Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
galeria
Fasola Blanka
Opublikowano

Niektórych na tym forum boli, że rolnicy coraz głośniej mówią o sytuacji jaka dzieję się na rynku fasoli, najlepiej by chcieli żeby każdy z nich cicho siedział i mówił tak musi być, ale czy napewno tak musi być...

  • Like 1
Opublikowano
22 minuty temu, Ulman napisał(a):

Według ciebie przychód z ha jest kryterium opłacalności? 

A z fasoli jaki masz przychód? 😃 a jakie koszty i ryzyko ? 

Kuku nasiona,  trochę nawozu, 2 opryski i zbior. 

  • Like 1
Opublikowano

Przychód pokazuje tylko jak mielisz kasę w uprawach . Z dochodem nie ma nic wspólnego. 

14 minut temu, Mechanikrafal napisał(a):

Niektórych na tym forum boli, że rolnicy coraz głośniej mówią o sytuacji jaka dzieję się na rynku fasoli, najlepiej by chcieli żeby każdy z nich cicho siedział i mówił tak musi być, ale czy napewno tak musi być...

Zadam pytanie które już wiele razy zadawałem - co zamierzasz zrobić oprócz narzekania?

Opublikowano

Ostatnio czytałem jak gość co rolnictwo zna tylko na papierze namawiał innych rolników by zakładali grupy producenckie, i trafił się gość co założyli w paru taka grupę. W skrócie efektem tego było że paru rolników którzy byli w tej grupie mieli odmienne zdanie w stosunku do rolnictwa i szlak trafił grupe. Bo jak jest taka sytuacja to ktoś musi zarządzać a jak wiadomo każdy z osobna chciałby być liderem, każdy z nich był w "zarządzie" a posiedzenia zarządu to czas za który nikt nie zapłaci, potrzebny jest ktoś kto pokieruje całą sprawą, potrzeby jest księgowy a żadną z tych osób nie będzie pracować za darmo. To tak samo jak miastowi wypisują że chętnie będą kupować prosto od rolnika tanie i zdrowe produkty, ok spoko tylko jak ten rolnik zamiast zająć się gospodarstwem będzie cidzuennie jeździł na bazar z towarem to kto ten towar wyprodukuje? Wtedy trzeba zatrudniać człowieka, a jak wiadomo jak się zatrudni to trzeba zapłacić i już wtedy od rolnika tanio nie będzie. Moi rodzice przez lata jeździli ze swoim towarem z gospodarstwa na giełdę czy bazary, naprawdę wiem co to znaczy. Wszystko jest ładnie pięknie do momentu jak się to widzi z dalszej perspektywy.

  • Like 2
Opublikowano

Ogólnie cena fasoli Jaś wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat — gdy porównamy dane z ok. 2022 r. do 2026 r., ceny detaliczne są zwykle wyższe. To jest zgodne z ogólnym trendem wzrostu cen produktów spożywczych w Polsce i w Europie (inflacja, koszty transportu, surowców itp.) Tylko dlaczego Rolnik dostaję mniej? Kiedy to się skończy? Czy pośrednik zarobił mniej? Nie. Czy sklep zarobił mniej? Nie. Czy pracownik zarobił mniej? Nie. a Kto. Chłop. 

Opublikowano

A dlaczego? A to dlatego że dany sklep co sprzedaje taką fasolę detalicznie, kupuje tyle ile jest w stanie to popchnąć dalej. A rolnik jak w danym roku wyprodukuje to MUSI to sprzedać i zrobić miejsce na nowe zbiory i właśnie dlatego że MUSI sprzedać to cena jest jemu dyktowana. Zawsze można się pobawić w konfekcjonowanie i sprzedaż detaliczną, np za pomocą internetu. Tylko chłopy pamiętajcie o zgłoszeniu takiego faktu do sanepidu żeby nie było przypału jak ktoś sraczkę dostanie.

Opublikowano

zgłoszenie do sanepidu tak od sraczki kogokolwiek ochroni jak obecność przysłowiowych: drabiny, wiadra i bosaka na ścianie stodoły tę stodołę od pożaru :D

co do detalicznej sprzedaży przez neta to widzę panikę cenową i w tych ofertach gdzie poniżej 5zł a nierzadko i czwórki za kilo widuję takie oferty.

