Skocz do zawartości

Polecane posty

waldii1    13

Taki silnik ma w granicach 2900-3000 obrotów. To wiem z doświadczenia bo kilka przewinęło się przez moje ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

O tyle gdzieś go podejrzewam a ma zastąpić inny który ma 1240 rpm w/g tabliczki, czyli jestem w stanie obliczyć obwód szajby potrzebnej dla tego 2900-3000 rpm.

3000/1240=około 2,4 czyli o tyle razy mniejszy powinien być obwód (NIE ŚREDNICA!) szajby na 3000 od tej na 1240 aby na maszynie obroty pozostały bez zmian.

Szukając rozwiązań w necie trafiłem na reklamę tachometru laserowego za 100zł i będzie to mój zakup konieczny bo cały czas mam do czynienia z jakimiś obrotami.

A tak - jeszcze tachometru nie posiadam - aż wstyd się przyznać i zadaję pytania trochę zbędne.

Dzięki za odpowiedź.

 

Spotkałem się z pytaniami o rozmiary kół pasowych (szajb - po naszemu) do różnych maszyn i po to powyższe napisałem aby udowodnić że nie warto na takie odpowiadać a co najwyżej "za niewielką opłatą" (np: w formie innej informacji na forum) policzenie traktując jako usługę wyręczającą, bo tachometr trzeba kupić a kalkulator ma każde urządzenie do pisania pytań w postach na AF.

ja wpisałem w oknie wyszukiwarki google 3000/1240= i policzyło. ile rzeczy nie wiemy które dla innych są oczywiste?

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

To już lepiej zainwestuj trochę więcej i kup laserowy za 300pln bo przy tym za 100trzeba odpowiednie paski odblaskowe i te pomiary nie są za dokładne z moich doświadczeń. Ewentualnie coś z czasów PRL z ośką która przytykasz do wału.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ravoj    45

te wszystkie po 70 -100zł to laserowe, część z paskami, część dotykowe, a na AliExpress za 10zł można kupić.  Pomijając te najniższej ceny, to za 100zł już będzie dobry chyba.  Sam może jakiś sobie kupię. 

Edytowano przez ravoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Cholera pojechałem na wieś do ojca, gdzie miałem fasolę na handel. Mówiłem mu żeby zostawił mi pół tony na wiosnę a resztę zabierze kupiec, czyli miał sprzedać 2 tony a resztę zostawić, kupiec też wiedział, że ma dwie tony zabrać. Dziś pojechałem po fakturę do ojcowizny  i paczę a tam 9 000zł, na początku myślałem że to pomyłka, ale nie....   Tatuś sprzedał wszystko.... bo kupiec mówił że nie pamięta ile miał zabrać, to ojciec mówi "na siew sobie zostawił, to musi wszystko." i zostałem bez fasoli a na wiosnę będzie po 4,5zł. Cholera myślę żeby odkupić ze pół tony....

Na dodatek spuścił mi 1500 litrów wody deszczowej do oprysków i nie mam na pszenicę... może napada. Starość nie radość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Nie wiem jak tachometr mechaniczny (PRL-owski) wygląda ale mam ucznia mechatronika w domu i jeśli czego nie znajdę to będzie miał zajęcie bo ten za stówkę rzeczywiście z jakimiś paskami. Pewnie laser "ślepawy" i przegapia część przebiegów paska przed czytnikiem i zapewne zaniża wskazania.

Jeśli jasiek na wiosnę będzie po 4,5 to lepiej siać inne odmiany bo ja kilka lat temu sprzedawałem wiosną ponad 5zł/kg a plon z tego chodził później po 2,5. Nawet ostrzegałem kupujących że tak może być bo i tak dla wszystkich nie starczyło.

Ja sprzedaję niewielkie ilości na razie bo jeszcze i ziemniaki a i w strąkach sporo a ostatnie drobne kolorowe oraz szparagówki nasienne jeszcze niedosuszone ale nawet w tak mokry wrzesień jakim był tegoroczny udało mi się wszystko zebrać co posiałem. Niestety u sąsiada - tego co przesiewał po śmietce, pół ha czerwonej poszło z dymem po trzytygodniowym okresie deszczy na ściętą, bo nawet nie mógł przyorać i dopiero dzisiaj pszenicę posiał. Kto dwa razy sieje....

