Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U mnie w okolicy (Kujawsko-pomorskie) ceny w granicach 30-35 tys. Jest drogo, ale mysle, ze nie ma sie co juz ogladac, bo ziemia w nastepnych latach bedzie tylko drozsza i czym predzej sie kupi tym lepiej.

Mam okazje dokupic kilkanascie ha oddalone 5-6 km od gospodarstwa. Jak myslicie daleko, czy spoko dystansik?

Opublikowano

5-6 to spoko. zależy jakie drogi, ale jak masz dobrą klasę i niesą jakieś małe kawałki to dobra inwestycja na moje. Tylko kiedy Ci się zwróci ta kasa? U mnie w Wielkopolsce podobne ceny ale tu głównie 3-4kl po tej cenie z przewagą 4.

Opublikowano

35tys za hektar - w życiu bym nie dał! Co to za inwestycja, z której pierwszą złotówkę do kieszeni włożysz po kilkunastu latach - przy dobrych wiatrach! W zeszłym roku kupiłem kilka ha po 18tys/ha klasa II i III (dobrze, że się inni nie dowiedzieli bo by mnie podbili :) )

Opublikowano

III i troche IV. Wszystko w jednym ładnym kawałku, drogi mam asfaltowe prawie do samego pola.

@pandanger widzisz niby te 35 tys to strasznie drogo, ale cena na pewno nie spadnie, a mysle, ze wrecz systematycznie bedzie sie piela w gore.

Koledzy podaja w postach ceny za ha 8-10 tys zl. Ja bym bral tylko ile bym byl wstanie za taka cene i naprawde zazdroszcze wam, ze macie takie mozliwosci. Trzeba sie rozwijac, a najbardziej wyrazistym tego sposobem jest zwiekszanie arealu. Rolnicy maja monopol na produkcje zywnosci i w tym drzemie nasza sila. Nalezy sie tylko nauczyc jak ja wykorzystywac. My sie nie musimy martwic o to czy bedziemy mieli co jesc, poradzimy sobie.

Opublikowano

cena nie spadnie dopóki jest tak duży popyt, czyli do czasu aż skończy się tanie kredytowanie (prawdopodobnie 2013 rok), pytanie brzmi jak długo utrzyma się obecny poziom zróżnicowania średnich cen gruntów (od 9 do 27 tys. zł), proponuję także zauważyć jaki procent wydatków każdego gospodarstwa domowego stanowią wydatki na żywność (również na wsi), jakiekolwiek długookresowe zmniejszenie poziomu przychodów oznacza klęskę podmiotów, które nie utrzymają płynności finansowej, w sezonie zapowiada kolejny ciężki okres dla producentów zbóż i jeszcze gorszy dla producentów trzody chlewnej, zatem z ekonomicznego punktu widzenia należy dążyć do minimalizacji kosztów oraz dywersyfikacji źródeł przychodów

Opublikowano

Ja popieram opinie kolegi wyzej. Trzeba miec nieówno pod sufitem zeby pakowac tyle kasy po to by dodac sobie roboty i poza praca swiata nie widziec, a pierwsze zyski zobaczyc prawdopodobnie na strosc (przy załozeniu ze jestes młodym rolnikiem). Swoją drogą to wszystko przez takich (bez urazy) napalonych na ziemię rolników jak Ty, poniewaz gdyby wszyscy logicznie mysleli przez pryzmat spokojnego i dostatniego zycia do tego jeszcze uzasadnionego ekonomicznie nie mielibysmy takiego cyrku na ziemie jak jest teraz. Nie wspomne o mizernej sytuacji na rynku płodów rolnych i coraz bardziej zmniejszającej sie opłacalności. Inwestycja w ziemie przy takiej cenie to w tym momencie naprawde strzał w dziesiatkę. Chybaze ma sie miliony na koncie....

