      Czy można założyć do świec żarowych jakiś czujnik, czy oznacza że świece są dostatecznie rozgrzane do uruchomienia silnika?
    • Przez UrsusJohnDeereTeam
      Witam.Mam problem z odpaleniem szescdziesiatki.Otoz gdy mialem stary rozrusznik wraz z bendixem odpalał normalnie,lecz gdy rozrusznik sie spalil i zalozylismy nowy rozrusznik i nowy bendix pojawil sie problem.Otoz gdy proboje ja odpalic slychac jakby chodzil tylko sam rozrusznik,szczegolnie tak sie dzieje gdy jest zimno(w lato nie bylo takiego problemu,gorzej jest teraz w zime).Dodam ze zeby na wiencu sa wszystkie w porzadku.
      W czym moze byc problem.Bede bardzo wdzieczny za odpowiedzi.Pozdrawiam
    • Przez mafia5855
      Moja chłodnica strasznie się grzeje przy cięższych pracach polowych. Na dole chłodnicy znajduje się już rdza ok7cm². Czy mam ją wymienić czy może jakieś płyny pomogą bo zależy mi na jak najtańszych kosztach. Z góry dziękuję.
    • Przez abuk14
      Witam
      Gdy uruchomiłem dziś ciągnik po kilku minutach pracy uszłyszałem dziwne stuki dochodzące z dolnej części silnika. Podejrzewam panewki albo pompę olejową.
      Nie mam teraz zbytnio czasu i jezeli możecie, napiszcie co to może być, bo nie chcę się teraz grzebać.
    • Przez Sqowron
      Hejka jaki luz na zaworach ustawić w c 360 ? Z tego co wiem to ssące 0,18 - 0,22  a wydechowe 0,28 - 0,32 ale w praktyce może być chyba trochę luźniej nie? np ssący 0,25 a wydechowy 0,35 ?? Dobrze mówię? A teraz pytanie jak je ustawiać chyba na przemian tylko który z którym 1-4 2-3 ? Czy jak bo nie mam pewności ? 
×