Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam , mam pytanie chcę wymienić wałek sprzęgła i tryb 1 biegu potrzebuję porady czy kupić nowe zamienniki czy szukać używanych orginałów . A może ktoś ma chodzi o drobny frez.

Opublikowano

Witam,koło zębate jeśli będzie zdrowe to lepiej z demontażu większa pewność że trafisz na oryginał ,a co do wałka to tak jest jak kolega wyżej pisał, chyba że naprawdę byś znalazł gdzieś z rozbiórki dobry ,ale weż do porównania ten swój aby mieć punkt odniesienia do tego który byś miał kupić oraz porównaj z nowym rzemieślniczym i wówczas dokonasz wyboru, bynajmiej ja bym tak zrobił, ale decyzja należy do Ciebie :rolleyes: Pozdrawiam.

Opublikowano

Kolego, ja mam wałek sprzęgłowy na sprzedanie :D . Tryb 1 biegu jest idealny, tylko co z tego - wieloklin pod tarczą załatwi ci tarczę w 2 lata.

Moim skromnym zdaniem nie ma co się szczypać z wymianą. Zakładasz nowe i masz spokój. Regeneracja wałka wiąże się ze spawaniem co może skrzywić wałek i w konsekwencji wybijać ci dwa komplety łożysk dziennie.

Przy okazji polecam wymienić hamulec synchronizatora i "łożysko oporowe". Zużyty hamulec "naprawił" ci tryb, a łożysko jest prawdopodobnie przyjeżdżone od samego używania.

Warto też obejżeć dokładnie łożysko w tylnej ścianie (to obok linki obrotomierza - można je wytaszczyć do środka). Poza tym łożysko w tym odlewie (przykręcanym na imbusówki). I najważniejsze - dwa łożyska w kole pasowym - to bliżej tarczy sprzęgłowej lubi zrobić sobie kanał. Mój patent na takie cudo mówi: "przetoczyć z 6207 na 6307 i spiłować 4mm tulejki dystansowej".

 

To chyba wszystko.

Opublikowano

Tam nie ma łożyska oporowego tylko jest pierścień wyciskowy.

 

Ja zmieniałem w tamtym roku wałek sprzęgłowy to te czesc stów pęłko, ale jest spokój.A i jak dobrze pamiętam to koło od wstecznego można przełożyć na drugą strone jak ktoś ma po jednej stronie zęby wytarte. :) My mieliśmy kupować, ale tak zrobiliśmy i śmiga :)

Opublikowano

Też dlatego dałem w cudzysłowiu. Nie wiedzieć dlaczego wszystkie sklepy z częściami traktują obydwie połówki jako łożysko oporowe - jeśli zapiszesz jak wszyscy to łatwiej jest potem znaleźć daną część (przykład: łożysko ślizgowe targańca można znaleźć też pod nazwą "podtrzymka" targańca)

A propos kasy. Ostatni taki remont jednego kolesia bez robocizny (same części) kosztował coś koło 1 200 zł. Wałek prawie 7 stów, obydwie części pierścienia prawie 3 stówki, hamulec synchronizatora prawie 2 stówki i jakaś drobnica (podkładka koronkowa, uszczelki itp.) Dodam że tylko zamienniki. Oryginał wałka to pewnie coś ponad 2,5 klocka, oryginał pierścienia ponad pół, i hamulec prawie 7 stów.

Opublikowano

No tak jak wujek kiedyś kupował regulator napięcia prądnicy, to w sklepie nie wiedzieli co to jest.Bo oni mieli zapisany regulator napięcia jako "skrzynka sterownicza" i zły regulator przysłali....

Opublikowano (edytowane)

Co tu taka cisza nie naprawiacie swych Mercatorków.

 

Nie pisz posta kursywą.