Tylko blokada podażowa może podnieść ceny a o taką będzie trudno w tym roku, nno i jeszcze ew eksport ale tutaj ja akurat na ten moment zielonego pojęcia nie mam w kwestii danych z rynków światowych i tylko plotki (też za dobrze cenom nie wróżące) a tych tutaj powtarzać nie mam zamiaru.

tak a'propos wstępu; zwyczajnie biznes fasolowy się zes.ał w tym roku i to na wyjątkowo rzadko nieważne czy z sanepidami czy bez :P

  • Like 2
Opublikowano
10 godzin temu, dysydent napisał(a):

zgłoszenie do sanepidu tak od sraczki kogokolwiek ochroni jak obecność przysłowiowych: drabiny, wiadra i bosaka na ścianie stodoły tę stodołę od pożaru :D

co do detalicznej sprzedaży przez neta to widzę panikę cenową i w tych ofertach gdzie poniżej 5zł a nierzadko i czwórki za kilo widuję takie oferty.

Tylko blokada podażowa może podnieść ceny a o taką będzie trudno w tym roku, nno i jeszcze ew eksport ale tutaj ja akurat na ten moment zielonego pojęcia nie mam w kwestii danych z rynków światowych i tylko plotki (też za dobrze cenom nie wróżące) a tych tutaj powtarzać nie mam zamiaru.

tak a'propos wstępu; zwyczajnie biznes fasolowy się zes.ał w tym roku i to na wyjątkowo rzadko nieważne czy z sanepidami czy bez :P

Nie wiem czy wiesz ale co kolwiek rolnik sprzedaje konsumpcyjnego to musi mieć to zgłoszone w sanepidzie ze jest producentem danego asoryumentu. Kiedyś jak chłop pojechał na bazar i sprzedawał parę kg marchewki , parę kg cebuli, trochę ziemniaka (chociaż z ziemniakami też już było różnie) to nie musiał mieć zgłoszonego a teraz urzędasy z sanepidu mogą ciachnąć kontrolę na legitkę, gdzie oczywiście potem musisz wszelkie ewidencję okazać a że teraz będzie dla nich prościej bo będą elektroniczne to już babcia na bazarze nie po szaleje... 

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

ja podejrzewam że nawet

Godzinę temu, skywalker89 napisał(a):

wilgotnosc powietrza 

bardziej a zwłaszcza jej zmiany pociągające zmiany wilgotności ziarna

@Grzechooo ja wiem o konieczności i rytuale "modłów i obrzędów biurokratycznych" a odniosłem się do ich skuteczności z punktu widzenia klienta i zalecał bym baczyć że im więcej certyfikatów, zaświadczeń i podobnych choćby i ta babcia ryneczkowa na kramie eksponuje tym bardziej podejrzany ma produkt; co z resztą i ci sanepidziarze kontrolujący sami przyznają - nie sposób wszystkich parametrów żywności skontrolować u wszystkich nawet z tych możliwych do skontrolowania bo "sanepidziarz" za swoje tego nie zrobi bo nic swojego w życiu nie ma i miał nie będzie a to co w pensyjce mu dadzą z budżetowych to i tak mu dadzą byle mu się papierki zgadzały.
Masz przykład z tym przehormonowanym mięsem; wiedzieli i w Polsce że partia z  Brazylii i tu dotarła i może być ponadnormatywna w te estradiole a dopiero jak w Holandii krzyk podnieśli to u nas zapewnienia że do Polski nie trafiło nic takiego bo "– Na papierze wszystko wyglądało poprawnie." a że w tej Holandii bydła trochę jeszcze hodują to ktoś się pofatygował i zagonił do sprawdzenia czy aby nie dało by się szumu narobić i pogonić mercosurowej żywności z rynku w konkurencyjnej dla tam lokalsów branży.
Czy nasze śmierdziele urzędnicze podobnie zrobią coś w temacie choćby i fasoli? pytanie raczej retoryczne

coraz więcej owych "sanepidziarzy" będą nam xujniowe urzędasy mnożyć to i ilość wymaganych pierdół będzie rosła lawinowo że już teraz więcej intelektu i czasu pochłania rozeznawanie się w zawiłościach formularzy jakie sobie jakiś smród urzędniczy wymyślił gdzie trzeba kropkę gdzie krzyżyk a gdzie "ptaszka" postawić niż potrzebne tego intelektu do opanowania na poziomie bodaj minimalnie profesjonalnym takiego coraz mniej istotnego "szczegółu" jak fachowość w samej profesji którą się wykonuje

