Gość Mateusz2111

Czy warto hodować krowy na mleko ?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Mateusz2111   
Gość Mateusz2111

Witam niedługo przejmę po rodzicach gospodarstwo i zastanawiam sie nad rozpoczęciem hodowli krow na mleko. Rodzice chowają świnie i 5 krow na cielaki. Ja bym chciał przejść na mleko na początek z 10 krów i stopniowo zwiększyć ilość. posiadam zbiornik i dojarkę(rodzice wczesniej oddawali mleko). Areał to 20 ha ziemi klasy 3-4. Obora nowa 35x12, i chciałbym sie dowiedzieć czy to dobry pomysł ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cheecko    26
zależy czy chcesz być uwiazany non stop cały rok święto nie święto musisz wydoic rano i wieczorem. no i wiadomo żeby mieć te mleko to sama trawa nie wystarczy jakaś tresciwa pasza i przydałaby się kukurydza. Trzeba też uważać na zapalenia wymienia . kolejną sprawą to wahania cen raz 1zl litra mleka raz 2zl ciężko nadążyć za tym. Musisz sobie zadać pytanie czy chcesz się w to pchać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wincenty5    47

Nie marnuj życia przy krowach ,jest zbyt krótkie.Rychło sie o tym przekonasz na pierwszym lepszym weselu gdy goście rozsiadają za stołami a ty cichaczem wymykasz sie bo krówki trzeba doić a gdy wracasz już całe towarzystwo daleko przed tobą w poziomie humoru

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tumiwisizm    106

Liczą się 2 rzeczy - czy, gdzie i po ile miałbyś oddawać mleko. Po drugie - czy ci się chce. Reszta wyjdzie w praniu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GBartek    54
Masz 20ha. A sprzet zeby obrobic? W mojej wsi koszt zrobienia 1 sztuki na gotowo sianokiszonki ( prasowanie, owiniecie i przywoz wszystko po stronie uslugodawcy - Ty tylko tniesz i grabisz) kosztuje 45/50zl. A kilka bel sianokiszonki do roku nalezy zrobic. A wszystko wynajmować to tez slaby interes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz2111   
Gość Mateusz2111

Rodzice zrezygnowali bo kazdy mówił zeby na tuczniki przejść i zrezygnowali, mam sprzet tj. prasę owijarke mam na uwadzę i jedyny koszt to ścinanie kukurydzy ale to wiadomo, rodzice mnie we wszystkim wspierają i mówią zebym sam zdecydował a oni we wszystkim pomogą. U mnie w okolicy mleko odbierają ''Mlekovita'' obecnie po 1.30zł  i jeszcze jedna ale zapomniałem nazwe. Prace w gospodarstwie lubie bardzo. Proszę o wypowiedzi innych użytkowników oraz dziękuje tym co juz sie wypowiedzieli 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jezeli lubisz krówki to hoduj,stopniowo zwiększaj liczebność stada. Ale kokosow się nie spodziewaj bo to ciężki kawałek chleba. Bardzo mądrze  że rodzice dają Ci wybór a nie na siłę pchają w którąś stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz2111   
Gość Mateusz2111
9 minut temu, Sylwekx25 napisał:

1.30 zł to bardzo dobra cena. Ale najpierw idź do mleczarni i zapytaj czy wogóle chcą nowego dostawce i jakie warunki.

w mlekovicie nie wiem jakie warunki wiem ze w tej drugiej mleczarni przyjmują i nie ma wielkich wymagań 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    233
10 sztuk to duzo za mało. Na 20ha 30-40krów dasz radę utrzymać. Co do sprzetu-nie wiem jak masz w okolicy,ale kupowanie maszyn na tej wielkości gosp to duza przesada,lepiej wziąć usługę. Trawy w pryzmy, bele to bardzo drogi system. Praca jest ciężka, wymaga dużej wiedzy,wytrwałości i pokory, ale jak już wszystko zatrybi to da się nawet na niewielkim areale zarabiać dobre pieniądze. Oczywiście przy takim obszarze zapomnij o uprawie zboż, użytki zielone tez do minimum, kukurydza na kiszonkę daje najwiecej masy z hektara,resztę można dokupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    716

Ja tam doje tylko 10 i nie narzekam. Większych kokosów u gościa z 40 dojnymi nie widzę więc... Wszystko zależy jakie masz koszty, kogo chcesz utrzymać i jakie masz parcie na nowe graty bo niektórzy robią tylko po to żeby se nowy traktor postawić na placu i 100h rocznie zrobić.  Ja Ci powiem tylko tyle.... dobrze żebyś miał kogoś kto pomoże osiągnąć zadowalającą wydajność ale też miał trochę pojęcia o ekonomii bo jak zaczniesz wydawać 1/3 wypłaty na pasze tak jak robią niektórzy co by mieć 50 litrów to będziesz płakał.

