Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, Celownik07 napisał(a):

cie uj...gość się chwali ze był parobkiem u Zamoyskiego XD

 

image.png

Albo słupem  choć grom wie kim oni tak naprawdę są bo starzy ludzie wojenni mówią o nich bardzo niepochlebną rzecz. 

Mniejsza o nich skąd są i z kim się układali. 

Opublikowano

Przecież na te protesty do Warszawy to jeżdżą właśnie te biznesem co nałapali ziemi z czynszem 5t i jadą płakać bo z czego zapłacić, wiadomo zwykły chłop też wychodzi na drogę ale większość to ci co walą za ziemie jak poje*ani a później płacz 

Pamiętam jak kiedyś był wywiad z jego synem (młody chłopak) i tłumaczył że obrabia chyba z 40ha a później wyszło że razem z starym to 700 mają 

Opublikowano

Najgorzej że mentalność ludzi jest tragiczna. Chciałem kupić od dużego bambra to powiedział mi 68 tys za hektar a ostatecznie sprzedał drugiemu dużemu za 50 tys. Mam znajomka który mi to sprawdził. Duży dużemu sprzedaż małemu zapomnij a znów mały nie sprzeda małemu tylko leci jak kundel do dużego. 

Ten typ co zbankrutował i lord go wykupił mógł sprzedać pole wcześniej i spłacić kredyt na kawałki to nie bo wszystko albo nic. A teraz lata za polem i na syna bierze dzierżawy czy coś kupić. 

Opublikowano
1 minutę temu, krzysiek277 napisał(a):

Przecież na te protesty do Warszawy to jeżdżą właśnie te biznesem co nałapali ziemi z czynszem 5t i jadą płakać bo z czego zapłacić, wiadomo zwykły chłop też wychodzi na drogę ale większość to ci co walą za ziemie jak poje*ani a później płacz 

Pamiętam jak kiedyś był wywiad z jego synem (młody chłopak) i tłumaczył że obrabia chyba z 40ha a później wyszło że razem z starym to 700 mają 

Mówię o protestach na granicy co ja jeździli za PiSu. 

Tam jest wszystko podzielone na wszystkich żeby nie przekroczyć 300 h

1 minutę temu, witejus napisał(a):

Już chyba 900, to już w ub. roku słyszałem

W okolicy łyknął 55 h plus od pijaczków po tym co przejął kilka h dzierżawy . Napoił za łeb i do notariusza i na 10 lat pobrał . Część go pogoniła co nie piją i zabrali mu dzierżawy 

  • Haha 1
Opublikowano
7 minut temu, witejus napisał(a):

Dobrze zrobili, a w telewizorze chłop dusza.

Jaki dusza jak wprost mówi że mały nie ma prawa istnieć tylko tacy jak on 

On lubi sznurków którzy scala a później ich przejąć na gotowe 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, Damianek20 napisał(a):

Jaki dusza jak wprost mówi że mały nie ma prawa istnieć tylko tacy jak on 

Tacy jak On, bez przetwórstwa za chwilę beda płakać nad swoim losem.🤣

  • Like 2
  • Thanks 1
Opublikowano
15 minut temu, mirro napisał(a):

Tacy jak On, bez przetwórstwa za chwilę beda płakać nad swoim losem.🤣

Nie wiadomo czy tak będzie czy za nim nie stoi ktoś.

Na tą chwilę są ludzie tacy jak on i jeszcze paru mniejszych np. z Dobromierzyc co jak świnie idą do tych co mają do sprzedania i namawiają żeby zerwali umowę jak już jest zrobiona i im sprzedali. 

  • Sad 1
Opublikowano

ciekawe rzeczy,   ale ten mlody chlopa pewnei o ktorym piszecie to prawdopodobnie ma na imie marcin, tez fachowiec od bezorki i tworzenia maszyn oraz dzialacz rolniczy  tylko ze to podobno nie jest rodzina 

Opublikowano
1 minutę temu, masa24 napisał(a):

ciekawe rzeczy,   ale ten mlody chlopa pewnei o ktorym piszecie to prawdopodobnie ma na imie marcin, tez fachowiec od bezorki i tworzenia maszyn oraz dzialacz rolniczy  tylko ze to podobno nie jest rodzina 

Ten Gryn z okolic Zamościa to też z lordem ma być rodzina . 

