Skocz do zawartości
mrcase85

Problem z burzeniem się oleju

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
mrcase85    1

Wiatm mam problem z burzeniem się oleju w orbitrolu. Ciecz jest taka zburzona jak by z powietrzem, czy nie wiem jak to określić kolor ma taki biały a przecież wlewałem normalny olej do hydrauliki i moim zdaniem powinno byc wszystko dobrze a nie jest. Nie wiem czy to może być wina dostawającego się gdzieś powietrza?? Proszę o odpowiedź. Dodam jeszcze ze gdy ciągnik chodzi na wolnych obrotach to kręci sie dobrze bez żadnych zacięć a gdy dołoże gazu do dechy to kręci się ale zacinając się. Nie wiem cy to wina tego oleju??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    785

Sprawdz zasilanie pompy oleju czy nie ciągnie gdzieś powietrza, reszta przewodów jest ciśnieniowa więc nie pociągnie tam powietrza. Druga możliwość to poszło uszczelnienie na pompie i ifekt jest ten sam. Odnośnie przerywającego silnika to samo. Wymień filtr paliwa, sprawdz połączenia przewodów, czystość odstojnika. Zdaża się że zatyka się rurka w baku. Na to też zobacz i daj znać co masz.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mani51    135

ja myślę że nie chodziło o przerywanie silnika tylko o to że na małych obrotach wspomaganie działa ok a na dużych kierownica przycina się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mrcase85    1

Koledzy o przerywanie takie zacinanie to mi chodziło o orbirtol. Bo gdy ciągnik ma wolne obroty to orbitrol kreci ładnie bez zadnych zaćięć a gdy dodam gazu wtedy orbitrol zaczyna się zacinać nie wiem jak to zmienić?? Czy to wina tego oleju z powietrzem?? Dzięki za wskazówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    785

A no tek. Moja nieuwaga. Ale to przerywanie to efekt zaciągania powietrza. Zasilanie pompy oleju jest z dołu kolumny więc możliwość ciągnięcia piany prawie odpada. A na wysokich jest to odczuwane temu że; na wolnych obrotach cięgnie olej z kolumny wolno i nie ma podciśnienia. Na większych wydajność pompy jest większa, potrzebuje więcej oleju i rośnie podciśnienie na zasilaniu pompy w olej. Stawiam na przewody lub uszczelnienie pompy na wałku. Typowy objaw.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    785

Podziękuj jak naprawisz, a nasze rady okażą się słuszne.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    160

W mtz i innych kumurunach , powinna być do wspomagania pompa o większym wydatku i regulator przepływu taki ok 9l/min i by było po problemach, Musicie nad tym pomyśleć.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    306

jak patrzysz na nią od tyłu czyli od strony zabudowanej to wałek do napędu jest z lewej lub prawej. T-25 ma lewą MTZ wspomaganie też ma lewą. A co do wydajności pompy to belarusy mają już nsz 14 zakładaną a ta nie maj uz głupiej wydajnoiści


Mój Wladimirec podbija świat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    197

jeśli chodzi o kierunek: Na pompie powinno być ruskie L lub P, ale trudno je odróżnić:lol:


