Tak się zastanawiam kiedy coś zrobimy? Was nie dobijają ceny? Koszty życia, nawozy, paliwo, opłaty? Czy jesteście aż tak bogaci? Ja mając 15 ha przeraża mnie dalsza perspektywa. Czy jesteśmy poprostu głupi że nie możemy się zorganizować. Tu nie chodzi już o cenę fasoli ale wszystkie uprawy. Nie męczy was ta zabawa co zarobisz to włożysz? Może poprostu jestem za małym rolnikiem.