Poza tym post nic nie wnosi do tematu

Edytowane przez KRISTOFORn
Opublikowano

Jakieś małe macie te hedery ja przy mercatorze S 6 cyl mam 3.85m w tym roku kupiliśmy kosę polski zamiennik do claasa i 3.85 pasuje idealnie po wymianie cepów i blach na odrzutniku hektar średnio 50 min śmiga i nic nie czuje spalanie do 14l / ha

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Weź zmierz jeszcze raz szerokość ponieważ były produkowane o szerokości roboczej 3,0 3,6 4,2 oraz 4,8 metra :P

Opublikowano

no właśnie już o tym czytałem nie wiem czemu ale kosa 3.85 oprócz tej "płozy" idealnie pasuje może ktoś skrócił sobie z 4.2m :P ale czeka mnie grzebanie w skrzyni chociaż może będzie dojście z zewnątrz z tego co patrzyłem łożysko na wałku od hamulca ręcznego już chrobotało pod koniec

Koledzy wymieniał ktoś uszczelniacz w zwolnicy ten na wale napędowym od skrzyni?? chyba trzeba zwolnicę ściągać masakra

Opublikowano (edytowane)

No ja za wielkim areałem nie dysponuję :/ 20ha max (jak na razie). Dojazdy są różne... 4 cylindry przy kosie 3,20 radzi sobie jakoś w miarę???

 

Kolego na tą szerokość w dobrym zbożu będzie miał co robić a na lichym to i 3,6 będzie mało, pytanie jeszcze jaki masz teren??

Sąsiad ma mercatora 50 ( 4 perkins) to myślał nad podczepieniem na próbę 3,6 ale nie w dobrym zbożu i na równym.

Jeśli chodzi o drogi - o niebo lepszy będzie 3m (bynajmniej u mnie) - a co to za kombajn o szerokości 3,2m

 

Wracając do wymiany uszczelniacza na zwolnicy to bajka :) W dwie osoby (bo zwolnica troszkę wazy) na spokojnie z browarkiem 2 godziny i zrobione. Nic nie trzeba zbijać, grzać, męczyć się - odkręcasz koło - zwolnice- dekielek razem z simeringiem - wymiana i składanie :)

Jeszcze trzeba mieć troszkę silikonu, bo tam gdzie zwolnica przychodzi do osi trzeba uszczelnić.

Edytowane przez Wojtek987
Opublikowano (edytowane)

Weź zmierz jeszcze raz szerokość ponieważ były produkowane o szerokości roboczej 3,0 3,6 4,2 oraz 4,8 metra :P

Pedro nie mierzy heder w świetle, lecz w obrysie - stąd mu ten wymiar wyszedł. Jak ja bym miał mój heder tak, jak książka pisze - 3m., to bym każdą bramą u mnie wjechał, a że heder 3m ma 3,4m., to jedynie mogę wjechać z nim od strony pola i pod warunkiem, że zdemontuję bramę, by wymieścił się między zawiasami. Ostatecznie go za każdym razem odpinam i zostawiam na polu.

Mam inne pytanie: jak wycentrować sita? U dołu (przy podajniku kłosowym) za bardzo idą do prawej, a u góry - do lewej. Nie zauważyłem też nigdzie luzów...

A oto zdjęcia, o co mi chodzi:post-53186-0-42938500-1385543243_thumb.jpg (lewa strona - sito trze o bok kombajnu) post-53186-0-01646300-1385543185_thumb.jpg (prawa strona sita - widoczny luz między bokiem a sitem)

Chciałbym to usunąć, bo jak wiadomo - w żniwa jest duże zapylenie (myślę, że aż za duże, by powstała w tym miejscu atmosfera wybuchowa, ale ogranicza to widoczność w lusterkach, jak by się coś z tyłu paliło), blachy się grzeją, słoma, kłosy i ziarno suche, a więc starczy iskra, by poszło pole i kombajn z dymem...

Edytowane przez wdaniel
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Pedro powinien wiedzieć, że mierzy się zawsze szerokość roboczą hedera , a nie całkowitą ;)

Co do Twojego problemu to posprawdzaj wszystkie gumowe tulejki w zawieszeniu podsiewacza oraz osadzenie dźwigni, bywa, że wrzynają się w te gumy zawleczki osadzające i przesunie się cały podsiewacz.

Opublikowano

Kolego na tą szerokość w dobrym zbożu będzie miał co robić a na lichym to i 3,6 będzie mało, pytanie jeszcze jaki masz teren??