im kto więcej czasu zmitrężył i pogromadził więcej kwitków sanepidowych tym miał go mniej na zadbanie aby jego produkt tej tu już przysłowiowej sraczki nie spowodował i o to i tylko o to mi w poprzednim poscie chodziło.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Fasola była droga jak nie było sortowników optycznych, masterów, różnego rodzaju wycinaczek  i nikt nie śmiał zasiać więcej jak kilka hektarów, to była ciężka i żmudna praca. Dziś fasola to produkt jak zboże, łatwy, masowy i nie ma znaczenia, że w sklepie w woreczku kosztuje 9zl za pół kilograma. W skupie będzie tani, bo jest go za dużo  i cieszyć się jak po 3zl będzie. Mechanizacja rolnictwa czyni każdy hektar mniej opłacalny i to proces nieodwracalny dopóki ropa będzie dostępna. Skończy się energia i za kilka pokoleń wrócimy do równowagi, może... a może nie. 

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

nie trzeba kilku pokoleń; jedna wojna wystarczy
no przecież jak nie my to sama Natura musi jakoś tego raka urzędniczego utłuc bo że to już poziom patologiczny to nikt z rozumnych nie ma najmniejszych wątpliwości

a ceny? tak; dzisiaj nie trzeba być specjalnie pracowitym ani rozgarniętym aby fasoli nazbierać z ograniczeniem tylko ilości hektarów jakie się ma do dyspozycji i pozostało tylko jeszcze jedno do zrobienia w kwestii tego asortymentu - obniżyć ceny detaliczne ale to już zadanie dla handlu i tylko tacy z handlarzy na rynku zostaną którzy sprostają temu zadaniu.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, 85Tomekkk napisał(a):

Jak przechować fasolę do września?

Nakryć ciemną folią. Fasola nie lubi światła bo żółknie 

Fasola była droga bo Janowcy tak nie darli z chłopa bo by ich pogonili nasi ojcowie.                                                    No faktycznie wg Ciebie RAVOj przy fasoli nie ma pracy? Nie jest to ciężka praca. 

Handlarze zawsze tak twierdzą,  będzie po 3zł max a skad ty wiesz co nie wożą ludzie  i się cieszyć bo wielmożny pan tak da. No czasy ku..a średniowiecza wracają. Chłop nie napracował się przy fasoli i dać mu 2 zł.  A moze już nie ma fasoli? 

Edytowane przez Daxxx
  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano
13 godzin temu, Daxxx napisał(a):

Nakryć ciemną folią. Fasola nie lubi światła bo żółknie 

Fasola była droga bo Janowcy tak nie darli z chłopa bo by ich pogonili nasi ojcowie.                                                    No faktycznie wg Ciebie RAVOj przy fasoli nie ma pracy? Nie jest to ciężka praca. 

Handlarze zawsze tak twierdzą,  będzie po 3zł max a skad ty wiesz co nie wożą ludzie  i się cieszyć bo wielmożny pan tak da. No czasy ku..a średniowiecza wracają. Chłop nie napracował się przy fasoli i dać mu 2 zł.  A moze już nie ma fasoli? 

 

 

Ten co ponosi koszty i największe ryzyko to zawsze dostanie najmniej, każdy siebie szanuje, nikt nie chce yebac za pół darmo, jedno jest pewne, dobrze to już  było.

Opublikowano (edytowane)

na przestrzeni ostatnich ze czterdziestu lat fasole drobne były częściej mniej opłacalne od jaśków niz odwrotnie i ostatnie trzy lata to do tej skali jest anomalia 
co do technologii to dla karłowej czerwonej i

5 godzin temu, Michall51 napisał(a):

igołomskiej

jest identyczna tzn obie były siane w zbyt szerokich rzędach i zbyt gęsto w rzędzie po za wyjątkami jakićhś naprawdę zasobnych i nie suchych gleb gdzie rozstaw dla karłowego jaśka czy buraków cukrowych jest i dla drobnych fasoli nie nazbyt rzadki.
Specyfika pracy podcinarek pasywnych wymusza szerokość w rzędach jak w jaśku to na słabszych glebach z góry trzeba liczyć spadek plonu względem potencjału i identyczna cena skupu jak jaśka z góry oznacza mniejszą opłacalność Igołomskiej a bywała i tańsza w tych kilkudziesięciu latach to tak z połowę tego czas... tych lat (o ile dobrze pamiętam)