Opublikowano

Z tymi co koło tego z Zamościa mieszkają to mówią że jak lord robił jakąś konfe to tamten zawsze z nim stał obok. Chłopaki z pracy mi mówili że gdzieś na tej wiosce zmarł gość i ten poszedł do córki nieboszczyka zaraz po pogrzebie żeby zabrała swojemu bratu pole które miał w dzierżawie bo on chce . 

2 minuty temu, STIG13 napisał(a):

ale daleka

Wiesz lepiej bo bliżej chyba niego mieszkasz 

Opublikowano
W dniu 19.12.2025 o 10:06, Damianek20 napisał(a):

Mówię o protestach na granicy co ja jeździli za PiSu. 

Tam jest wszystko podzielone na wszystkich żeby nie przekroczyć 300 h

W okolicy łyknął 55 h plus od pijaczków po tym co przejął kilka h dzierżawy . Napoił za łeb i do notariusza i na 10 lat pobrał . Część go pogoniła co nie piją i zabrali mu dzierżawy 

Na gdeszynie chyba kupił , tak ?

Opublikowano
9 godzin temu, robercikj100 napisał(a):

Na gdeszynie chyba kupił , tak ?

Tak przeją baranka. 

Jeszcze przejmie w dobromierzycach jego brata bo tamten też bierze na umur kredyt a jak mleko pójdzie w dół to i popłynie . W końcu im pomoże. Pierwsze scala mi a później już na gotowe . 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez tomaszt585
      Witam . Na początku zaznaczam że nie oczekuje od nikogo gotowego biznesplanu a poprostu szukam jakiejkolwiek porady. Mianowicie czekam w tej chwili na ruszenie naborów na prow 2014-2020 poniewaz zamierzam złożyć wniosek na młodego rolnika oraz na modernizacje .Gospodarstwo które będę przejmował to 23 ha z czego 12 jest moją własnoscia reszta to dzierżawa. utrzymuje ok 10 sztuk krów dojnych 4 opasy oraz 8 młodzierzy i około 20 tuczników ( małe zoo) . ziemie mam 3-4 klasy czyli nie najgorsze i 5 też sie trafi .  teraźniejsza produkcja w tym gospodarstwie to raczzej wegetacja .  oczywiście coś tam sie inwestuje ale raczej są to maszyny starszego typu czyli szłu nie ma ae nie o maszyny się tu rozchodzi . chciałbym jakoś ukierunkowac produkcje żeby zacząć zarabiać ponieważ cuż ze wezme dotacje i kupie np. ciągnik jeżeli nie bede miał jak zarobic na jego utrzymanie .zasoby sprzetowe mam ale są to leciwe maszyny dlatego chciałem początkowo jeśli oczywiście sie zakwalifikuje kupić ciągniki najpotrzebniejsz maszyny do nie go . w tej chwili dysponuje ursusami c 330 i c360 . lecz tak jak wspomniałem nie da mi to relatywnego zwrostu produkcji i jednoczesnie zarobków . dlatego teraz myśle nad budową jakiegoś obiektu czli obory . ale nie mam tez przekonania ponieważ barddzo boje sie kredytów a to jednak bedzie spora inwestycja . mógłbym postawić obore na maks 50 sztuk bo więcej cięzko będzie wyżywić . (krowy mleczne ) terazniejsza sytuacja na rynku mleka tez mnie bardzo do tego nie zacheca . W gre oczywiście wchodża też inne zwierzeta czyli świnie czy opasy ale tu własnie pojawia sie problem oplacalności tych kierunków na taka skale . tutaj zwracam sie o jakiekolwiek chodzby najmniejsze porady . moze ktoś z was miał taka sytuacje i jakoś sobie poradził i ukierunkował . wiem że to wszystko brzmi troche dziwnie (jakbym sie wszystkiego bał) ale mam 18 lat prace na wsi bardzo lubie i nawet mi to dobrze wychodzi inaczej nie dostałbym takiego zaufania ze strony Taty. Czyli prosze o jakieś porady w co byscie uderzyi na moim miejscu każda propozycja będzie ciekawa i będę za nia wdzięczny . z góry dzięki .
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v