Bez urazy ale poświęciłem 5 minut swoje cennego czasu zeby krotko uswiadomic ci ze nei masz pojecia o czym mowisz i zadne dzwonienie do departamentu nic nie da. Jak otworzysz poprawki to zobaczysz taki zapis :
Wszystkie opryskiwacze powinny także posiadać wyposażenie umożliwiające ograniczanie skażeń miejscowych.
Minimalne wyposażenie każdego opryskiwacza podlegające wsparciu obejmuje:
- rozpylacze eżektorowe*,
- komputer do sterowania dawką cieczy,
- instalację płuczącą,
- rozwadniacz do ś.o.r.,
- płuczkę do pojemników po ś.o.r.
nie tylko ma być konkretny model dysz ograniczających znoszenie o 75 % ale również te elementy. Nie jest to żaden jej wymysł tylko każdy dostaje te same wytyczne, ewentualnie jak ktoś nie dostał takiego wyszczególnienia w zadaniu ma szczęscie.
Temat numer dwa. No niestety , dla mnie jest nieporozumieniem zakup nowego opryskiwacza bez rozwadniacza a juz napewno bez sterownika ktory bedzie nam trzymał dawkę. Lepiej kupić dobrą używkę za 20 tys ze sterownikiem niż jak mniemam jakiś polski rzemieślniczy goły opryskiwacz.
Reasumując, albo masz takie wyposażenie jak wskazane w poprawkach albo opryskiwacz odpada.
bez wskazania konkretnej maszyny w wezwaniu nic nie mozemy zmieniac