Ja bym ją zebrał, on nie ma stodoły ani żadnej wiaty na dosuszenie i zapleśniała wszystka bo nasza stodoła zapchana i w niej bardzo przytulnie. Worki, skrzyniopalety z fasolą oraz po dach różnych odmian w strąkach gdzie tylko się dało. Zimą bezrobocia nie będzie.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Są takie chińskie obrotomierze z czujnikiem halla. Wystarczy trochę zasilania i magnes na koło i wskazuje bardzo dokładnie. A magnes jest wielokrotnego użytku. Nie wiem czy mogę napisać tego symbol bo będzie że coś reklamuje ale mam dwa w kombajnie i sprawują się bardzo dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Poniedziałek. Czyli - jak rozumiem - dzisiaj dzień targowy w Łaszczowie?
Dawno już bo kilkanaście lat temu sprzedawałem fasolę na targach bezpośrednio na busa/ciężarówkę.
Wcześniej w Hrubieszowie (chyba wtorki) a ostatni raz w Gorajcu (soboty?).
Czyli jeszcze targi nie zaginęły bo myślałem że handel przejęły skupy stacjonarne jak dwa razy wróciłem z Gorajca z fasolą.
I co z cenami w tym Łaszczowie?

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

czyli systematycznie rośnie... to niedobrze, bo nie mam już co sprzedać :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Cena to karłowy jasiek, a inne odmiany; półtyczka. czerwona i inne Aury i Igołomki ?...Jeśli ustawiają się do zakupów z załadowanymi busami, pewnie nie liczą na zbytni wysyp dostawców. Płatność na konto raczej domena skupów stacjonarnych a busy na targu to okazjonalne handelki po kilkaset kilo z ceną netto i płatnością na miejscu oraz ew. nawiązanie kontaktów, bo bym się zastanowił czy zaufać komuś kto nie wiem gdzie mieszka lub ma firmę - przeleje czy nie a koszt akcji pościgowej za potencjalnym naciągaczem wyższy od wartości targowych ilości fasoli (chłopaki się cenią ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
king12    1

Niech rośnie dalej ta cena to może się coś zarobi wkoncu ciekawe do ilu dobije bo w moich okolicach to szalu z plonami niebylo 1.4-1.8 z h to Max

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Uuu to u nas 2.7 na dobrych agrotechnikach i 2.2 tony średnio przy byle jakich. 1.8 tony mieli tacy co trochę spalili opryskami albo zapomnieli o chwastach
Obecna cena to luksus przy ostatnich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

cytat z 2014r

ile za jasia w lubelskim?

 

            cytat z 2014r

6,6zł/kg na konto cena dzisiejsza

 

          cytat z 2014r

u mnie sie ludzie śmieją że ogórka ziemniaka i fasoli bedzie masa ale fasola w granicach 5zł jest ceną optymalną i przy plonie 2ton jakiś grosz zwiekszacie areał na ten rok ?

 

...gdzie te czasy?

Dzisiaj wielu za optymalną cenę okolice 3,2 , ja 3,7 uznałem i pod takie ceny należy liczyć koszty produkcji i rentowność i poniżej tych cen nie sprzedawać ani nie zakładać plantacji a jeszcze czeka nas inflacja w najbliższych latach dawno niespotykana bo drukują "pustą walutę" na potęgę" (kup już dzisiaj dobrą kiełbasę poniżej 20zł/kg gdy trzy lata temu za 12 nie było problemem a podobno inflacji nie było) i powrót cen fasoli wielokwiatowych poniżej 3zł/kg oznacza koniec tej uprawy w Polsce na masową skalę bo sam odradzał bym zakładanie plantacji tak ryzykownej w uprawie oraz tak praco- i -"technologio"-chłonnej z przychodem poniżej 7k zł/ha w przypadku powodzenia uprawy.

Pamiętamy przebieg pogody tegorocznego lata. Gdyby pólnocno-zachodnia cyrkulacja w pogodzie zaczęła się o kilka dni wcześniej pod koniec sierpnia, rozmawialibyśmy o całkiem innej sytuacji na rynku fasolowym.

 

Znamienne - znikły ceny powyżej 5zł/kg i wraz z nimi znikł z forum Zenonim i inni. Ciekawe co oni teraz sieją?