te same maszyny co w jaśku i podobne nawożenie tylko w drobnych PK lepiej by jesienne a jeśli tuż przedsiewnie to mniej bo wrażliwsze na zasolenie gleby niż jaśki
nieco inne ustawienia siewnika np siew płytszy drobnych i doglebówki ostrożniej bo nalistne to już bez różnicy z jaśkiem i tylko terminy siewu może nie tyle późniejsze ale uwzględniające wyższe wymagania cieplne drobnych.
Podcinarkami toto idzie, podgrabiarki też podobnie jak w jaśku i omłot również oczywiście z różnicami ustawień ew doboru raf w masterach.
Zawodniejsze w plonowaniu w funkcji suszy niż jaśki choć odmiany biczykowate drobnych fasoli są i takie które na polach gdzie jasiek nie wyjdzie to one jakiś plon mogą wydać ale pytanie było o Igołomską to ta akurat odmiana jest tylko nieco wybredniejsza co do pola niż jasiek, a mniej niż drobna Aura która to Aura nawet bardziej wybredna od szparagówek.

kilka lat temu widywałem igołomską w mojej tu okolicy ale te ostatnie trzy cztery lata ani jednej plantacji i jeśli co z drobnych to czerwoną

Edytowane przez dysydent

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez BercikFarm
      A wy już coś macie posiane ? Jare  

    • Przez Darozioom
      Witam wszystkich forumowiczów, i bardzo proszę o podpowiedź
      Redliny pod marchew formowałem 27 kwietnia. Maszyna której używam do formowania jest dość prymitywna wobec czego musiałem przed formowaniem zastosować deszczowanie. Mokra ziemia podczas formowania dość mocno się zbiła. Siew nasion nastąpił dzień później czyli 28 kwietnia, jednak w tym miejscu napotkałem dość nieoczekiwane problemy. Pierwszym błędem było to że ustawiłem moim zdaniem trochę za płytki wysiew (na około 1 cm), poza tym podczas wysiewu redliny były na wierzchniej warstwie bardzo  wilgotne w związku z czym mechanizm który odpowiada w siewniku za zakopywanie  nasion nie do końca sobie z tym radził i w wielu miejscach rowki pozostały nie zakryte. Tyle rowków ile mogłem zakopałem motyką. Na drugi dzień zastosowałem zabieg herbicydowy mieszaniną Racer 2,5l/ha+ Ipiron około 800ml/ha. Myślę że dałem stanowczo za dużą dawkę jak na tak płytki siew.
      Dzisiaj 5 maja (7 dni od siewu) odkopywałem nasiona w paru miejscach i zupełnie nie widać po nich żadnego kiełkowania . We wierzchniej warstwie redliny gdzie znajdują się nasiona jest na tą chwilę dość sucho.
      W programie ochrony roślin można przeczytać że środka RACER nie powinno się stosować przy siewie płytszym niż 2 cm.
      Marchwią zajmuję się dopiero 2 sezon więc stąd moje pytanie.
      Bardzo proszę o wasze opinie czy to normalne i wystarczy poczekać, czy brak oznak wschodzenia marchwi może być spowodowany tym że uszkodziłem nasiona niewłaściwie stosując środki ochrony roślin?
      Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczny za każdy komentarz


    • Przez Ambitny657
      Witam, gdzie kupię profesjonalną zaprawiarkę do zboża oraz wialnie ? 
      Może jakieś cenny ? Mile widziane  własne doświadczenia, spostrzeżenia, opinie porady itp. (sposób zaprawiania)
      Od razu piszę, że nie interesuje mnie zaprawianie w betoniarce. 
      Zaprawiarka nie musi mieć wybitnej wydajności, po prostu ma spełniać swoje zadanie. 
       
    • Przez rolnikk70
      Witam w tym roku chciałem zasiać pszenżyto zimowe systemem bezorkowym udało mi się dostać gnojowice od bydła i pytanie czy mogę siać prosto siewnikiem scierniskowym na pole na którym jest gnojowica czy potrzebna by była orka ? Pole było ubigie w nawozy organiczne jest to 6 , 5 klasa i nie chciałbym stosować orki. Pozdrawiam
    • Przez rolnikk70
      Witam chcę zasiać pszenżyto zimowe bezorkowo stanowisko jest dość ubogie w wapno i pytanie czy mogę zastosować zwykłe wapno prosto pod siew? czy może lepiej granulowane szybciej rozpuszczalne? Proszę o podpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v