Dokładnie, jak kolega pisze. Ja mam szer. 3m. i na piachach hektar w niespełna godzinę dam radę okosić (2 + przyspieszacz nawet na 1200obrotów,, młocarnia na 1000obrotów, pola o długości od 350m do 540m.)natomiast pod odrą, gdzie są ziemie 3-ciej klasy, to w pszenicy półtorej godziny trzeba liczyć... (jedynka + przyspieszacz czasami nawet do 900 obrotów w dół, młocarnia na 1350, pola długości 250-350m...). Zastanawiałem się nad większym hederem, ale nie wiem, czy warto na starość kombajn żyłować...
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Szerokość samego hedera nie robi większej różnicy, węższym możesz jeździć szybciej a szerszym wolniej. To nie heder decyduje o prędkości jazdy po polu a przepustowość zespołu młócącego i czyszczącego.

Opublikowano

wiem o tym, lecz tak, jak piszesz - z szerszym bym musiał jechać wolniej, a więc na mocniejszych ziemiach z obrotami na przyspieszaczu 700? - 600? Gdyby ktoś w mojej okolicy miał 3,6m, to bym przepiął i spróbował jak pójdzie, a w mojej okolicy są przeważnie bizony. Za odrą mają claasy, ale przewóz zlikwidowali i zamiast 3 kilometry musiał bym jechać 25, a to się nie kalkuluje, tym bardziej, że w żniwa każdy potrzebuje na wczoraj...

Plusem szerszego jest to, że na 5-ciu okrążeniach masz jedno gratis ;), co za tym idzie - jak masz krótkie odcinki to mniej się nakrążysz i na czasie też zaoszczędzisz. W moim przypadku na najkrótszym polu zaoszczędził bym 2 okrążenia, więc nie jest to nie wiadomo jaka strata...

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Jeśli na poprzeczniakach też kosisz to w czasie wyjdzie to samo .

Opublikowano

Pedro nie mierzy heder w świetle, lecz w obrysie - stąd mu ten wymiar wyszedł.

Wiesz co kolego aż taki ciemny nie jestem żeby mierzyć szer roboczą na zewnątrz :huh:

Co do podsiewacza u nas też był taki problem ściągało go (stojąc od tyłu) na prawą stronę i wymiana wszystkich tulejek gumowych pomogła

Opublikowano (edytowane)

Pedro, nigdzie nie napisałem, że mierzysz szerokość roboczą na zewnątrz. Co do szerokości roboczej - no niektórzy w wysokim zbożu, jak nie zależy im na słomie, to ustawiają sobie rozdzielacze łanu tak, by nagarniały łan z boku. Pole wtedy wygląda, jak by kombajnista był pijany i zostawiał wąsy, lecz co niektórym zależy tylko, by kłosy pościnało... Ja tam takich praktyk nie stosuję, ale znam 3 takie osoby (o dziwo wcale nie mają takich znowu plonów, a by ludzie we wsi myśleli, że dużo namłócą, to zwożą po jednym zbiorniku z BS-a na przyczepie 6-cio tonowej - oczywiście oplandekowanej B)

EDIT: A więc jesteś kolejną osobą piszącą o tych gumkach... A u ciebie było widać jakieś znaczące zniszczenie tych gumek, czy żeście w ciemno wymieniali kierując się logiką, że to to? Zastanawiałem się jeszcze na próbie kombinowania z podkładkami na tych cięgnach napędzających podsiewacz, ale skoro wcześniej tego nie było, tylko wyskoczyło to po koszeniu kukurydzy...

Edytowane przez wdaniel
Opublikowano

Mam problem z pasami młocarni zdziera mi jeden po boku nie wiem czy to wina koła bo na jednym jest jagby rysa ale starego pasa nie psóło tylko pękł bo zatkało młocarnię. Były to org claas a teraz mam agro beld.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez FantasticMrF
      Witam