Opublikowano

U nas w woj Lubelskim był tydzień temu przetarg na pole, było około 36 ha, ANR sprzedawała to pole, było podzielone na 12 ha, czyli było 3 działki, i tak się o to pole bili że po 50 tyś za 1 ha muszą wyłożyć, także ja podziękował za 12 ha dać 600 tyś :) Trzeba mieć nieźle nasrane w głowie :)

 

I jeden facet powiedział, to sobie teraz sami założyli sznurek na szyje...

Opublikowano

Tak to jest jak sie wpadnie w trans licytowania :) wtedy sie nie mysli ze to trzeba zapłącic :) JA tez teraz kup[ił 7,5 ha w 3 kawałkach po 8tys głownie IVb. A po 10tys podzikowałem włascicielce choc tyz było jescze 2ha. Moze zejdzie z ceny bo watpie zeby to ktos za tyle u nas kupił :)A jak zejdze do 8tys to kupie :(

Opublikowano

bialy2005

Jednak masz rację, nie kupuj za te pieniądze pola (10 tys/ ha). Lepiej poczekaj, aż gościu zejdzie z ceny. Ty dasz 10, następny 15, a kolejny już 20 i tak będzie się nakręcać spirala. U nas jest kilku, którzy windują ceny i przez to nikt nie sprzeda pola za mniej niż 25 tys zł/ ha.

Opublikowano

W mojej okolicy cena dochodziła do 60 tys za ha.

Chciałem kupić w mojej miejscowości działkę 2ha , zadzwoniłem cena 100 tyśblink.gif ,

poszedlem do banku z ciekawości zapytać się o cenę ziemi którą kredytują to średnio ponad 40 tyś za ha laugh.gif .

Opublikowano

U nas w woj Lubelskim był tydzień temu przetarg na pole, było około 36 ha, ANR sprzedawała to pole, było podzielone na 12 ha, czyli było 3 działki, i tak się o to pole bili że po 50 tyś za 1 ha muszą wyłożyć, także ja podziękował za 12 ha dać 600 tyś :( Trzeba mieć nieźle nasrane w głowie :(

 

I jeden facet powiedział, to sobie teraz sami założyli sznurek na szyje...

No tak... albo pod sufitem nierówno, albo komuś drzazgą w oku, że kto inny będzie bujał się po tym polu, albo... niezły sposób na wypranie jakiejś kasy (firmy z różnymi wpisami do działalności gospodarczej), albo w końcu niezła kilku a może kilkunastoletnia inwestycja w ziemię gdzie i tak wiadomo, że jej ceny wzrosną. Na pewno nie dla rolnika, który myśli o racjonalnym gospodarzeniu i czerpaniu zysków ze swojej pracy (bardziej finansowych niż czystej satysfakcji :( )

Opublikowano

Oczywiście, to są ludzie, którzy liczą tylko na zysk i mają odpowiednie środki lub wiedzą co powstanie tam za parę lat (jakaś droga, przekształcą na działki budowlane lub zasieją orzecha włoskiego i będą z tego trzepać niezłą kaskę).

Opublikowano

Cena ziemi w WLKP 50tyś hektar <jak po cichu ktoś kupuje > bo jak się zaczną rolnicy podbijać to sporo więcej klasa głównie 3-4 . Słyszałem o sytuacji gdzie dwóch rolników chciało kupić ziemie chyba 2ha i cena doszła do 110tys zł za ha . :(

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Taki grunt trzeba kupić koniecznie!!!!!!!!.Pod jednym warunkiem-cena zakupu będzie niższa od ceny wykupu :(

Opublikowano

To pole może kosztować 15-20 tys./ha tylko ile kasy dadzą za to pole i czy zapłacą za ten kawałek który będzie przykryty asfaltem czy za całe zjeżdżone pole (np. pół hektara będzie zalane a półtorej zjeżdżone) bo przecież oni zjeżdżą to pole że tam nawet nie zaorze

 

Znalazłem pewien artykuł http://www.tarnow.net.pl/index.php?pokaz=wiadomosc&id=5614 Dostali 1800zł za ar, tylko właśnie za użyte podczas budowy czy tylko pod asfalt

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v