W każdym razie musisz mieć chęci a będziesz zadowolony i być przygotowanym że nie zawsze jest fajnie bo trudne wycielenie, bo porażenie, bo ketoza, bo.....

Edytowano przez lukbold

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz2111   
Gość Mateusz2111
3 minuty temu, ppp napisał:

10 sztuk to duzo za mało. Na 20ha 30-40krów dasz radę utrzymać. Co do sprzetu-nie wiem jak masz w okolicy,ale kupowanie maszyn na tej wielkości gosp to duza przesada,lepiej wziąć usługę. Trawy w pryzmy, bele to bardzo drogi system. Praca jest ciężka, wymaga dużej wiedzy,wytrwałości i pokory, ale jak już wszystko zatrybi to da się nawet na niewielkim areale zarabiać dobre pieniądze. Oczywiście przy takim obszarze zapomnij o uprawie zboż, użytki zielone tez do minimum, kukurydza na kiszonkę daje najwiecej masy z hektara,resztę można dokupić.

wiem ze to nie duzo ale na początek wystraczy i stopniowo dokupić nie chce sie pchać  w kredyt. Na początek nie chce nic kupować bo mam a cięcie kukurydzy to usługi         

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz2111   
Gość Mateusz2111

Czy zbiornik 600 litrów wystarczy czy za mały, mlekko co 2 dni odbierają czy codzinnie ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pepe96    11

czasem co dziennie ale w większych ilościach al e jak by u cb to co 2 dzien wszystkie badania odbiór  przez wet. musi byc troche pracy i roboty cie czeka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    233
standardem jest odbiór z gosp co 2 dzień. Zbiornik bierz na wyrost, zeby za chwilę nie zmieniac. Jak bedziesz miał wydajność 9-10tys/krowę to zbiornik 600l moze byc za mały na 10 krów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    1358

Na przyszłość przy takiej pracy będzie potrzebny ktoś do pomocy,chyba nie chcesz wyglądać zmarnowany, ani po roku pracy jakby przybyło siedem.Mleko to ciągła gonitwa,wyścig szczórów który może ciebie zatracić,nierzadko praca od 3 w nocy, zapomnij o jakimkolwiek urlopie,Twoje życie to poświęcenie się dla wyższego jestestwa,wiem co piszę,mieszkam w woj gdzie łakomstwo jest najbardziej skoncentrowane,trwa walka,ciągła walka jednych i drugich, o dominację nad przeciwnikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    233
nikt nikogo nie goni, dopóki sam znasz umiar i mierzysz siły na zamiary. Co do pomocy, to zgadzam się, jak dla mnie ten biznes to tylko w rodzinie, tak, zeby można na zmiany choc raz w roku na tydzien gdzies wyjechav i zapomniec o dojeniu.Z tym wstawaniem o 3 to bez przesady-rodzice zawsze o 6 zaczynali o tez ze wszystkim sie wyrabiają.
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    27

Jeśli będziesz miał wsparcie rodziców, zamiłowanie i chęci do pracy przy krowach to ok. Samemu nie warto, szybko zrozumiesz. Zbiornik 600l na te 10 krów wystarczy - nie oszukujmy się , od razu pełen nie będzie. Jedni budują nowe obory, ale więcej jest takich którzy likwidują krowy. Sam mam bydło mleczne ale za kilka lat może już ich nie być, pieniądz jakiś z tego jest ale szkoda życia dla tych rogaczy...


Pieniądz podzielił nas, a i tak wszystko zabierze czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michatek    3

dobry temat więc się wypowiem

odkąd przejąłem gospodarstwo to zobaczyłem jakie są wydatki związane z jego prowadzeniem bo wcześniej kilka lat tylko pomagałem a finanse rodzice pilnowali

największy plus to że sam sobie jesteś szefem i pracownikiem ile zrobisz tyle masz, jednego dnia więcej możesz a drugiego mniej.

największy minus uwiązanie, codziennie choć i byś miał najlepszą technologię to rano i wieczorem będziesz musiał iść do krów czy lato gorące czy mróz największy dzień w dzień.

Do tego oczywiście problemy z krowami a to gdzieś zrani, zapalenie , ochwaty, zaleganie, nie zacielanie ,racice co w większości wiaże się z wizytami weterynarzy a ich usługi nie tanieją  i do tego nikt Ci nie da gwarancji że po miesiącu antybiotyku krowa wyzdrowieje. Sam kupowałem krowy/jałówki - to loteria a gadki tych co sprzedają ho ho 

Cena mleka góra i dół, a paliwo, pasze , prąd , weterynarze ceny w górę i żeby pokrywało się musisz zwiększać co rok krowy żeby mleka było więcej i starczało na to wszystko .... plus pogoda raz za sucho, raz za mokro.

