@olkosio o to to... ja już nie pamiętam kiedy musiałem wyciągać ciągnik na polu... wtedy nie trzeba nawet dużej mocy, wystarczy pomóc i wyjdzie.
@Beryl to w takim razie za mało mocy
między kołem a pierwszym korpusem zmieściłby się jeszcze jeden... nie rozumiem dzisiejszej techniki.... kiedyś potrafili zrobić kompaktowy pług co miał ta samą szerokość orki co ten niby nowoczesny....
Packer zły packer nie dobry, bo to g..wno .... tak to jest jak się podczas zakupu maszyny daje sobie nawijać makaron na uszy przez dilera... Jak by jeden z drugim pomyśleli ( mile widziane było by poczytanie fachowej literatury , nie mam na myśli ulotek reklamowych ) jakie maja ziemie w swoim gospodarstwie i jaki wał jest do nich najbardziej odpowiedni to potem nie było by głupich komentarzy... Ja mam wał pakera w agregacie uprawowo siewnym i nie wyobrażam sobie innego na moje gliny, robi super robotę, ale do talerzówki takiej ja tu na zdjęciu brałbym rurowy.
tak na prawdę to jakieś 10-20 lat temu można było jeszcze podzielić ciągniki na te dobre i wytrzymałe oraz te jedno razowe... gdzie cena szła razem z jakością... kiedyś w fabrykach zatrudniono tęgie głowy od nie zawodności maszyn , a teraz od zawodności, aby zrobić tak aby trochę pochodziło i się zepsuło... teraz kupujemy tylko ładne opakowanie, jak bombonierki.... nigdy nie wiesz co w środku znajdziesz... obecnie uważam że bardzo ciężko jest kupić dobry i nie zawodny nowy ciągnik .... a ceny??? niech przestaną dawać te prowy srowy to i od razu ceny spadną i na pewno będzie stać więcej rolników na zakup nowych maszyn... dopłaty też mogą zabrać, wystarczy stała cena produktów rolnych aby zaplanować inwestycje w gospodarstwie...
już paroma markami ciągników miało okazje porobić , ale w tym wnętrzu jak dla mnie jest wszystko tam gdzie powinno być , czyli pod ręka i niczego nie trzeba szukać po całej kabinie... ale to moja opinia
ale korci mnie zasiać jeszcze 2,5 ha pszenicy , bo pogodę nadają , a miałem w planach wcześniej zasiać . Ale zobaczę , bo urósł mi poplon i muszę te pole zaorać , bo raczej bezorkowo nie da rady i jak zdążę do końca tygodnia to zasieje , bo jeszcze siewnika nie umyłem...
tylko na wiosenne nawożenie trzeba wziąć poprawkę na późny siew
kiedyś pamiętam jak jeszcze były zimy to widziałem , że jakis obszarowiec zasiał pszenice w grudniu pod Kętrzynem i była ładna , ale ile dała to nie wiem.
A ja musiałem zasiać , i zobaczymy co z tego wyjdzie oby było dobrze.
przy odwozie qq robi się dziennie 50-70 km razy 30 dni??? więc co do zużywania się opon to bajki... że po roku trzeba wymieniać... zużywają się jak ktoś nie dba o prawidłową zbieżność i ciśnienie w oponach oraz zbędne obciążenie
@WitekRolnik, wczoraj udało mi się zakończyć siewy jeszcze tylko orka zimowa, ale to i tak muszę czekać na jakieś przymrozki aby poplony przestały już rosnąć, do wiosny się zorze co do mokrej jesieni , to i dobrze niech pada, przynajmniej wiadomo ,ze będzie na wiosnę woda.
zasiałem wczoraj żyto 2,5ha , a w piątek 4 ha pszenżyta, zasiałem tak późno tylko z tego względu , że kupiłem we wrześniu kwalifikatu i musiałem go zasiać abym miał na drugi rok do zasiewów większego areału swoim materiałem. Choć ogólnie miałem w planach zasiać o 6 ha więcej żyta. Ale że w polu mokro to odpuściłem , może jarego zasieje w to miejsce mozna było by jeszcze pszenice zasiać, ale te stanowiska nie były przygotowane pod pszenice więc wolałem nie siać .
u mnie czasami w KV też tak się robi jak dostanie ładnego kamienia , to trzeba wyjśc i młotkiem uderzyć w korpus i opada ja czekam na przymrozki aby poplony wyhamowały i bedzie sie orac może w grudniu jak będzie mi sie nudzić na razie na głowie mam siewy ...
u mnie pogoda była w październiku ok, tylko ,że w moim przypadku z qq zjechałem 20 października ... i miało być siane bednarem bezpośrednio w ściernisko , ale 4 dni przed końcem qq padła skrzynia w nh T7 230 i plany... poszły na spacer... i zaczeło padać ... teraz gruber i siewnik do 1224 i jakoś się sieje przynajmniej na górkach z gliną nie robi kolein. 13 ha pszenicy zasiałem , ale jeszcze pszenżyto czeka i 2 ha żyta... 3 dni pogody potrzeba...
zalezy jaka pianką chcesz mieć ocieplone, ja miałem do wyboru albo z usa/kanada lub europejską wybrałem europejską bo była tańsza o 1zł na 1cm na metr kwadratowy ( mam warstwę 18cm ) co do wełny, to z czasem tworzą się mostki termiczne w szczególności na skosach , a w piance nie ma takiej opcji bo wciśnie się w każdą szczelinę.
właśnie , jak się pali to już bez różnicy czy to pianka czy wełna... ale gdzieś na Fb widziałem zdjęcia po pożarze poddasza gdzie właśnie pianka uratowała całe poddasze bo tylko była lekko opalona bo pokrywała całą konstrukcję drewnianą która nawet nie ucierpiała
Ponieważ sam ociepliłem całe poddasze (200m2 podłogi) w starym poniemieckim domu (1922) zaraz będzie 5 lat , cieplutko, cichutko i żadnych przeciągów ani innych przedmuchów. Cenowo wychodzi to samo co wełna + robocizna, ale 5 razy szybciej jest zrobione ( u mnie wpadły 2 ekipy po 2 ludzi nie cały dzień i 5 beczek wypryskali, wełna tak nie uszczelni jak pianką bo pianka w każda dziurę weszła . I na drugi dzień dalej ekipa wchodziła i działała. A znajomi co budowali domy/remontowali i uszczelniali wełną to żałują że nie uszczelnili pianką,
potem nakupują diagonalnych petlasów i innych bkt nabija 2,5 atm ( bo tak na "znacku" napisali, a że to ciśnienie montażowe to już jeden z drugim nie doczytali, choć w wulkanizacjach też nie mają pojęcia jakie stosować ciśnienia robocze w oponach rolniczych) pojadą w pole i gadanie później że stary ciągnik to złom i dziadostwo bo nie może pługa uciągnąć . Potem kupuje zachodniego nie rzadko na oponach profilowych bo radialnych już coraz mniej , i nagle cud... bo pługa nie czuje jak ciągnie.... i wychwalanie pod niebiosa nowego ciągnika....
A co do opon to bardzo dobre wybrałeś , mam w 914 chyba już 10 lat w turze i nie narzekam , tylko uważaj bo teraz dwa razy szybciej się zakopiesz, bo bardzo fajnie się wgryzają w teren i jak na tyle to ciśnienie w zależności od potrzeb 1.2-1.5 będzie ok