KPK Kumurun Team
Naprawiam ciągniki, remontuję silniki,

GG: 33264431 t: 724772311

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mrcase85    1

jaki może być zamiennik pompy do wspomagania (Nsz 10 orbitrol 100) i jaka będzie pasować na frezy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez Piotr54321
      Witam kupiłem belarusa 920.2 i skaśnik paliwa nie działa i gdzie są bezpiczniki w mtz 2018r. producji. Dziękuję za otpowiedzie.
    • Przez panmino
      Podczas pracy na pełnym gazie i dużym obciążeniu silnik furkocze, praca jest nierówna, ale są to "nierówności" o dużym natężeniu i na obrotomierzu tego nie widać. Wymieniłem filtr paliwa, sprawdziłem drożność przewodów paliwowych. Co to może być?
    • Przez pakitoo
      Witam, z góry przepraszam że zakładam setny temat o ładowaniu w mtz, ale nie znalazłem nigdzie informacji, jakie mnie interesują.
      Po zamontowaniu czterech halogenów i dwóch dmuchaw okazało się że oryginalny alternator(?) czy co to za wynalazek nie daje rady.
      Nie chcąc kombinować z zakładaniem altka od samochodu połasiłem się na  coś takiego: http://catalog.jubana.com/pl/alternator/143701011
      Stwierdziłem, że jak ma 1400W i 100A to musi ogarnąć ładowanie a ja nic nie muszę kombinować z napinaczami i mocowaniami jak w przypadku samochodowego.
      Podłączyłem to ustrojstwo, wywaliłem ten regulator co jest z przodu przy serwomechanizmie (bo ten nowy alternator ma mostek prostowniczy, czy jak to się nazywa) odpalam radośnie traktor i... Cóż. Obroty 600 - 11,9V na akumulatorze, 12,3 na wyjściu  z altka. Gaz w podłodze - na altku 14,1 na akumulatorach - zawrotne 12,7. Półtora V gdzieś po drodze coś zeżera. Poprawiłem instalację (na chłopski rozum). Kabel + z alternatora szedł gdzieś w stronę deski rozdzielczej więc go przełożyłem pod rozrusznik i puściłem taki sam kabel bezpośrednio z alternatora do rozrusznika, żeby ograniczyć straty na tych kilometrach ruskiej, zawiłej instalacji. Tym sposobem odzyskałem około 0,5V. Nie jest źle ale wciąż mało. Znajomy mi poradził że przy alternatorze nie może być wpięty amperomierz, bo skoro altek ma 100A a amperomierz -20/+20 to tylko  te 20 A przepuszcza a resztę  blokuje i żeby to prawidłowo działało to bym musiał 5 takich  amperomierzy równolegle ze sobą spiąć i podłączyć pod instalację. O dziwo, pomogło.
      Najnowsze wyniki:
      600 rpm:
      12.34 na wyjściu alternatora
      12.31 na rozruszniku
      12.31 na akumulatorach
      Straty opanowałem   Rozpisałem się na ten temat po to, aby uniknąć pytań o przeczyszczenie klem i przekroje kabli.
      Teraz to co mnie martwi.
      Realne ładowanie rzędu 14,2 bez obciążenia zaczyna się na 1700rpm i  w górę.
      Pod pełnym obciążeniem jest nieznacznie niższe, około 14,02.
      Przy 2300-2500rpm jest już bajka
       
      Panowie, co robić? Przecież nie będę non stop piłował na max obrotach.
      Alternator jakiś trefny? Czy coś pominąłem przy montowaniu? A może jednak  ta puszka z przodu (chyba regulator) powinna dalej zostać?
      Obwód koła na wale to ok 59cm, obwód koła na alternatorze jakieś 28cm. Z mojej niezbyt szerokiej wiedzy wynika że alternator przy ok 2000-2500 rpm powinien już dać trochę mocy rzędu 70% co przeliczając dawałoby jakieś 70A przy 1000-1300 rpm. A ten dziad poniżej 1500rpm  prawie nie ładuje.
      Może wytoczyć mniejsze koło żeby dawało stosunek  1:3 zamiast 1:2?  Da to coś?
       Proszę o dobre rady.
       
      Ps.  Nie mam instalacji 12/24. Wrzucone mam  dwie szóstki  po 215Ah 1150A.
       
       
    • Przez mariusz85zmc
      Witam. 
      Ostatnio pojawił się u mnie dość uciążliwy problem z blokowaniem się hamulca zasadniczego w prawym kole.
      Gdy nacisnę na pedał hamulca koło natychmiast zostaje zahamowane i zablokowane i muszę cofnąć nieco do tyłu aby się odblokowało.
      Wszystko zostało rozebrane wyczyszczone sprawdzone i zamontowane jeszcze raz i brak poprawy.
      Części wyglądają niemal jak nowe ( przynajmniej tak mi się wydaje..... ) , nic nie jest zardzewiałe ani dołki na śruty ani same śruty nic  nie wyglądają na zużyte.
      Wstawiona jedna nowa tarcza bo dwie nowe się nie mieszczą, są nieznacznie grubsze od oryginalnych i brakuje miejsca na pracę rozpieraka.
      Dodatkowo nie raz czuć pracę hamulca po mniej więcej wciśnięciu pedału hamulca na ok 5 cm i już hamuje a nie raz trzeba wcisnąć niemal do podłogi i to już jest dla mnie naprawdę zagadka.
      Proszę o pomoc bo już raz mi się prawie ciągnik przewrócił jak musiałem nagle schamować na ulicy i jedno koło się zablokowało.
       
      Pozdrawiam serdecznie forumowiczów. 
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.