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39

pewnie to samo ale się nie udzielają.. ja mam dalekosiężne plany aby remontując starą oborę robić to w ten sposób aby później ją wykorzystać jako przechowalnie/chłodnie i zacząłbym przygodę np z pietruszką bo na tym są super pieniądze tylko właśnie najlepiej przytrzymać.. i wtedy jeśli siałbym fasolę to tylko jeżeli w dalszym ciągu miałbym komu zapewnić 'rekreację' w przebieraniu, dziadkom wujkom.. ja teraz bym się zastanowił nad sprzedażą jakby była po 3,5zł netto, bo kasa by się przydała, ale mam cichą nadzieję, że uda się po co najmniej 4zł.. 

wie ktoś coś jak sprawy się mają z półtyczką?? cena?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

... wykorzystać jako przechowalnie/chłodnie i zacząłbym przygodę np z pietruszką bo na tym są super pieniądze tylko właśnie najlepiej przytrzymać.. i wtedy jeśli siałbym fasolę to tylko jeżeli w dalszym ciągu miałbym komu zapewnić 'rekreację' w przebieraniu, dziadkom wujkom.. ja teraz bym się zastanowił nad sprzedażą jakby była po 3,5zł netto, bo kasa by się przydała, ale mam cichą nadzieję, że uda się po co najmniej 4zł.. 

wie ktoś coś jak sprawy się mają z półtyczką?? cena?

Jasiek karłowy chodzi już podobno po 3,6 brutto, szwagier półtyczkę sprzedawał po 4 netto a sporo w tej jego półtyczce było frakcji wielkości drobnego jaśka i bezpośredni kontakt z tomaszowską firmą Sława da odpowiedź jaka wielkość ziaren za jaką cenę, Liczą, ważą; więcej nie wiem bo ja raczej na hurt wiele Kontry mieć nie będę i nie zawracałem im głowy pustymi pytaniami.

Nieuchronną przyszłością sortowania fasoli są sortowniki optyczne różnej maści a sama fasola będzie jeszcze jedną z typowych upraw wielkoobszarowych z niewielkim zyskiem - niegodnym plantacji warzywnej bo resztę jej agrotechniki jest już lepiej lub gorzej zmechanizowana bez "rękodzieła". Precyzyjne siewniki, herbicydy lub ekopielniki, samobieżne lub zawieszane podcinarki i kombajny lub coś w/g "Ravoj-a"  na kształt żuczka gnojarza "Z BARDZO DUŻYM ROTOREM" (kilka stron temu na forum)  czyli rotorowa maszyna do zbioru zielonego groszku pozwalająca zbierać większość odmian karłowych fasoli wprost z krzaka bez podcinania a tylko z koniecznością natychmiastowego dosuszenia bo i zielone ziarnka potrafi wyłuskać a heder zastępuje takie "czesadło" zrywające tylko strąki oraz cała plejada różnych technicznych cudaków do młócenia strączkowych grubonasiennych. Z czasem wyklaruje się optymalny standard młócenia fasoli a warunkiem ku temu jest koncentracja uprawy oraz stworzenie stałych rokrocznie możliwości masowego zbytu ilości tirowych a temu zbyt wysokie ceny nie służą bo konkurencja nie śpi a dla Chińczyka pół dolara dużo więcej warte niż dla europejczyka pięć. 

Nie wiem czy towarowe plantacje fasoli nie znikną z europejskich pól jak znikły fabryki komputerów, laptopów, ogólnie elektroniki cyfrowej (wyjątek - polski Goodram), przeczuwam bardziej, że jednak nie i warto przynajmniej jako hobby doskonalić i uprawę fasoli, handel nią i utrzymaniem przynajmniej poziomu mechanizacji u najlepszych  doskonaląc sortowanie i konfekcjonowanie. Dużo by jeszcze...

