Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
abuk14

Cykl otwarty w chowie trzody chlewnej

Polecane posty


abuk14    1

Spotkaliście się z tym cyklem chowu trzody chlewnej?? Myślę, że nie jest to dobry system.

A wy jak sądzicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja prowadziłem taki sposób, kupowałem partiami od jednego producenta. Jest to drogi sposób chowu świn. Wiec dlatego teraz przestawiam siena zamkniety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pavel    10

chów trzody dzieli sie na dwa cykle (nawet na trzy):

-zamkniety-posiadamy maciory i pozyskane tuczniki tuczymy

-otwarty-posiadamy maciory i sprzedajemy prosiaki do tuczu

-kupujemy prosiaki i tuczymy je

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


1rajdzik    14

a jak się będzie nazywał cykl, w którym chowiemy maciory a pozyskane prosiaki tuczymy a jak nam brakuje pigletów to je dokupujemy ? :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

karuś    4

U mnie już od prawie 2 lat tylko cykl otwarty. Warchlaki od jednego dostawcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

matwoj    4

u mnie też cykl otwarty. Ostatnio kupuje warchlaki z ferm (najczęściej z jednej) polecanych przez zakłady mięsne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lisek    3

Ja stosuje mix o jakim pisze 1rajdzik.

Dokupuję na jarmarku. Ostatnio kupowałem po 100 za parę. Kupuję raczej mniejsze sztuki, bo tańsze i mniej szkoda jak który padnie.

Przy cyklu otwartym to dużo zależy po ile się prosiaka kupi, bo zanim urośnie to z ceną tucznika może być różnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

janusz14    1

ja też mam otwarty cykl i nie narzeka m dostawca przywozi mi wyrównwne partie a dla mnie to czasochłonne praca przy lochach kiedyś też bede budował nową obore i też w cyklu otwartym;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miki7211    5

U mnie tylko cykl zamkniety. Otwartego nigdy nie prowadziłem wiec nie wiem jakie sa zyski ale jak narazie z zamknietego jestem zadowolony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hvb3000    4

Prowadze cykl zamknięty i kupuje, bo ostatnio mam problem z chorującymi prosiakami, więc wole kupić od "znajomków".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pavel    10

skoro niektórzy sprzedaja prosiaki zyskuja na tym a inni kupuja prosiaki zyskuja na tym, to cykl zamkniety jest najbardziej opłacalny nie? :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hvb3000    4

Jak ktoś nie ma własnego zboża lub go ma mało to chyba lepszy jest dla niego otwarty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lisek    3
Jak ktoś nie ma własnego zboża lub go ma mało to chyba lepszy jest dla niego otwarty.

Nie koniecznie. Taniej wyjdzie utrzymać dobrą loche i kupić pasze niż kupować prosiaki gdy cena prosiąt jest wysoka, a przecież były nawet po 300 za parę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Według mnie przy obecnych cenach żywca wieprzowego i prosiąt, lepiej jest prowadzić cylk zamknięty, wiadomo że wtedy koszty można ograniczyć do minimum :huh: sam prowadziłem cylk otwarty ale teraz sie przestawiam na zamknięty, mam już dość kupowania prosiaków za 120 zł za sztukę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1rajdzik    14

ja uważam jeżeli cykl otwarty to tylko taki gdzie prosiaki kupujemy u sprawdzonych hodowców, bo różnicę zauważamy przy sprzedaży wg klasy WBC...przez cały 2006 sprzedawałem właśnie tak i średnia mięsność nigdy nie spadła poniżej 55 %, a teraz bach - sprzedałem "kupne" i 52 % niby to niewiele ale cena niska :huh: :):( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100
a jak się będzie nazywał cykl, w którym chowiemy maciory a pozyskane prosiaki tuczymy a jak nam brakuje pigletów to je dokupujemy ? :)

pigletów.

Ciekawy zwrot :)

ja uważam jeżeli cykl otwarty to tylko taki gdzie prosiaki kupujemy u sprawdzonych hodowców, bo różnicę zauważamy przy sprzedaży wg klasy WBC...przez cały 2006 sprzedawałem właśnie tak i średnia mięsność nigdy nie spadła poniżej 55 %, a teraz bach - sprzedałem "kupne" i 52 % niby to niewiele ale cena niska :) :) :) :)

 

Cała sprawa właśnie rozbija się o dostawców a raczej jednego dobrego, który sprzedaje prosięta wyrównane od pewnych loch i potrafi dostarczać je partiami.

Sam się zastanawiałem czy nie poszerzyć hobby właśnie o trzymanie kilkudziesięciu macior ale nie miałbym gdzie tuczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


abuk14    1

Ja sam mam cykl zamknięty. U mnie w okolicy nikt nie prowadzi hodowli cyklem otwartym . Po za tym większosc ma mniejsze gospodarstwa tak ze 2-4 maciory ( nie chwaląc się mam najwięcej :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


michalk    22

abuk to ile masz skoro wszyscy maja 204lochy to ty ile masz 5? :blink: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

abuk14    1

9 loch :blink: ( wcześniej miałem 12). Może trochę się pospieszyłem z tym tematem, ale u nas w szkole mowili, że aby prowadzic ten cykl potrzeba, miec bardzo dobre maciory i sporo się nachodzic, ale i tak wszędzie przeważa cykl zamknięty.

