Czytam, czytam i czytam, wszędzie przebija się propozycja łączenia się. I co? g g g gunwo. Myślę, że inna rozmowa byłaby gdyby zrzeszyć w grupę rolników ze wsi/kilku wsi, dogadać się ile rocznie sztuk jesteśmy w stanie dostarczyć ubojni po czym skontaktować się z kilkoma, przedstawić ofertę grupy i oczywiście wybrać najkorzystniejszą opcję. Pomijamy tu handlarzyny, mamy większą ilość towaru, a przy większych ilościach zawsze jest inna rozmowa w kwestii ceny itepe itede. Tylko TU JEST POLSKA, nie idzie się dogadać, temu nie pasuje to, temu tamto, na WBC nie sprzeda bo go oszukają na wadze i mięsności i tu również itepe itede. Żadne zrywy, powstania nic tu nie dadzą, komuna gdzie być może byłoby to skuteczne skończyła się 30 lat temu.
To jedna kwestia. Druga kwestia przewijająca się przez ostanie kilkanaście stron to wybory. Ludzie! Pisząc tu, że nie uczestniczycie w wyborach pokazujecie tylko swoją biedę umysłową! Jeśli głosujecie macie prawo być niezadowoleni ze swojego wyboru, ale jeśli nie głosowaliście wcale to przyzwoitość kazałaby milczeć w tym temacie. Tu nie trzeba słuchać propagandy polityków z żadnego obozu w stylu, że głosując na partię X de facto wspieramy partię Y i vice versa. To mrzonka! Tym mącicielom w sumie o to chodzi.