 

A pietruszka? Ile zużywa jeden człowiek rocznie tego warzywa? Ilu odbiorców trzeba aby zjeść plon godny uwagi aby warto było się tym bawić? Cóż z tego że mogę sprzedać kilogram po trzy złote przy plonie 20t/ha jeśli mam odbiorców tylko na dwie - trzy tony rocznie a bywa że wcale. RSP Hopkie - potentat warzywny sieje po trzy ha pietruszki a wielokrotnie więcej ziemniaków. Ma znajomy plantację selerów, inny porów, inny ma już oboro-chłodnię, kolejny buduje, dzisiaj pomagałem szatkować kapustę po tym jak nakopałem kombajnem ponad 10t ziemniaków (jeszcze ze trzy dni tego kopania tylko jutro sortownik i woreczki) ....fasola moja sobie leży nieczuła na jakiekolwiek ceny bo tę "zabawkę" zostawiłem sobie na zimę że nawet nieco kupić musiałem dla detalu i wcale na tym nie zarobię bo o ciągłość dostaw tylko mi chodzi...

Trzeba mieć coś błyskotliwego do zaoferowania w rynku żywności aby zyski były godziwe w stosunku do harówy przy tym.... aby były w ogóle. 

Komu sprzedam i dlaczego ode mnie właśnie ktoś ma kupić jeśli ma taki sam lub lepszy towar u innych, są różne techniki a wygrasz gdy zastosujesz najlepszą, idealnie jeśli jeszcze nieznaną.  

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daaamiaaaan    0

Witam panowie.
Na jaką szerokość siejecie Jasia karlowego (chodzi mi jaka szerokość miedzyrzedzi) i co ile lat siejecie na tym samym polu , jakie zmianowanie polecacie i jakie plony w tonach osiagacie z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Damianowi czytać się nie chce za bardzo, a wszystko od wiosny tu napisane jest. 

No cóż, powtórzymy:

fasolę siejemy w takich odstępach, jakie mamy wycinarki, a że wszystkie 50cm to i takie odstępy międzyrzędzi stosujemy. Trochę to za szeroko, bo spokojnie 40cm a może nawet 35 wystarczy. Przy mocnych opryskach i suchej wiośnie jest problem z zakryciem tych szerokich międzyrzędzi. 

W rzędzie odstęp zależny od siły kiełkowania. Idealnie jest od 17 - 25cm a znam takich co sieją co 9cm (nie wiem czemu),  W tym roku miałem kwalifikowane ziarno, które siałem co 35cm i wyszło super. 

Zmianowanie, no cóż, idealnie byłoby raz na trzy lata. Jak nigdy nie miałeś strączkowych, rzepaku na polu to dwa lata z rzędu śmiało można siać, za drugim razem przeważnie jest ładniejsza i daje lepszy plon. Ale jak na polu był rzepak, to masz podobne choroby i trzeba odczekać. 

Realnie u mnie ( u innych podobnie) fasola jest zmianowana pszenicą i rośnie co drugi rok na przemian i pszenica jest dobrym przedplonem jak słoma z niej zostaje. Szukam trzeciej rośliny na zmianę, żeby przerwać tę monotonię i myślę o buraku, ale ten sieje spustoszenie potasowe i po buraku fasola wychodzi słaba. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Miałem fasolę po rzepaku, kapuście, pszenicy, pszenżycie, ziemniakach, cebuli, marchwi, burakach cukrowych, ugorach i oczywiście po sobie a na jednym polu ze cztery lata fasole różne już bywały i najlepsze plony w stosunku do nawożenia po rzepaku i po sobie kolejnym dobrym przedplonem zboża a najgorzej ziemniaki i buraki co wcale nie znaczy, że i tam była zła. Po cebuli była niezła tylko grad mi wytłukł i nie wiem. Nie pamiętam jaka była po kapuście, Teraz jeszcze można ocenić pole pod kątem chwastów zwłaszcza wieloletnich bo kilka gatunków jest w fasoli nie do wypryskania chemią a motyka nie bardzo się już w tej uprawie opłaca.

Kluczowym jest odczyn gleby bo na kwaśnym nawet strąków nie zawiąże o ile w ogóle wykształci kwiaty czy wręcz powschodzi. Warto poczytać to forum bo są tu rady niespotykane gdzie indziej np: wróg wschodów nr.1 - śmietka i na nią sposoby za 3,5zł/ha.

Zapraszamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

i cena powoli rośnie, już 3,6 brutto za jaśka bez marudzenia i 3,7zł się zdarzają, ale tam ryzyk fizyk. Szkoda że nie mam co już sprzedawać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×