Do tego pilnowanie sprzętu agregat jak prąd zabierają musisz mieć chyba że ręcznie będziesz doił i chłodziarka musi byś sprawna plus dojarka o myciu kwasami nie muszę wspominać choć jak wyjdzię wynik po 1 próbie to nauczysz się...

Jeżeli masz ogromne wsparcie rodziców to próbuj, Ja nie polecam bycia "niewolnikiem krów" 

u mnie ojciec powtarza "ze krową ślubu nie bierzesz" jak minie mi MR to na pewno krów nie będę chował szkoda nerwów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Departament    202

No cóż... Cienki jesteś to interes zwiniesz... No ale bdb. Mniejsza konkurencja na rynku ;)

Te wszystkie Twoje schorzenia krów to przeważnie brak podstawowej wiedzy w temacie... Też to przerabiałem. No ale kolega pomógł i teraz się z tego śmieje... Trzeba się było wziąć za robotę 15lat temu a nie żyć w przekonaniu, że ojciec się zna bo robi to od 40 lat. 

Pewno że czasem się coś wydarzy no ale nie ma co się poddawać bo z kilku ha nie wyżyjesz a na etacie wcale tak różowo być nie musi... Brak odpowiedzialności to brak hajsu a nie każdy od razu będzie kierownikiem w firmie u prywaciarza 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michatek    3
Dnia 3.12.2018 o 20:37, Departament napisał:

No cóż... Cienki jesteś to interes zwiniesz... No ale bdb. Mniejsza konkurencja na rynku ;)

Te wszystkie Twoje schorzenia krów to przeważnie brak podstawowej wiedzy w temacie... Też to przerabiałem. No ale kolega pomógł i teraz się z tego śmieje... Trzeba się było wziąć za robotę 15lat temu a nie żyć w przekonaniu, że ojciec się zna bo robi to od 40 lat. 

Pewno że czasem się coś wydarzy no ale nie ma co się poddawać bo z kilku ha nie wyżyjesz a na etacie wcale tak różowo być nie musi... Brak odpowiedzialności to brak hajsu a nie każdy od razu będzie kierownikiem w firmie u prywaciarza 

wszędzie podobnie

chodziło o gospodarzenie ale bez produkcji mleka....

co to etatu to dokładnie różnie bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz pisać i zarejestrować się później. Jeśli masz konto,Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez agi
      Witam,
      możecie coś wyjaśnić z punktu widzenia  mechanika VS  warsztat etc DLACZEGO tak proste nawet konstrukcje agregatów uprawowych (stosowane do ursusa c 330 czy 360) na zasadzie aby tylko podnieść siewnik typu poznaniak z 2 metrowy co waży ponad 300 kg, NIE są budowane na tej mega prostej konstrukcji podnoszenia wbudowanej w ciągnik..

      https://www.youtube.com/watch?v=z2CXvr5e8KY

      przecież zasada dźwigni jest uniwersalna i dlaczego nie wykoszystać tego podnoszenia na końcu tej dźwigni aby podnieść chociaż trochę ten siewnik od ziemi na kolejnym 3 stopniowym czaczepie

      pewnie łącznik musiałby być podłączony na wysokości łącznika ciągnika..

      Dlaczego ludzie wolą bardziej skomplikowane rzeczy do tego, w tym rodzaju..? https://i.ytimg.com/vi/gV6-JwnGDMo/hqdefault.jpg

      oczywiście przy konstrukcji "uproszczonej" podniesienie agregatu to także podniesienie siewnika, ale tak wygląda ta praca.. 
       
      coś takiego  https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_ESjUGtDyo5WXcXP1aZUVS88qfqZncfYd.jpg
       
      ???
    • Przez mysza103
      Tak jak w temacie jaki wybrać .Ma być oczywiście nowy
       
    • Przez mysza103
      Tak jak w temacie . Który wybrać ,ma być nowy
    • Przez Kuba284
      Witam
      Który rozsiewacz będzie lepszy? 
      Sipma rn100 boryna czy może unia mx 850
    • Przez Rosomak22
      Mam problem bo chciałbym kupuc ładowacz czołowy do masseya 6260 sześcio cylindrowy silnik i nie mogę znaleźć na ten model ale juz sa na 6270 i teraz pytanie czy bedzie pasował? Czy adaptacja bedzie taka sama do 6260 i 6270? Czy rozstaw srob będzie sie zgadzał?
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.