204 lochy?? O co ci chodziło??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

luk2782    19

na kazdym cyklu mozna zarobic czy to otwarty czy zamkniety. tylko trzeba umiec! uwazam i jest to potwierdzone w publikacjach ze gospodarstwa utrzymuajce swinie w cyklu otwartym mam tu na mysli tucz polegajacyna zakupie warchlaka jest najbardziej ryzykownym i maja najdelikatniejsza strukture. proste prosie hybrydowe z dobrej krajowej produkcji to jest ok 160 zł z zachodu nieraz trzeba zapłacic 200zł a okaze sie ze za 3 miesiace trzeba bedzie sprzedac tucznika za 330-350 zł i jak tu na nim zarobic? to sie nazywa mistrzostwo Swiata! :blink: nie biore tutaj pod uwage prosiat kupowanych na targowisakch bo prawdziwy doswiadczny producent tuczników wie zeby zarobic na tuczu to trzeba miec

-dobra podstawe genetyczna a przede wszystkim pewna a nie krzyżówka dzika ze swinka wietnamska

-pewny znany status zdrowotyny a nie tykajaca bombe która nie wiadomo kiedy wybuchnie!

-odpowienio zbilasowane pasze aby zapewnic optymalny przyrost i miesnosc powyżej 56% bo ponizej to wogóle nie dopuszczalne a najlepiej ok 59-60%

-i co jest bardzo wazne jak najnizsze wykozystanie paszy które jest wypadkowa poprzednich warunków jakie wymieniłem

- duza ilosc! moim zdaniem w cyklu otwartym to zeby mozna było na tym zarobic to trzeba tego wyprowadzac rocznie ponad 3000

Osobiscie mam cykl zamkniety i koszt produkcji prosiecia nie przewyzsza u mie 100zł ale nie jest nizszy niz 80 zł. gospodarstwa produkujace w cyklu zakmnietym sa najmniej wrazliwe na wachania rynku. produkcje prosiat postawił bym posrodku choc uwazam ja za bardzo dobry pomysł przy małym areale (mało SD i małe zapotrzebowanie na pasze własnej produkcji poniewaz dla prosiat to przewaznie pełnoporcjowe)

wazna rzecza która nalezy wziasc pod uwage to doswiadczenie hodowcy. Nie wszyscy potrafia DBAC o lochy nie wszystkim udaje sie tucz nie wszyscy maja czas by spedzac noce na porodówce. wybór nalezy do Rolnika zadnia i opinie sa podzielone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotrkram    0

luk2782 zgodzę sie z tobą że w cyklu zamkniętym trzeba poświęcać dużo czasu lochom i trzeba o nie dbać. Ale wiadomo zawsze koszt jednego prosiaka jest niższy. Ja osobiście też hoduję świnie w cyklu zamkniętym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kizo    5

Zgadza się cykl zamknięty jest chyba najlepszy pod wieloma względami. Natomiast jeżeli chodzi o cykl otwarty to według mnie produkcja tucznika jest chyba lepsza od produkcji prosiaka. Czemu? Główny powód to możliwość zaprzestania hodowli przy niskiej cenie i dosyć szybkie powrócenie przy lepszej, czego niestety nie możemy zrobić jak mamy lochy. Druga sprawa to pracochłonność przy lochach i kłopoty ze zbytem prosiaka przy dekoniunkturze, bo nawet i stali odbiorcy potrafią się wycofać z hodowli i wtedy jest duży kłopot gdzie te prosięta odsadzić lub sprzedać, bo tucznika to jak nie ten zakład kupi to inny, nie dziś to za tydzień zawsze jakieś wyjście się znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam kupie male prosieta w rozsądnej cenie woj maloposkie
       
    • Przez karolcia06063
      Witam.Mam problem, kupiłam knura hodowlanego,ale nie "sprawuje się".Hodowca nie zamierza go wymienić,co mogę zrobić.Czy ktoś coś wie,albo miał taki problem.
    • Przez Edziu
      Panowie od jakiegoś już czasu występuje problem z lochami w postaci braku apetytu po oproszeniu,do czasu oproszenia wszystko jest ok,natomiast z chwilą oproszenia prawie każda locha traci apetyt i nie chce jeść,pytałem lek-weta to jeden odpowiedział mi że tego się nie leczy tylko locha won z chlewni.Podaję antybiotyk,ale to nie działa locha nie chce jeść tylko pije wodę.Nie mam pojęcia gdzie leży przyczyna proszę o podpowiedz.Z góry dziękuje dousłyszenia
    • Przez polo987
      Mam pytanie do wszystkich hodowców trzody chlewnej i wszystkich którzy się orientują w temacie.Jak najlepiej ogrzać chlewnie w zimie(czym najlepiej).
      Pozdrawiam
    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
×