      Mam problem z zablokowaną skrzynią w Zetorze 8045
      Lewarki zmiany biegów normalnie działają. Biegi wszystkie normalnie wchodzą, jednak nawet na luzie po puszczeniu sprzęgła silnik dostaję sporę obciążenie tak jakby zablokowały się biegi.
      Po zdjęciu pokrywy wszystko jest w porządku.
      Co może być przyczyną?
    • Przez gospodarz1997
      Witam. Mam Ursusa 4011 skrzynia i silnik 355. W silniku lub skrzyni tak na środku łączenia skrzyni z silnikiem słychać szum dość głośny... Jak by śrutownik haha. Po wciśnięciu sprzęgła nic się nie zmienia. Biegi chodzą elegancko nawet nie zgrzytaja. Po włączeniu pompy hydraulicznej tak samo szumi nawet bardziej. Po wyłączeniu silnika wał odbija w druga stronę tak jak powinien ale silnik staje wraz. Tak jak by się ocieral o coś i go to zahamowało. Co to może być. W silniku jest do roboty pompa i wtryski. Był dzisiaj mechanik za 3tyg go weznie na warsztat. Chciałbym wiedzieć mniej więcej na co się przygotować  czy ktoś tak miał? Mam tez Ursus 360 i s porównaniu na siedzeniu słychać silnik a w tym praktycznie tylko ten szum... 
    • Przez Hari123
      Witam temat moze i prosty dla co niektorych ale mam problem z sprzeglem w t25 otoz po wcisnieciu sprzegla do konca majac ciagnik na biegu wszystko jest ok, ale po dodaniu gazu ciągnik sam jedzie tak jakby sprzeglo nie było do końca wcisniete. W tym roku podczas remontu wymieniłem na nowe osobiście koło zamachowe, tarcze sprzegłową, docisk, łabki, łożysko w skrócie wszystko co z sprzeglem związane, przejechane mam teraz ok 30mth i dopiero teraz cos jest nie tak, dodam że sprzeglo dzisiaj regulowalem od nowa bez większych efektów, proszę o radę  
    • Przez gadget
      Witam
      Zdecydowałem się na założenie nowego tematu bo  problem jest raczej niestandardowy a biorąc pod wzgląd że mamy w Pl sporo ciągników w wersji angielskiej to być może ktoś zetknął się już z tym problemem
      Otóż jest problem ze sprzęgłem w mf 235, jest to wersja angielska.
      Kupiłem nowe tarcze produkcji Ursusa i problem jest taki że po złożeniu i ,,zjechaniu'' silnika nie ma sprzęgła ( dźwignia sprzęgła wpada w podłogę) tak jak by tarcze były za grube?? podczas skręcania obudowy sprzęgła z kołem zamachowym widać jak pieski w pewnym momencie się cofają pod wpływem działającej na nie siły, w przezierniku pod obudową  sprzęgła widać że łożysko oporowe ma sporą drogę do pokonania żeby mieć kontakt z pieskami a prawidłowo odległość powinna być nieznaczna
      Po włożeniu starej tarczy jest nieźle ale nie tak jak trzeba, od kiedy go mam sprzęgło nie było rewelacyjne( jest zdecydowanie cieńsza  czyt. wyeksploatowana). Jest możliwe że tarcze w wersji angielskiej były węższe albo inne było koło zamachowe lub docisk i ktoś wymieniał jeden z powyższych elementów i teraz to się po prostu nie zgrywa?? zupełnie zaskoczyła mnie ta sytuacja i nie wiem co z tym zrobić, dodam tylko że jeśli skręcę  sprzęgło z kołem zamachowym tak że zostaje jakieś 2 mm luzu ( nie skręcam na maxa) to dźwignia sprzęgła jest twarda i wszystko ładnie się wysprzęgla. Wygląda na to że jeśli obie tarcze były by cieńsze lub pomiędzy obudową sprzęgła a kołem zamachowym były by jakieś podkładki ok 2-3 mm to wszystko by hulało tylko że raczej na pewno ich tam nie było
    • Przez koda92
      Witam
      W moim case Mxm 140 2004 r brakuje wtyczki do sprzęgła wiskotycznego. Jak go kupiliśmy już nie było. Wiszą tylko kable. I mam pytanie czy można kupić gdzieś taki kabel, wtyczkę ? Bo szukam na int i jest tylko sprzęgło, a nie ma nic o kablu. Może ktoś coś wie o dostępności takiej wtyczki, kabla. Bo wentylator chodzi na full cały czas. Zimno, gorąco, cały czas te same obroty. 
      Pozdrawiam 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v